Kategoria: Literatura

Grę Endera czytałem dawno temu – zafascynowała mnie tym, jak doskonale została napisana. Później napotkałem kilka niepochlebnych opinii o następnych książkach Carda w tej serii, po W przededniu sięgnąłem więc z ciężkim sercem, obawiając się, że nie dorówna niedoścignionej Grze Endera.…

Poprzedni tom Pieśni Lodu i Ognia, zatytułowany Nawałnica mieczy. Krew i złoto nie pozostawiał czytelnika z jedną spokojną myślą. Po raz kolejny okazało się, że Martin nie zamierza oszczędzać swoich bohaterów, a wraz z nimi także i fanów cyklu. Cóż – to jednak minęło i trzeba zmierzyć się z kolejną częścią.…

Moja pierwsza styczność z magisterską trylogią zakończyła się pragnieniem poznania ciągu dalszego. Druga jeszcze to uczucie wzmogła, znakomicie rozwijając wątki i poszerzając świat. Trzecia i ostatnia… Cóż, tu mam pewien dylemat.…

Na początku będzie (mam nadzieję) oczywistość: życie recenzenta jest trudne. Pół biedy, jeśli do recenzji dostanie coś, co jest oczywistym hitem albo kompletnym gniotem. Wtedy sprawa jest prosta. O wiele gorzej, jeśli dostaje on do swoich rąk produkt, będący typowym średniakiem, o którym na dobrą sprawę nic mądrego nie można napisać.…

Był sobie zombie. Nie pamięta za wiele ze swojego poprzedniego życia, z wyjątkiem pierwszej litery imienia (R), ale nawet tego nie jest do końca pewien. Wraz z innymi zombie zamieszkuje opuszczone lotnisko, gdzie spędza czas na snuciu się i pojękiwaniu oraz próbie stworzenia rodziny z przypadkową zombie-żoną i zombie-dziećmi (chłopcem i dziewczynką).…

Większość osób sięgnie po książkę zwabiona zapewne nazwiskiem jednego z autorów. Terry’ego Pratchetta nie trzeba bliżej przedstawiać. Wspólnie z cenionym twórcą fantastyki naukowej, Stephenem Baxterem, stworzył Długą Ziemię.…

Prawie każdy z nas miał w swoim życiu jakiś amulet, który uważał za przynoszący szczęście – zakładkę, breloczek czy kamyk. A gdyby przedmiot ten w istocie okazał się być szczęśliwym talizmanem, na dodatek pożądanym przez siły o wiele potężniejsze, niż możecie przypuszczać?…

Z książkami z gatunku horror jest pewien problem. Autor nie dysponuje znanymi z kina rozwiązaniami, które powodują, że w pewnej chwili zaczynamy żałować obfitego obiadu, zjedzonego parę chwil przedtem (patrz: seria Piła)……