Gone. Faza trzecia: Kłamstwa – recenzja

klamstwa

Gdyby przygotować ranking naj­brzyd­szych okładek, jakimi wydawcy fantastyki raczą swoich czytelników, seria Gone z pewnością zajęłaby mało zaszczytne miejsce na czele tej listy. Powiem więcej – gdybym miał wybierać lektury po samej tylko okładce, nigdy nie sięgnąłbym po książki Michaela Granta. A była by to strata naprawdę duża.

Kiedy po raz trzeci przyszło mi się spotkać z dzieciakami z Perdido Beach, które pewnego dnia zostały pozostawione same sobie, po tym jak wszyscy powyżej piętnastego roku życia zniknęli, byłem ciekaw czy autor utrzyma wysoką formę, znaną z dwóch poprzednich części. I muszę przyznać, że mu się to udało – Gone. Faza trzecia: Kłamstwa czyta się równie szybko i równie przyjemnie.

Po pokonaniu Gaiaphage bohaterom nie zabrakło przeciwności. Wciąż na wolności jest przecież Caine, który mimo dwóch porażek nie zamierza się poddać, a poza tym Zil i jego Ekipa Ludzi wciąż głoszą hasła nietolerancji i prześladują wszystkich odmieńców, czyli dzieci obdarzone nadnaturalnymi mocami. Sam, choć chętnie rozprawiłby się z przeciwnikami, nie może tego zrobić, gdyż jego działania wstrzymywane są przez Radę, która ciągle nie radzi sobie z wprowadzeniem nowych praw. To pogłębia tylko frustrację bohatera, który nie doszedł jeszcze do siebie po torturach zadanych mu przez Drake’a Biczorękiego. W końcu doprowadza to do tego, że obrońca dziecięcej społeczności odchodzi. Akurat w chwili, gdy zaczną się nowe kłopoty.

Zasadniczą częścią historii opowiedzianej w tym tomie, jest wątek dotyczący Orsay, dziewczynki która odkrywa w sobie moc wędrówki przez sny ludzi spoza bariery. Ona wie, że zarówno piętnaste urodziny, jak i śmierć w ETAP-ie, stanowią wybawienie i powodują pojawienie się w świecie na zewnątrz. Wkrótce wokół tej postaci tworzy się grupa przypominająca rodzaj kultu, zaś sama Orsay nazywana jest Prorokinią. Rada, aby zapobiec niekontrolowanym aktom ucieczki z tego świata, zaczyna rozpowiadać, że dziewczyna kłamie. Ale tak naprawdę w tym wszystkim trudno osądzić co jest prawdą, a co nie. Na domiar złego w mieście pojawiają się Brittney i Drake – dzieciaki, które uważano za martwe. A z tego także będzie trochę kłopotów.

Po raz kolejny Grantowi udaje się stworzyć wiarygodnych i wielowymiarowych bohaterów, którzy znakomicie wpasowują się w rozwijającą się dynamicznie historię. Mamy zatem liczne wątki, które z czasem ulegają wzajemnemu splątaniu, cały czas przyciągając uwagę i powodując chęć przeczytania jeszcze jednego rozdziału. Tym razem jednak postać Sama zostaje nieco odsunięta od głównych wydarzeń. Nie jest to zatem opowieść o jednym bohaterze i grupce jego najbliższych przyjaciół, ale o całej społeczności, która musi borykać się z problemami typu chuligaństwo, głód, choroby i inne nieprzewidziane przypadki. Powieść przy tym traci niewiele – to zadziwiające, że wciąż rozwijając i tak bogaty, choć ograniczony barierą świat, Michaelowi Grantowi udaje się zachować wiele finezji i ciekawych pomysłów.

Tytułowy problem bohaterów – kłamstwa – sprawiają, że ta dziecięca społeczność bardzo dojrzewa w oczach czytelnika. Co prawda bohaterowie są nieco starsi w porównaniu do siebie z poprzedniego tomu, nie zapominajmy jednak, że to wciąż powieść dla młodzieży i o młodzieży. Idąc jednak za ciosem, autor musiał wreszcie poruszyć bardziej poważne tematy, a w tle pojawiają się także wzmianki o prostytucji (na szczęście nie wśród bohaterów) czy kanibalizmie. To jednak kłóci się nieco z czymś, na co zwracałem uwagę przy okazji recenzowania poprzednich tomów – choć akcja obfituje w dramatyczne i niebezpieczne dla bohaterów wydarzenia, nierzadko zakończone śmiercią, Grant unika sytuacji, w których jedno dziecko bezpośrednio zabija inne dziecko.

Trzeci tom cyklu Gone to bezsprzecznie jeden z najlepszych tytułów jaki czytałem w ostatnim czasie i mówię to z pełną świadomością faktu porównywania go do książek przeznaczonych dla starszych i poruszających poważniejsze tematy. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to powieść bardzo dobra i właściwie czytelnik w każdym wieku znajdzie w niej coś dla siebie. Polecam wszystkim.

Tytuł: Gone. Faza trzecia: Kłamstwa 
Cykl: Gone: Znikneli, tom III
Autor: Michael Grant
Wydawca: Jaguar
Rok: 2010
Stron: 404
Ocena: 5
BAZYL Opublikowane przez:

Zaczął od tekstowego Hobbita na Commodore 64, a potem poszło już z górki. O tamtej pory przebił się przez wszystkie chyba rodzaje fantastyki – i nie przestaje drążyć tematu dalej.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.