Kategoria: Bez kategorii

Pan Lodowego Ogrodu to powieść, po którą musiałem sięgnąć. Zbyt głośna, zbyt zachwalana i zbyt ważna, abym o niej zapomniał. A mimo to czas upływał, a ja, zwykle mając większy wybór, sięgałem po inne pozycje.

Jigowi Smokobójcy nie dane jest zaznać spokoju. Dokonał już wielu heroicznych czynów, ale przeznaczenie wciąż o nim pamięta i tym razem wplątuje go w rozgrywki pomiędzy bogami. Dla małego goblina to ponowna okazja, by wykazać się niespotykanym męstwem, a dla nas, by się dobrze bawić.

Orki. Od czasu Tolkiena wielokrotnie pojawiały się na kartach najprzeróżniejszych powieści. W Ostatnim Władcy Pierścienia, czyli sporze wdzianym oczami wroga, w beznadziejnym Pierścieniu Mroku, który miał być kontynuacją, na którą Tolkienowi zabrakło czasu, a także w wielu innych powieściach. I wciąż podejmowane są próby pisania o tych stworzeniach.

Wyobraź sobie, że tamten świat wcale nie jest taki, jak uczy się na lekcji religii. Może i anioły mają skrzydła i działają, by pomóc ludziom, ale na tym podobieństwa się kończą. Tak naprawdę, pod nieobecność Boga anioły toczą bezwzględną walkę z siłami nieczystymi o ludzkie dusze, stosując przy tym cały arsenał nie do końca czystych sztuczek, co więcej, głównie działając cudzymi rękami. Bluźniercze? Obrazoburcze? Być może, ale Jakub Ćwiek udowadnia, że to również świetny pomysł na książkę. (100)

O tym, iż Siergiej Łukjanienko potrafi pisać bardzo dobre książki przekonałem się czytając Nocny Patrol, powieść która zrobiła na mnie naprawdę piorunujące wrażenie. Gdy tylko nadarzyła się taka możliwość, sięgnąłem po nowy tytuł tego autora – Brudnopis. (105)

Oczekiwana od dawna powieść fantasy Rafała Ziemkiewicza trafiła wreszcie w moje ręce. Jak wypadła? Co mogę o niej powiedzieć po zakończeniu lektury? Sprawdźcie w recenzji "Ogni na skałach". (75)