Jak używać oficjalnych przygód do 3 edycji D&D?

W Ponownym przemyśleniu projektowania spotkań w D&D, postawiłem tezę, że w 3 edycję gra się znacznie lepiej, jeśli używasz oldschoolowego sposobu projektowania spotkań. W skrócie to podsumowując:

  • Większość spotkań powinna mieć Skalę Wyzwania (SW) mniejszą od poziomu drużyny od 2 do nawet 4 punktów.
  • Śmiało używaj dużej liczby kreatur (10+), których sumaryczna SW będzie równa poziomowi drużyny.
  • Oszczędnie używaj spotkań z SW równą poziomie drużyny graczy.
  • Okazyjnie rzuć przeciwko nim spotkanie z SW wyższą o 2, a nawet 4 punkty niż poziom drużyny.

Używając tych zasad znacznie przyśpieszymy walki (co oznacza, że więcej zostanie wykonane podczas sesji) oraz drastycznie zmniejszymy prawdopodobieństwo wystąpienia tzw. kwadransa podróżniczego.

Te porady nie są drastycznie różne od tych, jakie znajdziecie w podręczniku dla Mistrza Gry do 3,5 edycji, gdzie sugeruje się by 30% spotkań miało SW mniejszą niż poziom drużyny, 50% miało SW równą poziomowi drużyny, 15% miało SW wyższą o 1-4 niż wynosi poziom drużyny, zaś 5% miało o 5 wyższą SW w porównaniu z poziomem drużyny (dla uproszczenia, odnosząc się do tego, będę pisał o proporcji 30/50/15/5).

Analiza

Proporcja 30/50/15/5 nie była nietypową we wczesnych przygodach do 3 edycji. Dla przykładu, oto SW walk w pierwszej sekcji The Forge of Fury (przygoda zaprojektowana dla postaci na poziomach 3-5):

SW 1
SW 2 (x7)
SW 3 (x3)
SW 4 (x4)
SW 5 (x4)
SW 10

Dla drużyny postaci z 4 poziomem, proporcja wynosi 55/20/20/5. Niezbyt pasuje, jednakże, posiada 80% spotkań mających mniejszą SW niż poziom drużyny.

Jednakże, jeśli przyjrzysz się przygodom wydanym w ciągu ostatnich 5-6 lat, zobaczysz, iż całą branżą błędna rządzi powszechna wiedza, jak projektować spotkania do 3 edycji? Dla przykładu, oto spotkania z czwartej części przygody Curs of the Crimson Throne (zaprojektowanej dla postaci z 10 poziomem):

SW 8
SW 10
SW 11 (x2)
SW 12 (x2)
SW 13
SW 14 (x3)

Proporcja wynosi 10/10/80/0. Zatem aż 80% spotkań ma SW wyższą niż wynosi poziom drużyny. Tę samą zasadę można zobaczyć w przygodach opublikowanych przez Wizardów. Dla przykładu oto wyzwania z Fane of the Drwo (przygoda zaprojektowana dla postaci z 4 poziomem):

SW 3
SW 4 (x4)
SW 5 (x5)
SW 6 (x5)
SW 7 (x2)

Co daje nam proporcję 5/25/70/0.

Drugi przykład to wyzwania z The Demon Council, ostatniej sekcji Expedition to the Demonweb Pits (przygoda dla postaci z 11 poziomem):

SW 10 (x2)
SW 11 (x3)
SW 12 (x10)
SW 13 (x4)
SW 14 (x2)

Co daje nam proporcje 10/15/75/0 (tutaj jest odrobinę lepiej, jako że przygoda zakłada awans postaci na 12 poziom w połowie sekcji).

Wskazówka

Kilka tygodni temu, przyjrzałem się, w jaki sposób używałem przygód do 3 edycji. Zdałem sobie sprawę, że instynktownie stosowałem je, kiedy moi gracze mieli od 2 do 3 poziomów więcej niż wynosi zalecana wartość w podręczniku.

Dla przykładu, kiedy zastosujesz tę zasadę do przedstawionych tu przygód osiągniesz następujące proporcje:

  • Curse of the Crimson Throne 4: 50/10/30/0
  • Fane of the Drow: 60/30/10/0
  • The Demon Council: 70/20/10

Co sprowadza je do tego, czego szukamy. Refleksja nad tym, nauczyła mnie jeszcze jednej rzeczy: porady, jakich udzieliłem w Ponownym przemyśleniu projektowania spotkań w D&D, stworzyłem, aby dawały szersze spektrum spotkań. Zmieniając rekomendowany poziom opublikowanych przygód, zwiększamy też ich dynamikę i naszą elastyczność w reakcji na poczynania graczy.

Fane of the Drow, dla przykładu, nie jest nie do przebycia dla postaci z 4 poziomem, jednakże będzie to naprawdę ciężką harówką. A jeśli ciężka harówka to u ciebie norma, to nie masz możliwości manewru. Jeśli postaci z 4 poziomem pójdą na skróty, z łatwością mogą wpaść na śmiertelną pułapkę. Jednakże, jeśli w Fane of the Drow, będą grać postaci z poziomem 5-6, to masz sporo możliwości manewru.

Zmiana podejścia do spotkań nie tylko pozwala być bardziej elastycznym i dynamicznym podczas prowadzenia, i tworzenia spotkań, ale pozwala także być elastycznym, i dynamicznym podczas prowadzenia całych scenariuszy.


Tekst pochodzi ze strony TheAlexandrian.net.

Tłumaczenie: Bortasz.

Justin Alexander Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *