Partials. Częściowcy – recenzja książki

partials

Na początku powiem wprost: otrzymując do recenzji kolejną książkę od Jaguara, nie spodziewałem się od niej niczego dobrego. W gruncie rzeczy poza Wielką Wojną Diabłów i książkami Johna Flanagana nie kojarzę żadnego tytułu, który mógłby uchodzić za swego rodzaju must have, a który mógłbym z czystym sumieniem polecić czytelnikom. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy wziąłem się za lekturę książki Dana Wellsa. Co prawda, nie dorównuje on pisarsko drugiemu wielkiemu Wellsowi, ale jak widzicie w stopce, książka okazała się wcale nie najgorsza.

Akcja Partials osadzona została w połowie XXI wieku. Dwie dekady wcześniej rząd amerykański stworzył tzw. Częściowców (tytułowych Partials; swoją drogą tłumacz mógł pokusić się o lepszy przekład), biomaszyny, silniejsze i sprawniejsze od zwykłych ludzi. Ich zadanie było proste – wygrać wojnę izolacyjną na terenie Chin. Broń idealna, która bez wahania wykonała każdy rozkaz i podjęła się każdego zadania. Problem w tym, że Amerykanie nie mieli pomysłu, co zrobić z nimi po wojnie – setki tysięcy zwycięskich super-żołnierzy po powrocie do kraju zostało zepchniętych na margines społeczny, bez perspektyw życiowych i szans na normalną pracę. Nic więc dziwnego, że doszło do buntu – w przeciągu kilku tygodni Częściowcy opanowali kraj, likwidując wszystkie punkty oporu.

Zwycięscy Częściowcy nie obrócili jednak swoich stwórców w niewolników, gdyż w trakcie walk doszło do uwolnienia tajemniczego wirusa RM, który w kilka dni zabił 99% mieszkańców Ziemi. Kilkadziesiąt tysięcy ocalałych z Nowego Jorku przeniosło się na Long Island, odgradzając się od opanowanego przez Częściowców świata polami minowymi i zasiekami. Ocaleni nie mieli jednak powodów do radości. Już po kilku miesiącach okazało się, że morderczy wirus wcale nie przestał działać i zabija kolejne setki noworodków. W ciągu czternastu lat dzielących bunt Częściowców od rozpoczęcia akcji książki, lekarze nie posunęli się w swoich badaniach nad RM nawet o krok – nie przeżyło ani jedno dziecko urodzone po Wybuchu. Nie widząc innej nadziei na przetrwanie gatunku, senat decyduje się na wprowadzenie obowiązku zachodzenia w ciąże przez coraz to młodsze kobiety, licząc na to, że któraś urodzi dziecko odporne na wirusa, mogące stać się źródłem szczepionki. Grupka nastolatków, która nie chce zostać sprowadzona do roli zwykłych zwierząt rozpłodowych, postanawia walczyć z opresyjnym senatem i znaleźć inny sposób na pokonanie wirusa.

Partials to niemal typowa książka postapo. Niemal, bo jak wszystkie książki Jaguara hołduje pewnemu specyficznemu stylowi, który albo się lubi, albo nienawidzi. Z jednej strony mamy, typowy dla postapokaliptycznych opowieści, dość ciężki, przytłaczający klimat i wizję świata, z którą nie bardzo chcielibyśmy się w rzeczywistości zetknąć (no, przynajmniej częściowo – ale o tym jeszcze za moment). Jednak z drugiej strony rażą nieco postacie czternasto-, piętnasto- i szesnastolatków ratujących świat, którego nie potrafią ocalić dorośli. Nie zrozumcie mnie źle – wiem, że książka dla młodzieży rządzi się swoimi prawami i pisze się ją nieco inaczej, niż powieści dla dorosłych, pewne niezmienne zasady ma również postapo. Niemniej autor, który do walki ze śmiertelnym wirusem wystawia niespełna szesnastoletnią dziewczynę, mającą za sobą raptem kilkumiesięczne szkolenie medyczne w szpitalu, musi spodziewać się ostrej krytyki. Pół biedy, gdyby Kirze jedynie wydawało się, że prowadzi rewolucyjne badania, a w rzeczywistości okazało się, że próbuje jedynie metod, które przed nią sprawdzili już lepiej wykwalifikowani lekarze (co było chyba ideą Wellsa przez pierwszą połowę książki). Ale nie – okazuje się, że nastolatka na co dzień zupełnie przeciętnie radząca sobie ze swoimi obowiązkami w szpitalu, jest w stanie prowadzić zaawansowane badania morfologiczne i wirusologiczne, o których przez czternaście lat nie pomyśleli specjaliści w danych dziedzinach. Specjaliści, którzy zajmowali się tylko tym jednym problemem, bo przecież brak lekarstwa na RM, to koniec ludzkości w przeciągu kilkudziesięciu lat…

W wizji świata stworzonej przez Dana Wellsa są jednak plusy. Long Island w niczym nie przypomina miast jakie znamy z Fallouta, czy Mad Maxa. To nie ruiny pośrodku postnuklearnej pustyni, ale słabo zamieszkany ośrodek władzy, w którym ludzie żyją niemal tak samo jak przed Wybuchem. Nadal funkcjonują szpitale i służby porządkowe, gdzieniegdzie zobaczyć można działające jeszcze samochody, a jego mieszkańcy uczą się, studiują i pracują jak dawniej. Chwała autorowi za to, że postanowił wyjść poza szablony typowe dla gatunku.

Właściwie, gdyby nie podkreślana co chwila przez autora Ustawa Nadziei, zmuszająca kobiety do zachodzenia w ciążę, i nieco bardziej rozwinięty w drugiej połowie książki wątek s-f w postaci Częściowca Samma, to akcja Partials (po niewielkich przeróbkach) mogłaby się równie dobrze toczyć współcześnie, w dowolnym miasteczku w USA, i opowiadać o problemach przeciętnych nastolatków.

Na plus książki zdecydowanie nie oceniałbym za to podkreślanego w innych recenzjach wątku władzy totalitarnej. Nie jest on ani szczególnie odkrywczy (chociaż nie musi – niewiele nowego da się już w tym temacie wymyślić), ani szczególnie dobrze zrealizowany (a to już akurat konieczne). Ot, mamy kilku senatorów, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać sprawowaną przez siebie władzę. Szczerze mówiąc, to kilka scen z ich udziałem można by bez problemu usunąć, bez większej szkody dla książki. A może nawet i z korzyścią, bo moment, w którym główna bohaterka jest przekupywana przez senatorów, można porównać z kuszeniem Anakina przez Palpatine’a w Zemście Sithów. Jak to po seansie filmu podsumował Evilmg: Tylko czekałem, aż zacznie mu dawać cukierki, żeby wreszcie przeszedł na Ciemną Stronę.

Pomimo powyższych zarzutów Partials czyta się zaskakująco dobrze. Chociaż pełno tu nastolatków ratujących świat i głupkowatych dorosłych, to nadal niezłe s-f. Może nie dla wszystkich (do głównej bohaterki narzekającej z jednej strony na złe życie i za bardzo kochającego ją chłopaka, a z drugiej buszującej po opuszczonych sklepach w poszukiwaniu markowych ubrań po prostu trzeba przywyknąć), ale zdecydowanie warte polecenia wszystkim tym, którzy znają i lubią książki od Jaguara. Idealna lektura na wakacyjne wyjazdy, gdy nie ma czasu sięgnąć po dużą lekturę.

Tytuł: Partials. Częściowcy
Autor: Dan Wells
Wydawca: Jaguar
Rok: 2013
Stron: 416
Ocena: 4-
Strider Opublikowane przez:

Na początku były Przygody Gala Asterixa… A później wszystko inne. Nie przepuści żadnemu filmowi animowanemu, ani książce dla dzieci. Miłośnik dobrego science-fiction i gier starszych niż on sam.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *