TrójKONt 2007

TrójKONt doczekał się swojej trzeciej edycji, która odbyła się 27 stycznia bieżącego roku, a ja piszę te słowa kilka godzin po przyjechaniu do domu. Już na samym początku muszę powiedzieć, że nie zawiodłem się na konwencie – rzadko kiedy na nie uczęszczam, a TrójKONt należy do najlepszych, na jakich byłem.

Początek

Zacznijmy od początku. Obudziłem się z rana, umyłem i zrobiłem jeszcze wiele innych rzeczy, o których nie chcielibyście czytać. Następnie z grupą osób wybrałem się do gdyńskiej YMCA, gdzie odbywała się impreza. Szybko dostaliśmy się do sąsiedniego miasta, po drodze spotykając wielu znajomych zmierzających w to same miejsce. Następnie przeszliśmy w niemal kompletnej ciszy przez ulicę, coraz bardziej wyczekując konwentu. Naszym oczom ukazał się budynek YMCA. Czym prędzej wbiegliśmy do środka, rozglądając się chaotycznie po otaczających nas stoiskach.

Wstęp kosztował 10zł. Z początku było około dwustu osób, może nawet więcej. Chwilę postaliśmy w kolejce. Dostałem zielony identyfikator (normalni uczestnicy mieli szary) i broszurę z programem spisanym w tabelce. Zaletą informatora był opis programu na kilku następnych stronach, dzięki któremu mogliśmy dowiedzieć się, o czym jest dany pokaz/prelekcja. Ta zaleta broszurki okazała się bardzo przydatna przy tajemniczych nazwach pokroju Pokaz Twardego Chi.

Organizatorów i ochronę trudno było odróżnić od normalnych uczestników. Jedynym, co ich różniło, była większa plakietka innego koloru, czasami koszulka konwentu, którą mógł zakupić każdy. Na szczęście świetna organizacja konwentu pozostawiła mało niedomówień i nie trzeba było prosić nikogo o pomoc.

Pierwszą wadę zauważyłem już na początku. Brakowało sesji! Dla fanów gier fabularnych pozostały jedynie prelekcje, ewentualnie stoiska z podręcznikami. Te pierwsze były atrakcyjne, a stoiska… Kilka podręczników na krzyż nie przyciągało większej uwagi.

Skierowaliśmy swoje kroki do DDR Rooma, gdzie przez cały konwent coś się działo. Zawsze można było tam spotkać kilku, jak nie kilkunastu, ludzi skaczących po macie. Przez cały czas utrzymywała się tam miła atmosfera. Nasza ekipa wybrała sobie to pomieszczenie na bazę wypadkową i tam zostawiła plecaki, po czym udała się do Games Roomu.

Games Room

Games Room prowadzony był przez firmę Games Ox. Obsługa objaśniła nam zasady gry w Dungeoneera, przy którym spędziliśmy dobre półtora godziny. Wcześniej nie widziałem tak dobrej planszówki, która przypomniała mi dobre lata spędzone nad Magią i Mieczem. Następnie wzięliśmy się za nieco mniej pociągającą Jaskinię Trolla. Tym razem nie było aż tak dobrze. Próbowaliśmy sił także w Call of Cthulthu: Arkham Horror i w Dooma, ale skomplikowane zasady obu planszówek zniechęciły nas i zaczęliśmy pogrywać w Jengę, przy której zeszło nam kilka godzin. Układanie wieży z klocków sprawiało dużą radość. Niestety poza wymienionymi wyżej tytułami Games Room nie zaprezentował zbyt wielu gier, przez co znudzeni graliśmy w Bohnanzę przyniesioną przez znajomego…

Turnieje i konkursy

Kolejnym rozbudowanym punktem programu były turnieje, które rozgrywały się na dużej sali gimnastycznej obok pokazów. Ustawiono kilkanaście stołów w rzędy, a na nich makiety. Trwały turnieje WH40k i WFB. Szczególnie obserwowałem ten pierwszy ze względu na znajomego biorącego w nim udział. Uczestnicy grali najróżniejszymi armiami, od Space Marines na Tyranidach kończąc. Walki były zacięte i na wysokim poziomie. W ostatniej rozgrywce spotkali się dwaj gracze grający normalnymi i mrocznymi Eldarami. Długa, trudna walka wyłoniła zwycięzcę – okazał się nim młody Wojtek, który przyjechał tu pograć tylko dla zabawy…

Fani karcianek także się nie zawiedli. Zorganizowano turniej Magica i Crystalicum, ale nie poświęciłem im większej uwagi. Dla osób uwielbiających planszówki były także rozgrywki GO.

Podsumowując, turniejów i grających było sporo. Można było wiele wygrać, nagrody były naprawdę cenne. By je wygrać trzeba było wykazać się sprytem i umiejętnościami, ponieważ gracze stali na wysokim poziomie.

Dla fanów gier fabularnych odbył się konkurs, a raczej matura ze znajomości systemów. Trzeba było w nim popisać się ogromną i szczegółową wiedzą dotyczącą najrozmaitszych gier. Jako przykład dam dwa pytania: Co się wydarzyło w Night City w roku 2014? Lub podaj poprawne statystyki H&K 2011. Pytania pochodziły z Cyberpunka, Earthdawna, Legendy Pięciu Kręgów i wielu innych. Konkurs odbył się w formie testu, co ludzi przyzwyczajonych do ustnej odpowiedzi zdziwiło.

Pokazy

W dużej sali, gdzie odbywały się turnieje, były organizowane pokazy. Między innymi można było tam znaleźć walki wikingów czy też pokaz tańców celtyckich. Pokazy były dużym urozmaiceniem konwentu i zawsze gdy nie było co robić, z chęcią na nie się udawałem. Miło było popatrzyć na walki po długich, czasami nużących rozgrywkach w Games Roomie.

Prelekcje

Z powodu braku sesji zatwardziali erpegowcy jako atrakcję mieli do dyspozycji jedynie prelekcje. Na szczęście muszę powiedzieć, że większość z nich wypadła na dobrym, ponadprzeciętnym poziomie. Tematów było naprawdę sporo, niektóre nawet nie dotykały spraw RPG. Można było dowiedzieć się nieco o Islamie, była jedna poświęcona historii kar i tortur, lekcja japońskiego, budowanie atmosfery strachu przez klimat absurdu i wiele więcej… Na trzydzieści prelekcji (wliczając w to dwa trzy konkursy) nie odbyły się tylko trzy. A dwadzieścia siedem to już coś. Szczególnie do gustu przypadła mi prelekcja na temat Monastyru, w której prelegent opisał system, jego dobre i złe strony. Ogólnie na temat tego punktu programu nie można się wypowiedzieć negatywnie. Było dobrze!

Podsumowanie

TrójKONt 2007 uważam za konwent udany. Program był rozbudowany, dla każdego coś na pewno się znalazło. Nie nudziłem się, na imprezie panowała atmosfera nie pozwalająca ani na chwilę się oderwać od programu. Jedynym mankamentem był brak sesji, szczególnie odczuła to moja drużyna przyzwyczajona do cotygodniowych sesji. Optymistycznie kończąc, mam nadzieję, że organizatorzy nie poprzestaną na trzeciej edycji i zorganizują kolejne, równie świetne jak ta.

Ocena: 4+

BLACKs Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.