Trener w amoku – recenzja

trenerwamoku

Dziś przedstawię wam zwariowaną grę o piłce nożnej. Myślicie sobie pewno – Futbol Ligretto, szalona karcianka wypuszczona na rynek nie tak dawno temu przez wydawnictwo Egmont. A właśnie, że nie, bo mam zamiar napisać o grze planszowej Trener w amoku, autorstwa Waltera Oberta, wydanej przez firmę Granna.

Trener w amoku (ang. Hystericoach) został wydany w schludnym i wytrzymałym pudle wielkości tych od dodatków do Neuroshimy Hex (które to dodatki są notabene drukowane w drukarni firmy Granna). Karton prezentuje się bardzo ładnie, a jego wnętrze wypchane jest po brzegi. Grannie zarzucano ostatnio, że ich gry wypełnione są głównie powietrzem, a duże pudło to jedynie chwyt marketingowy, mający sprawiać, by całość ładnie prezentowała się na półce w sklepie. Problem ten był szczególnie uwidoczniony przy okazji polskiego wydania gry Hej! To moja ryba, gdzie komponenty zajęły mniej-więcej dziesiątą część opakowania. W omawianej przeze mnie grze wreszcie naprawiono ten błąd.

Pudełko idealnie pasuje do oferowanej zawartości. Wewnątrz znajdziemy instrukcję, ponad pięćdziesiąt kart, szesnaście pionów, sporych rozmiarów planszę, 2 plastikowe piłki i kostkę sześcienną. Do jakości wykonania nie da się przyczepić, co u Granny jest standardem, a recenzowany poprzednio przeze mnie Anty-monopoly zdaje się być wyjątkiem potwierdzającym tę regułę.

Jak pewnie nietrudno zgadnąć, w Trenerze w amoku wcielamy się w… trenera właśnie. To znaczy dwójka graczy wciela się w trenerów, a reszta w ich wierne drużyny, godzące się na każde, nawet najbardziej finezyjne zagranie, byle tylko zdobyć upragnionego gola.

W Trenerze w amoku każdy z trenerów na początku losuje kartę drużyny narodowej, którą poprowadzi, ale niestety nie znajdziemy tam naszej rodzimej. Na owej karcie przedstawione są imiona i nazwiska zawodników, często o wymyślnym i podobnym do siebie brzmieniu (na przykład nazwiska Bamba, Bomba i Bubu w drużynie Senegalu), każde z nich ma przyporządkowaną cyfrę. Gracze natomiast poruszają pionkami z owymi cyframi, a przed sobą również mają kartę z nazwiskami. Zadaniem trenera jest takie manewrowanie graczami na planszy, by stali oni na odpowiednich pozycjach, które wskazuje uprzednio wylosowana karta schematu. Jednak uwaga – trenerzy nie mogą krzyczeć słów takich jak do przodu czy do tyłu, a zawodników mogą wołać tylko po imieniu i nazwisku (a nie po cyfrze).

tren1Gdy formacja będzie się zgadzała z tą z karty schematu, drużyna będzie mogła oddać strzał na bramkę. Jego celność określa się przez rzut kostką. Gra trwa do ustalonej wcześniej przez graczy liczby bramek lub przez ustalony czas. Sdrużynowy polega na umiejętnym dowodzeniu przez trenera i zgraniu zawodników. Gra jest bardzo żywiołowa, wręcz hałaśliwa, a o nudzie przeważnie nie ma mowy.

Trzeba jednak przyznać, że tytuł ma pewne wady. Zacząć należy od tego, że nie każdemu odpowiada ta forma zabawy. Dużo krzyku, czasem chaos i bezmyślność rozgrywki. Trener krzyczy, gracze przesuwają pionki i tak w kółko. Mam wrażenie, że gra w takiej formie może jednak po pewnym czasie znużyć.

Z uwagi na specyfikę i dużą liczbę graczy potrzebnych do czerpania pełnej przyjemności z gry, seria Party Games nie jest częstym gościem na moim planszowym stole. Santy Anno – świetna gra, jednak niesamowicie męcząca, a i bieganie wokół stołu sprawia, że ciężko znaleźć miejsce do jej rozgrywania; Mafia – duża liczba graczy i specyficzna atmosfera potrzebna do pełnego zaangażowania się w grę. Z Trenerem w Amoku jest podobnie, w pubie nie zagramy z uwagi na hałas, w domu raczej też ciężko, z uwagi na to, że do dobrej zabawy potrzeba najlepiej 6 graczy, a taki skład czasem ciężko zebrać. Co innego w szkolnej świetlicy czy na obozie wycieczkowym – tam Trener w Amoku będzie jak znalazł.

Podsumowując, jeśli jesteś fanem piłki nożnej, masz sporą ekipę grających i lubisz hałaśliwe gry, Trener w amoku będzie dobrym wyborem. Z drugiej strony – jak widać – jest trochę wymogów do czerpania pełnej przyjemności z tego tytułu. Jeśli nie jesteś w stanie ich spełnić, raczej daruj sobie Trenera.

Tytuł: Trener w amoku
Autor: Walter Obert
Wydawca: Granna
Ilość graczy: 4-15
Rok: 2009
Ocena: 4-
JAskier Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.