Potworny konwent – relacja z Avangardy 8

158135_ava8_poster_500x700

W dniach 26-28 lipca odbyła się kolejna, ósma już Avangarda, czyli warszawski zlot miłośników fantastyki. Tegoroczna edycja była dla mnie trzecią z rzędu, na której miałem przyjemność gościć. Już po Avangardzie 2010 miałem pewność, że to wydarzenie na stałe pojawi w rozpisce moich wakacyjnych wyjazdów i na pewno będzie częścią szeroko pojętego urlopu. Termin przypada w samym środku sezonu wakacyjnego. Oznacza to przeważnie piękną pogodę i wakacyjny klimat. Kto jednak powiedział, że wakacje muszą być czasem wolnym od gier i fantastyki? Dla mnie sytuacja przedstawia się zupełnie odwrotnie. Tegoroczna Avangarda wypadła minimalnie gorzej od tej poprzedniej. Ale nie uprzedzajmy faktów…

Motywem przewodnim imprezy były potwory i potworności wszelakie. Jako miłośnik grozy, bardzo lubię tego typu tematykę, więc cieszyło mnie podwójnie to, że punkty programu zostaną w pewnej części oparte właśnie o ten rodzaj fantastyki. Ponadto atmosferę podsycało to, że oprawa materiałów towarzyszących zgromadzenia, będzie również zachowana w tym tonie. Wszystko przebiegło w sposób profesjonalny. Organizatorzy szczegółowo rozpisali procedurę rezerwacji pokoju, a po wpłaceniu pieniędzy otrzymałem dosyć szybko maila potwierdzającego wpłatę. Strona internetowa spotkania posiadała wszelkie niezbędne informacje, była także czytelna, co sprawiało, że uczestnik był dobrze poinformowany. Organizatorzy udostępnili informator w formacie .pdf, dzięki czemu każdy mógł się zapoznać się z wszelkimi niezbędnymi informacjami i zaoszczędzić czasu po samym stawieniu się na terenie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Po dojeździe na miejsce z warszawskiego Dworca Centralnego, w oczy rzuciła się kolejka przed budynkiem konwentu, a właściwie jej brak. Jednakże dla nas, miłośników fantasy, nie było to odstraszające. Początkowo, planowaliśmy kierować się do sali gier planszowych i tak też uczyniliśmy. Niestety, wystąpił tam pewien problem z systemem komputerowym, w wyniku czego przez pewien czas niemożliwe było wypożyczanie gier. Dlatego też postanowiliśmy pozwiedzać przepastny budynek. Jedno z utrudnień, jakie napotkaliśmy to niemal całkowity brak. Inną wadą,było złe ulokowanie sal. Dlaczego zatłoczony Games Room znajdował się na najbardziej upalnym piętrze budynku, a nie w chłodnych podziemiach, gdzie grali LARP-owcy (których zresztą zbyt wielu nie widziałem)? Dlaczego sale, w których odbywały się atrakcje, były tak porozrzucane po budynku i słabo oznaczone? Te pytanie zadawałem sobie ja, ale także i inni uczestnicy imprezy.

awa81W czwartek odwiedziłem także prelekcję o toruńskim cmentarzysku. Prowadząca zanotowała lekkie spóźnienie, dodatkowo wystąpiły także pewne problemy ze sprzętem, ale mimo to była ona. Wykład był dosyć zajmujący oraz poszerzający wiedzę o rzeczywistości, a to jest dosyć cenne.

Od piątku konwent zaczynał powoli tętnić życiem. Pojawiało się coraz więcej osób. Rozstawiane były także kolejne stoiska z grami, literaturą i najróżniejszymi fantastycznymi akcesoriami. Avangarda, to podobnie jak inne duże konwenty, quasi-targi. Fan z funduszami do wydania, zawsze znajdzie coś dla siebie na tego typu imprezach. W piątek odwiedziłem kilka turniejów gier planszowych, konkurs wiedzy o grach, uczestniczyłem także w spotkaniu z redakcją nowego magazynu grozy pod tytułem Coś na Progu. Skorzystałem z funkcjonującego na terenie konwentu bufetu, którego ceny były znośne. W upalnym dniu, orzeźwienie gwarantowały napoje energetyczne rozdawane przez miłe panie z Redbulla.

awa82W sobotę było tłoczno, ale miałem okazję zagrać, w jeden z przywiezionych przez firmę Rebel, prototypów gier planszowych, co stanowiło miłe zaskoczenie pod względem udostępnienia gier. Slavika , bo o niej mowa, nie przypadła mi szczególnie do gustu, ale duży plus za możliwość przetestowania. Podobał mi się profesjonalizm prowadzących Strefę Luzu, którzy mieli świetne podejście do uczestników atrakcji i ciekawe, innowacyjne gry w ofercie. Po raz pierwszy odwiedziłem sklepik konwentowy, aby wymienić walutę, którą inkasowałem za wygrane turnieje, na rzeczywiste nagrody. W mojej opinii na tegorocznej Avie stosunkowo łatwo można było wygrać jakieś nagrody, a ich wybór nie był zły. W niedzielę odwiedziłem ostatnie turnieje. Żałuję, że organizatorzy ustawili eliminacje do mistrzostw Polski w grę Dominion na tak późną godzinę. Mam wrażenie, że przez to wielu potencjalnych chętnych, nie miało możliwości, by wziąć w nich udział. Tego dnia było także pusto na korytarzach.

Zdecydowanym plusem tegorocznej edycji była bogata oferta programowa. Pomimo tego, że sam korzystałem głównie z atrakcji związanych z grami planszowymi i karcianymi, doceniam jak bardzo rozbudowany był program. Fan, absolutnie każdej dziedziny gier i fantastyki, na Avangardzie mógł czuć się zadowolony. Minusem z kolei, był brak znanych nazwisk, wśród zaproszonych na imprezę gości, co spowodowało, że nie było bardzo dużego zainteresowania literaturą, z powodu ubogich spotkań autorskich. Uważam, że powinno się poprawić ten aspekt w przyszłym roku. Do zalet możemy zaliczyć czystość toalet oraz cały teren obiektu. Ochrona była niemal niedostrzegalna i miła. Na koniec warto zaznaczyć, że w tym roku na zjeździe pojawiło się nieco mniej osób, niż na edycji poprzedniej. Miejmy nadzieję, że frekwencja za rok wzrośnie.

awa83Podsumowując, tegoroczna Avangarda nie była pozbawiona wad, jednak nadal stanowi ona ścisłą czołówkę imprez o tej tematyce w Polsce. Na pewno będę chciał pojawić się na imprezie z tego cyklu w przyszłym roku, a to powinno stanowić najlepszą rekomendację.

Ocena: 4+.

JAskier Opublikowane przez:

2 komentarze

  1. Mag
    20 sierpnia 2012
    Reply

    Data

    26-29 lipca gwoli ścisłości 🙂

  2. xaric
    21 sierpnia 2012
    Reply

    Sprostowanka

    1. Ulokowanie Games Roomu i sal – niestety o tym jaką przestrzenią będziemy dysponować i z których sal będziemy korzystać decydowały władze poszczególnych wydziałów znajdujących się w budynku 34. Nie mieliśmy na to żadnego wpływu, mogliśmy tylko zagospodarować dostępną przestrzeń możliwie efektywnie biorąc pod uwagę m.in. ilość sal dostępnych na danym poziomie i ich przewidywane przeznaczenie. Poziom podziemi niestety nie spełniał naszych wymogów odnośnie games roomu ze względu na zbyt duży rozstrzał dostępnych pomieszczeń, niekorzystny dla umieszczanych tam atrkacji/wystawców.
    2. Termin MP w Dominion (bo to były Mistrzostwa a nie eliminacje do nich) ustanawiał organizator turnieju – Centrum Gier BARD, jego umieszczenie w niedzielę i to o tej godzinie było dla nas równie zastanawiające, ale widać taka wola.
    3. Dzięki za relację 🙂 Na przyszłość – nurtujące nieprawidłowości warto omówić z organizatorami, byliśmy łatwo dostępni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *