W przededniu – druga recenzja książki

w_przededniu_vG

Grę Endera czytałem dawno temu – zafascynowała mnie tym, jak doskonale została napisana. Później napotkałem kilka niepochlebnych opinii o następnych książkach Carda w tej serii, po W przededniu sięgnąłem więc z ciężkim sercem, obawiając się, że nie dorówna niedoścignionej Grze Endera. Pierwsze piętnaście stron przekonało mnie, jak bardzo się myliłem – akcja od razu wciągnęła, autor przez staranne oddanie psychologii występujących postaci kazał mi wraz z nimi współprzeżywać rozgrywające się wydarzenia.

Card w bardzo wyważony sposób wprowadzał kolejne opisy, pozwalające wyobrazić sobie w szczegółach świat występujący w książce, zarówno twarde realia kosmicznej kolonii górniczej, jak i luźne, często żartobliwe sytuacje rozgrywające się pomiędzy żołnierzami oddziałów specjalnych. Postacie przedstawione przez Carda – jak miało to też miejsce w Grze Endera – charakteryzuje wysoki intelekt i błyskotliwość. Widać, że losy świata nie spoczywają w dłoniach jednostek przeciętnych. Każda z postaci jest wyjątkowa i w każdej z trzech opisanych historii z łatwością jesteśmy w stanie zapamiętać imiona kluczowych bohaterów, a także przyporządkować im emocje, jakie względem nich odczuwamy – z czasem, wraz z rozwojem akcji i głębszym poznawaniem psychologii postaci, będą one ulegać zmianie.

Te elementy są zdecydowanie mocnymi stronami książki, jednak nie jest ona pozbawiona wad. Słabo zarysowane są walki w kosmosie – trudno wyobrazić sobie, co dokładnie się dzieje, bazując tylko na opisach. Można też odrobinę przyczepić się do tłumaczenia – są momenty, w których wypowiedzi postaci, chociaż na papierze nie drażnią, brzmiałyby bardzo nienaturalnie, gdybyśmy chcieli je odegrać, mimo że po angielsku byłyby bardzo płynne. Tłumacz najwyraźniej chciał zachować rytm języka używanego w książce, jednak zastosowane przez niego zabiegi nie we wszystkich miejscach są trafione. I największy w mojej opinii mankament książki – brak kontynuacji lub zakończenia rozpoczętych wątków. Książka pozostawia olbrzymi niedosyt. Ale to spojrzenie subiektywne – dla innych to może być właśnie jej olbrzymia zaleta, bo pobudza wyobraźnię i kreatywność.

Tytuł: W przededniu [Earth Unaware]
Autorzy: Orson Scott Card, Aaron Johnston
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok: 2013
Stron: 376
Ocena: 3+
Jakub Timor Komacki Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.