Nowi ludzie – recenzja książki

nowi_ludzieNa tegorocznym Polconie miał premierę nowy zbiór opowiadań Rafała Kosika, Nowi ludzie. Jest to już druga, po Obywatelu, który się zawiesił, antologia opowiadań polskiego fantasty, kojarzonego przede wszystkim z młodzieżowym cyklem Feliks, Net i Nika.

Nowi ludzie to mieszanka mainstreamowego s-f i thrillera z lekką domieszką horroru, połączonych jednym wspólnym mianownikiem: zagładą. Temat różnie pojmowanej apokalipsy i ludzkiej tragedii przewija się przez wszystkie opowiadania Kosika, nierzadko trafiając w czułe punkty współczesnego Europejczyka: problemy z muzułmanami, szumnie deklarowane wolności obywatelskie czy postępującą alienację, wywołaną rozwojem technologii informatycznych. Chociaż część z rozwiązań przyjętych przez autora można określić jako naiwne i trudne do zaakceptowania nawet w fantastyce, to nie pozostawia on żadnych wątpliwości, że nasza cywilizacja musi ulec zagładzie. Nieważne czy w wyniku wojny, uderzenia w ziemię meteorytu, czy dlatego, że ludzie stracą ze sobą kontakt – świat, który znamy musi upaść i wcale nie jest pewne, czy przeżyje to ktoś, kto będzie mógł poprowadzić ludzkość dalej. O ile w ogóle będzie można w przyszłości mówić o jakiejkolwiek ludzkości.

Pod płaszczem (post)apokaliptycznych wizji, Kosik kryje krytykę współczesnego świata Zachodu, szczególnie ostrą w starszych opowiadaniach, powstałych w okolicach zamachu terrorystycznego na WTC i rozpoczęcia wojny w Afganistanie. Autor odważnie rozprawia się ze współczesnym liberalizmem, ale nie tylko – tak naprawdę krytykuje bowiem wszystkie nadmiernie radykalne i wypaczone doktryny polityczne: Od dawna było jasne, że Zachód rozwali się sam, od wewnątrz, przerostem luksusu, nadmiarem wolności obywatelskich, przekraczającą granice absurdu tolerancją i tą nieustanną fontanną nieograniczonych możliwości; Fundamentaliści, faszyści, lewacy, anarchiści, ekolodzy, antyglobaliści… Trudno zliczyć tych, którzy chcieli upadku systemu. Pomysłów na to, co potem, nie miał nikt. W tytułowych Nowych ludziach tendencje współczesnej Europy sprowadzone zostały do poziomu absurdu: każdy człowiek chce być dyskryminowany, gdyż w ten sposób łatwiej uzyskać zwrot podatku, czy dobrą posadę. Jeśli ktoś nie jest dyskryminowany, w praktyce okazuje się stać niżej w hierarchii, niż ci, którzy rzekomo mają gorszą od niego pozycję startową.

Rzecz jasna trudno wymagać od autora, aby każde opowiadanie było naprawdę nowe, nie zawierało wykorzystanych już wcześniej motywów i rozwiązań fabularnych. Niemniej, Kosikowi udaje się w nowy i atrakcyjny sposób podejść do tak – zdawałoby się – oklepanego tematu jak postapo.

Nowi ludzie to bardzo dobry zbiór opowiadań, według niektórych znacznie lepszy od Obywatela, który się zawiesił. Kosikowi można co prawda zarzucić pewną naiwność, trudno jednak odmówić mu wyczucia w prowadzeniu akcji i oryginalności (Wielki błękit). Nie jest to na pewno lekka lektura, zdecydowanie jednak warta polecenia każdemu, kto fascynuje się w literaturze podobną tematyką.

Tytuł: Nowi ludzie
Autor: Rafał Kosik
Wydawca: Powergraph
Rok: 2013
Stron: 408
Ocena: 5
Strider Opublikowane przez:

Na początku były Przygody Gala Asterixa... A później wszystko inne. Nie przepuści żadnemu filmowi animowanemu, ani książce dla dzieci. Miłośnik dobrego science-fiction i gier starszych niż on sam.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *