Kategorie
Gry komputerowe

Fallout 2 vs Planescape: Torment

Która z tych gier jest lepsza? Fallout 2 czy Planescape Torment? To jest zarazem rywalizacja o tytuł RPG wszechczasów, bo Baldur’s Gate i nawet BG2 odstają chyba poziomem od wymienionej dwójki. Zdania graczy są podzielone. (34)

Która z tych gier jest lepsza? Fallout 2 czy Planescape Torment? To jest zarazem rywalizacja o tytuł RPG wszechczasów, bo Baldur’s Gate i nawet BG2 odstają chyba poziomem od wymienionej dwójki. Zdania graczy są podzielone. Jedni wolą Tormenta, z jego mrocznym klimatem i poczuciem nieśmiertelności, drudzy opowiadają się za przerażającymi, choć teoretycznie bliskimi nam realiami Fallouta. Co ciekawe, obydwie gry wyprodukował Interplay (Baldurki zresztą też), co stawia tę firmę na piedestale jako najlepszego producenta gier cRPG.

Torment przenosi gracza do świata Planescape – jednego z wielu w AD&D (dla niezorientowanych – Advanced Dungeons&Dragons). Głównym miejscem akcji jest Sigil – Miasto Drzwi, rządzone przez tajemniczą Panią Bólu. Oprócz tego miejsca, w grze występują jeszcze inne ciekawe lokacje, do których przenosimy się za pomocą ukrytych portali. Sprawa jest prosta: mamy klucz do danego portalu – jakiś przedmiot, który go uaktywnia – i możemy zabawić się w podróżnika.

Wcielamy się w rolę Bezimiennego – coś w stylu FF, gdzie mamy z góry narzuconego bohatera. Bezimienny zawsze zaczyna jako wojownik, ale możemy w trakcie gry zmieniać jego profesję przez pobieranie nauk u odpowiednich mistrzów. Szkoda, że nie można zostać multiklasowcem…

Głównym celem fabuły jest odkrycie, kim nasz bohater był naprawdę i dlaczego stał się nieśmiertelny. W zadaniu tym pomogą nam przeróżni bohaterowie: wojowniczy githzerai, sukkuby, fanatyczni ludzie-zbroje, a nawet coś jak latające monitory. Naprawdę, jest z czego wybierać. Gdy poczujemy się samotni, możemy wstąpić do jednej z frakcji. Jest ich naprawdę dużo i każda posiada inne spojrzenie na świat i politykę!

Oprócz tego na początku gry możemy pobawić się statystykami bohatera i dopasować je do naszego stylu gry. Punkty doświadczenia i awanse zdobywamy w dość standardowy sposób, więc nie będę się rozpisywał. To, co mi się nie podoba zarówno w Tormencie jak i w Baldurkach, to chore limity punktowe. Powyżej 16 poziomu trzeba się już sporo nabiegać i nagrać, aby awansować, a wrogowie do najsłabszych nie należą…

W Falloucie 2 nie spotkamy wymyślnych miejsc akcji, słodkich sukkubów, githzerai i tego typu postaci. Miejscem akcji jest po prostu Ziemia, a konkretnie Stany Zjednoczone i tereny obecnej Kalifornii. Ba, niektóre miasta mają nawet swych rzeczywistych odpowiedników! Bohatera tworzymy sami, od początku do końca, wybierając nawet jego wiek. Oprócz tego możemy rozwijać postać za pomocą dodatkowych cech – traitów i perków, a także zadecydować, w czym nasza postać będzie się specjalizować (np. walka wręcz czy handel) – te cechy można rozwijać dwa razy szybciej! I taki system rozwoju postaci wydaje mi się znacznie wygodniejszy, i przede wszystkim bardziej realistyczny niż ten z Tormenta. Nie ma tu żadnego bajerowania o klasach postaci (znalazłem super mieczyk, a nie mogę go używać, bo jestem czarodziejem – masakra!) i tego typu. Tu nie ma czegoś takiego jak profesja. Kim będzie nasza postać, zadecydujemy w trakcie gry. Możemy być zarówno płatnym mordercą, jak i szeryfem. Także i w Falloucie możemy wstąpić do jakiejś organizacji. Jest ich wprawdzie mniej niż w Tormencie, ale wg mnie ich sprawę rozwiązano dużo lepiej. W Planescape frakcje były potrzebne głównie po to, aby wykonać jakieś zadanie lub gdzieś wejść. Przedstawiciele dwóch teoretycznie wrogich nie byli w stosunku do siebie tak agresywni i wrodzy, jak to wynikało z ich polityki. W Falloucie jest inaczej. Łowcy niewolników są brutalnie tępieni przez Rangerów NCR, a będąc szeryfem nie będziesz dobrze przyjmowany w miejscach, gdzie prawo jest nieco naginane. Oprócz tego jako członek jednej rodziny mafijnej będziesz wrogiem dla drugiej, ale tu autorzy nie ustrzegli się pomyłki. Otóż przy odrobinie wysiłku można zostać członkiem ich wszystkich!

W ogóle realia Fallouta są bardziej surowe i realistyczne. Z całym szacunkiem dla mrocznego klimatu, założeń i świata trzeba stwierdzić, że w porównaniu z radioaktywnymi pustkowiami, gdzie każdy walczy o kolejny dzień, Sigil wydaje się być najlepszym miejscem na udane wczasy. Tu wychodzi kolejna różnica. Mianowicie Torment jest osadzony w realiach przypominających nam ogólnie poziomem techniki i wyposażeniem nasze średniowiecze, z jego wszystkimi atrybutami: mieczami, tarczami, karczmami, wielkimi zamkami. Ale i tu znalazło się miejsce dla odrobiny fantastyki: np. maszyny snów czy nieśmiertelności. To wszystko tworzy mroczny i ogólnie bardzo fajny klimat gry.

W Falloucie jest zupełnie inaczej. To odległa przyszłość, gdzie miecze i tarcze oglądamy już tylko w muzeum. Tym światem rządzą pieniądz i technika. Energetyczne pancerze, bronie plazmowe czy magnetyczne, czy w końcu istota Enklawy jako organizacji dyktującej warunki, oraz wizja atomowej zagłady – to wszystko wydaje się nam bardzo odległe i bliskie zarazem.

Celem gry jest odnalezienie GECK – urządzenia mającego przywrócić równowagę w ekosystemie naszej wioski. Bo w tym świecie wciąż jest miejsce dla zacofanych dzikusów, wierzących w takie banialuki jak świętość podziemnego schronu. I pośrednim zadaniem gracza będzie wyprowadzenie naszego prostaka na ludzi. Tak, by stał się akceptowany przez innych, i w końcu uratował świat od zagłady. Trzeba przyznać, że autorzy w bardzo szczegółowy sposób oddali realia tego świata – napotykamy narkomanów, prostytutki, ale także fanatycznych obrońców sprawiedliwości. To wszystko okraszone jest sporą dawką bluzgów – na szczęście tylko angielskich. I brak znajomości tego języka może bardzo utrudnić pełne poznanie fabuły gry. W odróżnieniu od Tormenta bowiem Fallout nie doczekał się (jeszcze) polskiej wersji językowej.

Nasz bohater może także założyć rodzinę, zaznawać cielesnych przyjemności z tym związanych, a nawet zostać homoseksualitą! Tak wiernego odtworzenia naszych realiów nie było jeszcze w żadnym RPG!

Dosyć bredzenia o fabule, pora na trochę technikaliów.

Grafika to raczej plus dla Tormenta. Jest nieco lepsza niż ta z Fallouta (ale o dwa lata młodsza). Za to ta z Fallouta jest bardziej szczegółowa. Muzyka. Torment to po prostu dzieło sztuki. Pod względem jakości ścieżki dźwiękowej ustępuje wg. mnie tylko Metal Gear Solid. W Falloucie także wszystko jest ok – ale muza tylko uzupełnia całość, nie wysuwając się na plan pierwszy. Interfejsy w obydwu grach są tak samo przyjemne i intuicyjne – widać rękę Interplaya. Co do systemu walki, to znacznie bardziej podoba mi się ten z Fallouta. Spokojnie można przemyśleć każdy ruch i choć nie jest to zbyt realistyczne, to odpowiada mi bardziej niż pseudo – real time z Tormenta. Panowie z Interplaya nie wzięli pod uwagę faktu, że pod tym względem Diablo przeskoczyć się nie da…

O sterowaniu nie będę zamulał, no bo trudno, żeby było inne niż myszką.

Jeśli chodzi o jakość przerywników, to po raz kolejny wychodzi na jaw wiek Fallouta. Wstawki z niego są w niższej rozdziejczości, ale mamy tu coś ciekawego – podczas rozmowy z kluczowymi NPC widzimy ich twarze! To naprawdę świetny pomysł i szkoda, że nie został wykorzystany np. w Baldur’s Gate 2.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że tytułowanie Tormenta najlepszym RPG wszechczasów jest lekką przesadą i zapominaniem o Falloucie 2. Bo ten drugi jest na pewno bardziej realistyczny (po skończeniu można grać dalej), bardziej oryginalny (ile można wałkować AD&D?) i z pewnością nie gorszy pod względem fabuły. Nie twierdzę w żadnym razie, że Torment to gra słaba. Wręcz przeciwnie – to świetny program, absolutna światowa elita, ale lepsze nie jest wrogiem dobrego, czyż nie? A przyglądając się fabule Fallouta 2 trzeba dostrzec także ogromną ilość sekretów do odkrycia czy choćby wszechobecne aluzje do filmów i gier. Tej całej otoczki, która nadaje światu realizm (jak związki małżeńskie czy możliwość zostania ćpunem) są tym, czego brakuje Tormentowi. Jego świat jest wyprany z bzdetów, które są na dobrą sprawę zbędne w RPG, ale sprawiają, że gracz czuje się integralną częścią świata gry.

348 odpowiedzi na “Fallout 2 vs Planescape: Torment”

Zgadzam się!

Ja też mam trudności z porównywaniem tych dwu – jakże równożednych, choć innych – tytułów!
Przy okazji – tekt ten został napisany dość dawno – wtedy jeszcze nie było spolszczenia Falloutów itp.

E tam 2 😛

Fallout odrzucił mnie już po dwóch dniach… Nie podobał mi się klimat, wcale go nie czułem. Natomiast w Tormenta grało się całkiem fajnie 😀

Albert & Bezimienny

Dla mnie obie te gry są przecudne. Obie posiadają świetny klimat, świetną fabułę i są w ogóle naj…

Obie przesadzone

Moim zdaniem obie gry sa przesadzone lecz Fallout 2 wysuwa sie leciutko na prowadzenie, a pamietajmy że nadal nie znamy wszystkich sekretów fallouta…

Baldur rządzi???

Jedynym atutem baldura jest to, że się dobrze sprzedawał, natomiast najlepszymi grami od Black Isle są Torment i Fallout 2

torment i fallout nie tylko gra

Nie można zapomnieć że torment to coś więcej niż tylko gra a także filozofia na której można oprzeć swój światopogląd.Moge stwierdzić śmiało że gdyby nie torment nie byłbbym tym kim jestem dzisiaj.Lecz nie można zapomnieć że fallout jest jakby odzwieciedleniem naszej rzeczywistośći i uczy różnych postaw życiowych.Ale gdybym miał wybierać z dwojga tych przecudnych gier wybieram tormenta ma po prostu troche lepszy klimat

Baldur DUPA!!!

Porównywanie tych dwóch najlepszych gier wogóle nie ma sensu!!! A co do Baldura – (IMHO)NAJWIĘKSZY NIEWYPAŁ GIER CRPG!!!

tak

Fallout 2 jest wspaniałym erpegiem. Ale po co porównywać te 2 gry? Porównać to można baldursa i icewinda… Fallout i Torment technicznie się bardzo różnią, ławtwiej byłoby porównać fallouta z arcanum.
A baldurs to rzeczywiście najbardziej rozreklamowany crpg wszechczasów.

You have much to learn, young padawan…

Muszę sprostować oczywiste błędy w tym artykule:
1) Dziwna liczba mnoga przy drużynie w P:T. Latające monitory? Chyba czaszki, jeśli już.
2)Chore limity punktowe? Poważne oskarżenie. Mechanika AD&D była wielokrotnie testowana (od Tormenta istniała już jakieś 8 lat). Poza tym, jest ona dostosowana do papierowych systemów RPG i tu świetnie się sprawdza. 16 poziom to już naprawdę mistrzowie w swoim fachu. Jak chcesz głupiej gierki gdzie nie ma zabawy i awansuje się co pół godziny to cóż, zły adres.
3)Słodkie sukkuby? Stary, nie wiesz co mówisz. Według SRD mają one zawsze charakter Chaotyczny Zły oraz bardzo dużo zdolności bojowych i nie tylko, wspomnę chociaż redukcję obrażeń i odporność na czary.
4)Co do czarodziejów i mieczy… AD&D skorzystało z, że tak się wyrażę, kanonu literackiego. Gandalf nie wywijał toporami i mieczami jak Gimli lub Aragorn. Zresztą przemyśl całą sprawę – mag może wziąć do ręki miecz, ale NIE potrafi sprawnie z niego korzystać (parować, robić wypadów, fint, uników itp.), co dyskwalifikuje go z walki wręcz.
5) Co do frakcji – Pani Bólu zabrania walki w obrębie Sigil. Według dodatków ten zakaz zostanie raz złamany… i frakcje zapłacą za to bardzo wysoką cenę m.in. każdy faktol (ktoś kto rządzi frakcją) zostanie wrzucony do labiryntu (tak samo jak kiedyś Bezimienny), kilka frakcji podzieli się, a kilka przestanie istnieć.
6)Jeszcze raz o frakcjach – są to naprawdę ŚWIETNE organizację. Każda ma jakiś pogląd na Multiwersum i to nie w stylu ,,Bij zabij”. Ich filizofie naprawdę dają do myślenia. W podręcznikach do Planescape było to uwydatnione, w grze także, i są o WIELE lepsze od sztampowych organizacji z Fallouta (łowcy niewolników i rangersi to nie nowość).
7)Nie wiesz co mówisz. Świat Planescape jest dużo bardziej mroczniejszy niż Fallout. Przypomnij sobie Sigil, Miasto Drzwi, gdzie wielu dotarło i nie zna sposobu na powrót na ojczystą sferę. Przypomnij sobie Ul. Przypomnij sobie nieskończoną Wojnę Krwi na nieskończonych płaszczyznach. To dużo gorzej niż atomówka. Zresztą Fallout obwituje w żarty i nawiązania do rzeczywistości. Nie jest super mroczny. Oczywiście, jest straszny, ale wyobraź sobie, gdyby bohater nie znajdywał co krok amunicji, wszystkie lasery i plazmy były by niedostępne, a walka była bardziej realistycza (na wysokich poziomach bohater przeżyje serię bez zbroi).
8)Muzykę do Falloutów i P:T skomponowała ta sama osoba.
9)System z Diablo nie nadałby się do takich gier. Twórcy w ogóle nie brali pod uwagę tego systemu.
10)System S.P.E.C.I.A.L (z Fallouta) jest dużo gorszy niż D&D choćby z tego względu, że niedoczekał się wydania książkowego.

Zanim zabierzesz się za pisanie artykułu, przebadaj dokładnie temat. I nie używaj kolokwializmów Bo czytanie twojego artykułu nie było przyjemne.

A Ty kim jesteś żeby oceniać ten art?

Wybacz, stary, ale próbujesz zrobić siebie znawcę tematu a takie bzdury piszesz, że się słabo robi…

1. Widze że nie znasz dobrze tej gry, gdyż nie kojarzysz tak oczywistych postaci jak modrony.

2.Nie wiem czy wiesz ale w mechanice ADnD nie ma limitów jeżeli chodzi o punkty doświadczenia, a mimo to pojawiły sie w komputerówkach… czyżby system RPG testowanao z limitama przez 8 lat? Wolne żarty…

3. Może sie zdziwisz, ale Gandalf całkiem nieźle posługiwał sie swoim mieczem – może nie było to zaakcentowane (w filmie, który zapewnie oglądałeś jeszcze mniej) ale mieczem, który posiada własne imię trzeba umieś rąbać…

4. Kłocisz sie z tekstem mówiacym o grze cRPG a argumentujesz informacjami z podręcznika RPG, którego przecietny gość grajacy w komputerówki NIE ZNA!

5. To ze 2 utworki (abstrahujac) skomponowała jedna osoba nie znaczy od razu ze oba prezentują równy poziom….

6. Sugerujesz, ze system kóry zastosowano w grze komputerowej doczekał sie ksiażkowego wydania? BZDURA! dedeki zostały stworzone przed grą komputerową – to ci powie nawet 6 letni erpegowiec…

Zamiast rzucać sie i stwarzać jakieś teorie – nie wiadomo skad wziete – moze sam napisałbyś jakiś tekst na podobny temat – jako polemikę? Z przyjemnością wrzucimy go na stronkę – oczywiście jeżeli bedzie tego wart – bo póki co Twoja argumentacja do mnie nie przemawia…

Jestem zwykłym czytelnikiem i mam prawdo własnej oceny tego tekstu

1) Widzisz, modrony to nie gadające monitory. I do tego, NIE latają, jak napisał autor artykułu. Mają pająkopodobne nogi. Latanie skojarzyłem z Morte. A grę znam całkiem dobrze i niewypowiadałbym się na temat o którym nie mam pojęcia.
2) IMHO autorowi artykułu chodziło o punkty doświadczenia potrzebne do uzyskania poziomu. W P:T nie ma limitów ograniczających np. poziom postaci do 16. Niektórzy dochodzą do sto któregoś poziomu. Tutaj cytat z tekstu:,,To, co mi się nie podoba zarówno w Tormencie jak i w Baldurkach, to chore limity punktowe. Powyżej 16 poziomu trzeba się już sporo nabiegać i nagrać, aby awansować, a wrogowie do najsłabszych nie należą…” W BG owszem, był limit. A także wiem, że takich limitów w AD&D nie ma.
3) Wiem, że Gandalf całkiem nieźle posługiwał się mieczem, ale w końcu był magiem i ważniejsza była dla niego magia. A nie wiem, czy w walce bez magii pokonałby wytrawnego wojownika. W każdym razie to był tylko przykład. Magowie są od magii, a nie od walki – o to mi chodziło.
4) Co do sukkubów. W grze wielokrotnie było mówione, że Nie-Sława to wyjątek, że reszta sukkubów to parszywe istoty. Autor użył liczby mnogiej, a Nie-Sława jest jedna.
5) Domyślam się, że autor powyższego tekstu nie zna podręczników RPG. Ale w grze napewno była podana informacja, że Pani Bólu zakazuje walk frakcjom. A moje: ,,Według dodatków ten zakaz zostanie raz złamany… i frakcje zapłacą za to bardzo wysoką cenę m.in. każdy faktol (ktoś kto rządzi frakcją) zostanie wrzucony do labiryntu (tak samo jak kiedyś Bezimienny), kilka frakcji podzieli się, a kilka przestanie istnieć.” to już tylko ciekawostka i dodatkowa informacja. Zwróć uwagę na czas przyszły i na ,,na przykład”.
6)Co do organizacji – autor pisze, że sprawę organizacji w Falloucie rozwiązano znacznie lepiej. Właśnie nie! Organizacje w Falloucie to sztampa, a frakcje to orginalny pomysł. Wszystko było podane w grze. Napisałem: ,,W podręcznikach do Planescape było to uwydatnione, w grze także” Czyli niejako zachodzi tu kontynacja i ciągłość, autorzy gry dobrze to oddali.
7) Co do muzyki. Ok, to nie jest błąd autora. Podczas wypisywania zagalopowałem się i nie przeniosłem tego punktu poza listę.
8) Nie sugeruję, że system z gry komputerowej doczekał się książkowego wydania. Tu cytat: ,,System S.P.E.C.I.A.L (z Fallouta) jest dużo gorszy niż D&D choćby z tego względu, że niedoczekał się wydania książkowego.”
Jakby SPECIAL był taki świetny to może byśmy ujrzeli podręcznik do niego. Zwracam uwagę na zwrot ,,choćby z tego względu”.
9) Wiem, że system D&D został stworzony wcześniej, a dopiero później na jego podstawie opracowano gry komputerowe. Cytat: ,,Mechanika AD&D była wielokrotnie testowana (od Tormenta istniała już jakieś 8 lat).” Czyli jakąś wiedzę mam i nie jestem głupi. BG (chyba lata 1999/2000, ale mogę się mylić) i późniejsze gry oparte na tej mechanice powstało po AD&D . Cytat drugi: ,, Według SRD mają one zawsze charakter Chaotyczny Zły oraz bardzo dużo zdolności bojowych i nie tylko, wspomnę chociaż redukcję obrażeń i odporność na czary.” To znak, że wiem co to jest SRD i też coś niecoś w tym temacie się orientuję. Nie wypowiadałbym się na temat kompletnie mi obcy.
10) Grałeś w PT?

Nie wiem skąd twój ton wypowiedzi. Jeszcze raz powtórzę: Nie wypowiadałbym się na temat, o którym mało lub wręcz nic nie wiem. I nie kłócę się, kulturalnie próbuję coś wytłumaczyć. W moim komentarzu tylko dwa słowa są zaakcentowane – ŚWIETNE i WIELE. Nie są one obraźliwe.

Widzisz

wdajesz sie w polemikę z gustem autora (a o tym jak wiadomo sie nie dyskutuje) i moim zdaniem nie podałeś żadnego sensownego argumentu dotyczacego bezpośrednio tych dwóch gier w aspekcie porównawczym za to na siłę starałeś się wykazać niekompetencję autora przy pomocy wiedzy zaczerpnietej z systemu RPG.

Uważam ten tekst za naprawdę dobry i rzetelny – i masz prawo się niezgadzać z gustem autora, ale nie z samym tekstem. Faktycznie – może zbyt surowo Cię oceniłem, ale sam się o to prosiłeś.

Teraz próbujesz bronić sie za pomocą poszczególnych sformułowań swoich zdań – nie udaje Ci się to, ale mniejsza z tym…
Jeżeli chcesz kontynuować tę dyskusję – to zapraszam na forum.

Pewność siebie zakarajaca na arogancję, ironia i zdania typu „nie wiesz co mówisz” – są moim zdaniam obraźliwe – Byćmoże pisałeś pod wpływem chwilowych emocji – nie wnikam – ale to nie usprawiedliwia Cię.

Widzisz

Wszystko było podane w grze. I o frakcjach, i o zakazie walki, i o sukkubach, i o modronach i o wielu, wielu innych rzeczach. Autor grał w tą grę i jeśli chce napisać o niej artykuł, to powinien wiedzieć o niej naprawdę dużo (w obrębie gry, oczywiście). Niekompetencja autora wyłazi w wielu przypadkach (latające monitory lub portal uaktywania się dzięki przedmiotom – nie tylko, to tylko niektóre przykłady). I nie ma tu zaczenia którą grę lubię bardziej lub mniej (obie traktuje równo).

Spodziewałem się dobrego tekstu. Jest tekst z lukami. Nie jest on naprawdę dobry i rzetelny. Znam się na rzeczy i czytałem lepsze polskie artykuły o grach.

Rzutuje to całej Tawernie RPG. Od dawna (numerki z CD Action) nie był to dla mnie łakomy kąsek. Dziś, na nieszczęście, zajrzałem z ciekawości. Trafiłem na teksty na jakie trafiłem. I to mnie skutecznie odepchnęło. Dla mnie to czasopismo nie jest najwyższych lotów. Raczej napewno tu nie wrócę. Strata czasu, ot co.

Trudno, czasopismo nie dla mnie.

Momenty o podręcznikach to ciekawostka. Nie brał bym argumentów z RPG.

Nie, nie chcę kontynuować tej dyskusji. Bo widzę, że nic nie jestem ci w stanie wytłumaczyć. Być może się nie rozumiemy. Trudno. Tracimy tylko czas.

Głowa do góry. Nie obraziłem/wkurzyłem się ani na ciebie, ani na autora. Mam nadzieję ze ty tez nie.

Zdrowaś 😉

To sobie pogadałeś…

Powiem tak – odniosłem wrażenie, ze zawitałeś tutaj z chęcią robienia uszczypliwych uwag. Piszesz: „Raczej napewno tu nie wrócę” (pomijam ze to zdanie wykluczajace samo się) – jeżeli nie wrócisz – to to mnie cieszy, jeżeli raczej – to może masz szansę jeszcze sie czegoś od nas nauczyć…

My wiemy, ze jeden tekst rzutuje na nas wszystkich. A jako, ze jest to tekst Polaka to rzutuje także na wszystkich Polakach – czyli na Tobie też… Idąc dalej – krytykujesz własne zdanie… – Czy to zdrowy objaw?

Wierzę, że w dobrej wierze usiłowałeś zrobić z siebie gościa, który wie wszystko najlepiej – słabo Ci wyszło… Mogłes chociaż podać _naprawdę_ poważne kontrargumenty… ale twoja sprawa – nie wiem tylko dlaczego aż tak bardzo chcesz sobie udowodnić że jesteśmy ciency… 5 lat istnienia (bez mała) i ciągle sie trzymamy… O czymś to chyba świadczy… szkoda ze jesteś w mniejszości.

Zdrówka życze – zjarzyj tu czasem – moze znajdziesz kiedys jakiś dobry tekst – może wtdy odważysz też z podniesionym czołem wyrazić swoja opinię i nawet nie bedziesz bał sie podać pełnej ksywki i moze także adresu e-mail?

A co do braku papierowego fallouta

Moze i nie jezdem szczegoolnie rozgarniety , ale z tego co pamietam w wydaniu Fallouta 2 w CDA był jakiś plik pdf ( czy cuś 🙂 z opisem papierowego RPG w postnuklearnym świecie.
Moim zdaniem , to że nie wydano tego systemu SPECIAL w formie książkowej wcale nie świadczy o jego słabości. Uważam , że jeśli chodzi o gry cRPG to jest on naj;epszym z możliwych rozwiązań , ponieważ daje graczowi poczucie pełnej intergacji z wykreowaną przez niego postacią. Kluczowe znaczenie ma tu , wspomniany już fakt , że w Falloucie nie ma sztywno ustalonych profesji , a o tym kim zostajemy decydujemy przez całą grę.

PDF z papierowym

był na dodatkowej płycie dołaczonej do Fallouta Tacticsa…
Ale to też był raczej bitewniak niż RPG sensu stricte.

głos za Falloutem ( 1 i 2)

Jestem zabitym fanem fallouta , co nie znaczy , że nie lubię Tormenta. Myślę , że jest to jedna z najciekawszych gier cRPG jakie powstały w historii tego gatunku , grało mi się w nią bardzo przyjemnie , ale nie mialbym ochoty do niej wrócić. Do Fallouta natomiast powracałem już nie raz i nie dwa.
Dlaczego F bardziej przypadł mi do gustu ?
Oto moje argumenty:
1. Fabuła T jest liniowa i nie zmienią tego niewielkie różnice w kilku dostępnych alternatywnych
zakończeniach. W F fabuła niby też jest liniowa ( bo w końcu trzeba pokonać Mastera czy Enklawę) , ale wydaje mi się , że grę można przejść na o wiele więcej sposobów , ponieważ ma się większą interakcję z otoczeniem , a poszczególne zachowania mają napradę poważny wpływ na życie bohatera i innych ludzi. Poza tym można grać nawet po pokonaniu Enklawy – niczego takiego , jak dotąd , nie doświadczyłem w innych cRPG.
2. T jest konserwatywny jeśli chodzi właśnie o klasy czy profesje bohatera – są one wyznaczone sztywno i możliwość ich zmiany w czasie gry wcale mnie usatysfakcjonowała.W Falloucie można robić naprawdę o wiele więcej. Dostępnych skilli czy traitów jest naprawdę tyle , że zadowolą nawet najbardziej wybrednych. Nawiasem mówiąc odrębne skille i traity dla np. mutantów , deathclaw`ów czy ghuli w F:T są naprawdę świetne i dowcipne ( co powiecie na wyhodowanie sobie owocowego bonzai na głowie :-)))
3. T wcale nie jest taki straszny!!! Gdzie wy macie tą grozę ??? O wiele bardziej bałem się niesamowicie ponurej muzyki w The Glow (Fallout 1) niż pięknej , choć raczej melancholijnej w Fortecy Żalu.
Dusza Bezimiennego to pikuś w porównaniu z niesamowicie zmasakrowanym i zmutowanym ciałem dr. Richarda Greya ( aka The Master 😉 , który w dodatku mówił wieloma przerażająco zdeformowanymi głosami ( że nie wspomnę już o muzyce w tamtej lokacji , która tworzy naprawdę ponury KLIMAT ). A Frank Horrigan – człowiek , z którego wirus FEV zrobił straszliwą machinę do zabijania , potwora w służbie złowieszczych szczątków tego , co było kiedyś władzami USA ?
4. Otoczka , czyli wszystkie poboczne „smaczki” obok głównej fabuły! W T tego prawie nie ma. To w F i chyba nigdzie indziej wprowadzono bezprecedensowe Random Encounters. Mi na przykład bardzo spodobał się ten z bramą czasu w F2 – i kcio cio wsiśćko zaciął , hę ? :-))))
Inną rzeczą jest ogromna wielowarstwowość występujących w Falloucie nawiązań nie tylko do filmów (np. Star Trek , From dusk till down , The Godfather) , ale nawet mitów czy tradycji kultury ( choćby rycerze poszukujący Świętego Granatu Ręcznego). Bardzo ważne znaczenie ma tu też design przedmiotów , budynków i lokacji utrzymanych w stylu ni to lat 30-tych , ni to 50-tych ,
czarno białe zdjęcia , piosenka Armstronga na początku itp ,itd. Wszystko to spodobało mi sie pewnie dlatego , że przepadam za stylistyką tamtych lat ( oczywiście lata 50 na zachodzie , a nie w siermiężnym bierutowsko – gumułkowskim PRL-u ).
5. Myślę , że Fallout 1 i 2 to gry , które , będąc mocno zakotwiczone w rzeczywistym świecie , niosą
ze sobą spory kawał dobrej fantastyki .
Przecież wojna pomiędzy USA a Chinami o światowe surowce energetyczne to coś , co mogłoby się wydarzyć.Takie futurystyczne dywagacje są nawet ciekawsze niż sama fabuła gry. Zastanawiające jest jak dobrze autorom udało się przedstawić polityków czy naukowców , którzy przez swoją głupotę czy może raczej żądze władzy doprowadzili świat na skraj całkowitej zagłady.

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje , dlatego proszę nie przekonywać mnie , że T jest jednak lepszy (obiektywnie). Przedstawiłem tylko dlaczego akurat MI obsobiście bardziej odpowiada F i zdaje sobie sprawę , że jest to opinia całkowicie subiektywna.Chętnie przeczytałbym podobną opinię na temat Tormenta i poznał racje strony przeciwnej.
ciao!

Zbrodnia

No wiecie jak można w ogóle porównywać te dwie gry. Ja nie potrafił bym wybrać zwycięzcy nad obiema tymi grami spędziłem szmat czasu to one wciągneły mnie na dobre w cRPG. Po prostu prezentują one odmienne klimaty i obie są na swój sposób cudne.(wyobrażcie sobie film na podstawie Planescapa miodzio:) )

No nie wiem…

Według mnie Torment i Fallout 2 to zupełnie co innego. Jak to się mówi, są gusta i guściki. Jednym może się podobać postnuklearny świat Fallouta i system SPECIAL, a inni wolą bardzo dziwne i wieloświatowe uniwersum Tormenta i AD&D. Jednak prawdą jest, że Torment jest bardziej zaawansowany technicznie. Jak już mówiłem, kwestia gustu. Takie dyskusje mogą toczyć się bez końca…

Torment i kropka…

Rzeczywiście Fallout2 jest jedną z najlepszych gier z tego gatunku. Jednak według mnie do Tormenta się nie umywa… Wogle muza nadaje rewelacyjny klimat:) Co tu dużo mówić. Planescape:Torment is the best :D.

UDRĘKA Twoim wyzwoleniem…

Torment to jedna z pierwszych gier które pochłaniałem hektolitrami. To cos lepszego niż BG, BG2 i Diablo razem wzięte. A do Fallouta (1 oraz 2) zasiadalem KILKAKROTNIE…i kończyłem teo czy następnegoa wieczora. Cóż dla mnie to przereklamowany tytuł.

Kontra 😀

Jakby życie było takie wspaniałe to by nikt tutaj się nie wpisał, nikt by nie siedział i klikał w te durne klawisze bo szkoda życia!!! Po co gnuśnieć przed ekranem/monitorem ect…
Jak by tak było to by nie było tej dyskusji.
A poza tym Torment rulez!!! 🙂

re kontra 😀

czy ja powiedzialem ze jest wspaniale??
po prostu uwazam ze „zycie” to gra rpg wszechczasów,znasz jakąś bardziej zagmatwaną-posraną ??? :))))))
i tu wlasnie trzeba awansować z poziomu na poziom,tylko że cholera bez sejwowania niestety :))
pzdr wam

Dobra niech Ci będzie:)

Cóż kobiety i ta ich mentalność nigdy ich nie zrozumie:DDDDD
No cóż ale masz racje życie jak żadna inna gra nie da tak w dupę i tak nie sponiewiera:P
Ale za to w grze masz mozliwość nałupania bez żadnych dla Ciebie (fizycznych) przykrych kosekwencji:)
Mimo to Torment rządzi, a za nim D2:)))

kij w oko

a ja tam wole sie stresowa nad morrowindem nisz grac w jakies starocie fallout2 podobal mi sie te cale jak im tam pancerze wspomagane ale spox

,,War, war never changes”

,,Wojna, wojna nigdy się nie zmienia” – zawsze pełna bólu i cierpienia, słodyczy wygranej i gorzki smak przegranej, a zwłaszcza te twarze wryte w pamięć – zawsze wyrażają najgorszy ból człowieka – śmierć.

Fallout pozostanie na zawsze w moim sercu, jako najlepsza gra cRPG o tematyce postnuklearnej. Ten wciągający klimat, charyzmatyczne postacie,, mnogość zadań do wykonania.

Jednak to właśnie Baldur’s Gate najbardziej wbił mi się w pamięć. Te noce spędzane na zabiciu mego okropnego ojca – Balaa, te noce pełne ekwipowania Khalida, martwienia się o zdrowy rozsądek Minsca, podziwianie śmiercionośnych czarów ulatujących z palców Denathier, i pełnej otuchy i spokoju zaklęć leczących Jaheiry. Te noce pełne słów gratulacji dla umiejętności Imoen, martwienia się, co przyniesie następna potyczka, czy wygraną czy śmierć, dla ludzi , którym przewodzę ?

Kiedyś ktoś mnie spytał dlaczego zawsze ja gram w Badursa , zawsze mam taki sam skład – Mego wspaniałego maga Eldricka, niezwykle silnego berzerkera Minsca i jego Wielkiego Kosmiecznego chomika Boo, zręcznej i zdonej Imoen, wielką sercem Jaheirą i mężnego Khalida oraz niestrudzoną Dynathier ? Pomyślałem wtedy „jak on mógł tak powiedzieć, jak on mógł tak urazić tych , których kocham , moją drógą rodzinę, rodzinę, która stoi na straży porządku ?”. I wtedy naprawdę zdałem sobie sprawę, jak bardzo wciągneła mnie gra jaką jest Baldur’s Gate. Od tego czasu czekam , aż zapomnę te zdarzenia, te zadaia, tych ludzi których kocham. Czekam po to, aby zanurzyć się jeszszcze raz w ten pełen przygód i wspaniały świat jakim jest Forgotten Realms.

Niestety los nie przeznaczył mi spotkania z drugą częścią tej epokowej gry. Los jest zaprawdę okrótny , powiadam wam. Dlatego oczekuje w ciszy i spokoju tego co mi przyniesie, a może będzie łaskawy ? Kto wie ? Kto to naprawdę wie ?

Albowiem zaprawdę powiadam Wam, że…

nikt naprawdę nie wie czy wredny sąsiad nie czycha na ciebie ze sztachetą za dzrewem:) Hmmm… patrząc na tytuł mógłbym przysiądz, że tutaj „toczy” się dyskusja o F1/2 & P:T a baldurasy gdzie indziej wywołują drżenie klawiszy:D Aha o ile mnie pamięć nie myli to Minsc był łowcą, choć może przez ten denaturat mi sie pochrzaniło:P No ale dobra nie będe się czepiał, chłopie gadane to Ty masz że hej:D
Aż chyba z tego wszystkiego wytargam 4 płytki Planeskejpa:) i będe się modlił żeby mi je CD-rom odczytał:)))
Pozdrowienia i pienisty kufel dena…ekhm piwska dla wszystkich fanów cRPG 🙂

I ja swoje dorzucę…

A ja wiem… W Tormenta nie grałem,(A śmiejcie się, śmiejcie! Gdy dotarłem do sklepów, Tormenta już nie było… albo nie dotarł do mojej malutkiej mieściny) ale w Fallouta 2 tak. Muszę powiedzieć, że z tego, co zrozumiałem z recenzji, to jednak w Falloucie jest więcej możliwości rozgrywki. A że nie jest tak mroczny jak Torment? Interplay postawił w Falloutach także na humor. Podam przykład: (tekst pewnej kobiety z Modoc, która może zostać twoją żoną) „Słyszałam pogłoski, że na jednej farmie urodził się jednogłowy bramin!” (dla niekapujących: bramin to dwugłowa krowa, codzienny widok w Falloucie), itp… Ale trochę dziwnie porównowywać dwie gry o zupełnie odmiennych klimatach. Dajmy im obu tytuły „Najlepszych cRPG”!

P.S.
A moim skromnym zdaniem i tak Deus Ex jest cRPG mającym najlepszą fabułę i klimat (choć to hybryda FPP).

P.S.2
Thanks for beer, Baal!

Qrde…:D

Szkoda, że stawiam tylko wirtualne piwsko.:)
Z takimi gościami to by sie dopiero na żywca popiło 😀
Aha jakby co, to ja nie mam z tym „Baalem” z dnia „2004-08-25 20:15:23” nic wspólnego – moja ksywka jest w pełni zasłużona bo jako lord of destrakszyn potrafie wszysko spiep…:)))
Hmmm… w Deusa nie grałem to do niczego się nie przyczepię:) A w Falloucie mi klimat nie pasował, ALE to TYLKO moja prywatna opinia więc cicho sza:)))

P.S.
Kolejka dla wszystkich:)))))))))))))

Eh……

Nie porwonojcie tych 2 gierek plzzzzzz !! Przeszeldem fallouta2 juz 3 razy a mimo gram jeszce dalej, ta gra jest swietnia, moim marzeniem jest aby wyszedl w fallout3, z taka sama grafika ja w F2 ale nowa przygoda, tak jak kiedys….

wiem tylko tyle

Ta to bylo dawno pamiętam to jak przez mgłę
moj 15 raz gdy zaczynałem przygode od nowa i 15 raz swiat ratowałem 15 raz zabijałem te szczury/radscorpiony/mutanty i panowalem w Reno jako Czlowiek mordino taak..to bylo dawno dawno temu..
ale wiem jedno…
wojna…wojna nigdy k taksie niezmienia…podaj mi jet synku..
pfffff ufff….:>
o czym to ja mooowilem….ooof ja kladnie swiecisz ….uhaaha 😀 taaak podaj mi Vidnikatora ide ZAPOLOWAC !!!

Mooooorteeeee!!!

Przytargaj no mi tutaj zaraz w zębichach mojego FoolSmitera, zaraz połechtam nim jakiegoś baatezu po czerepie rubasznym 😀
Służba nie dróżba a Wojna Krwi czekać nie może!

Coś o baldurku 🙂

Moim zdaniem najlepszy jest baldur 😀 (1 i 2)
obie te gry przeszlem w pojedynke i gralem bez druzyny (choc w 1 jak gralem magiem na poczatku mi pomagal khalid 😛 ) a gralo mi sie 🙂
Moj rekord :
w baldurze 1 gre skonczylem na 17 lvl i pociachalem drizzta 1 vs 1 🙂 [troche mnie rozsmieszylo jak drizzt prosil o pomoc w walce z gnolami :)to tak jakby wystawic pchle do walki z czolgiem 🙂
o ile 1 byla łatwa to w porównaniu z 2 to juz bylo troche ciezko 🙂
hmm… niech se przypomne 🙂
a juz wiem.. baldura 2 skonczylem na 41lvl kensai (w roli glownej moj ulubiony mloteczek hehe 🙂 i szabelka drizzta z baldura 1 )
to dopiero byla jazda jak smok pierwszej tury przezyc nie mogl 😀

magiem skonczylem gre na na 35+ lvl (nie pamietam dokladnie ale cos kolo tego )
i tu pobilem moj rekord rozwalilem czerwonego smoka zanim zdazyl mu sie uaktywnic sekwencer (cosik kolo ponizej 1 sek ^^ )
nie uzywalem zadnej dezintegraci ani palcow smierci 🙂 choc i tak by dalo to chyba rade po 100 probach:)

No i oczywiscie Fallouta uwielbiam, tak samo Dablo 🙂
czapki z glow panowie 😀

Baldur’s Gate2 wymiata obydwie te gry!!!!!!!

Co wy za chłam porówniujecie , porównajcie lepiej Baldura 2 do Gothica 2 to są cuda RPG ( Baldur rządzi ) a Fallout mnie nudzi

Fallout 2 the best

Fallout 2 jest zdecydowanie najlepszym RPG wszechczasów.Wiele sekretów,niezła fabuła i przede wszystkim klimat sprawiły że przez ok. dwa tygodnie siedziałem non stop przed komputerem i grałem.Chyba żadna gra nie jest w stanie zapewnić mi takich przeżyć jak Fallout (no chyba że Fallout 3 jak wyjdzie).

hehe

Lepszy – o ile masz nie wiecej niz 12 lat:-))))Fallout rzdzi przede wszystkim za nieliniowosc, klimat i zadania.Torment ma lepsza historie i najlepszego npc-a (Morta) w historii gier CRPG.Dla mnie remis:-)Reszta daleko w tyle (nawet znakomity Morrowind i oba „Baldury”)

Obie gry są dobre

Nie ma co dyskutować ponieważ obie gry są genialne.Tornamentma fajną fabułe,a falluot możesz robić co chcesz.A najlepszy jest Icewind Dale.

FALLOUT 2 RULEZ FOREVER!!!!

Fallout zawsze był uznawany za najlepszego RPG-a wszechczasów, jest i nadal będzie!!. Grafiką co prawda nie zachwyca ale gra jest z 1998 roku!! Fabuła wsysa jak czarne dziury, a smaczki twórców (m.in. nawiązania do Monty Phytona – kto oglądał „Quest for the Holy Grail” wie o co chodzi.) są najlepsze i jedyne w historii!!!!
Nic nie zmieni mojej postawy do Fallouta i zawsze będzie ona najlepszym RPG-iem jakim stworzyła rasa ludzka! Proszę o poparcie!

Moje zdanie

A mi sie akurat fallout nie podobał, przeszedłem 1, 2. Oprócz tego NWN, BGI, BGII, IWD i oczywiście Planescape Torment. Do Tormenta i sagi BG wracam średnio co 3 miesiące a fallouta przeszedłem raz i leży na półce. Jednak wole klasyczne erpegi z mieczami, czarami itd. Oczywiście nie twierdze że fallout to słaba gierka, naprawde mnie wciągnęła ale nie na tyle żeby powtarzać ją kilka razy, fabuła według mnie tez nie jest jakimś wielkim arcydziełem. Dziekuje za uwage. To moja opinia i prosze o o nie rzezanie, bo każdy ma prawo do swojego zdania.

What can change the nature of a man?

ehh, a ja wyznaje i Fallouta i Tormenta. Tych gier nie sposob porownac bo reprezentuja zupelnie rozne rodzaje. Chociaz IMHO Torment deczko goruje klimatem i (co wazniejsze) fabula – glebsza, bardzo skomplikowana, rozbudowana i hmm.. bardzo podniosla. W ogole rusza mnie ogol epickosci tej gry. Dziwne, ze to dzielo jankesow ;-). A tak w ogole, ludzie, grajcie w to na to macie ochote :D. Pozdrawiam wszystkich i wskakuje w portal na Szare Pustkowia, gdzie oczekuje mnie moje przeznaczenie..

Fallout < Torment < Baldur's Gate Ja tam najbardziej lubie pogrywać w BALDURSA ale fallout i torment są lux

Panowie TO SPRAWA KLIMATU!!!!!

Planescape wręcz zabijał samym klimatem a Fallout…równierz 🙂 Druga sprawa to fabula.Mnie tam bardziej przypadla do gustu ta z Tormenta, ale Fallout tez potrafi mile zaskoczyc pod tym względem Nie ma co tu gadac obie gry przykuwaja do monitora nawet dzisiaj.

Panowie Panowie!!!

Obie gry według mnie i z pewnością wielu osób są zajebiste, jednak nie morzna ich porównać bo jedna ma inne zasady a druga to D&D, moje zdanie na ten temat nie morzna robić walki między kotem a psem tylko walke między psem a psem bo to są dwie zupełnie inne rzeczy
a tak poza tym zapraszam na strone http:\masterlabs.fm.interia.pl

Fallouty rox!!

Moim zdaniem lepszy jest zdecydowanie Fallout 2 🙂 mimo to że grałem w niego tylko po angielsku ;] ale to wszsytko zależy od gustu graczy…

jednak Morrowind…

heh, mnie ciezko byloby ocenic. napewno nie zaliczylbym do najlepszych cRPG baldurow. przeszedlem jedynke z dodatkiem. a jak zaczalem dwojke to juz mi sie rzygac chcialo. w bg troche za duzo postawiono na walke moim zdaniem. tam najwiecej doswiadczenia zdobywasz wlasnie w niej.
pod tym wzgledem torment jest niepokonany. tam za questy mozna bylo kilkaset tysiecy PD zdobyc. i to mi sie podobalo w tormencie. poza tym mial swietna fabule i boskie zakonczenie.
w fallouty gralem dwukrotnie w kazda czesc i powiem ze jest chyba lepszy od tormenta. aczkolwiek to juz kwestia gustu.
ja bym do najlepszych cRPG zaliczyl jeszcze kilka gier.
arcanum mi sie baaardzo podobalo, mimo ze nie ukonczylem. nie potrafie powiedziec czemu ta gra mnie wciagnela. chyba po prostu byla takim prawie falloutem :]
divine divinity-to jest wspaniala gra, niedoceniona przez innych. posiada swietna fabule (ale nie az tak jak torment), akcje rodem z diablo, calkiem spory swiat jak na tamte czasy(ale sacredowi do piet nie dorasta), no i przedewszystkim olbrzymia swobode. tez niestety nie ukonczylem tej gry. po prostu spotkalem za silnego przeciwnika. aha dodam jeszcze ze ta gra ma najlepsza muzyke jaka slyszalem.
no i wreszcie morrowind, ktory stal sie dla mnie najlepszym cRPG. czemu? to taki divine divinity w trojwymiarze. ciekawa fabula, mnostwo questow pobocznych, realny system podnoszenia uiejetnosci, swietna muzyka i grafika.to wszystko stawia dla mnie morrowinda na pierwszym miejscu. ale oczywiscie fallout i torment pozostaja dla mnie klasyka na wieki.

Fallout JEST THE BEAST!!!!

Zanim zaczołem grac w fallouta grałem w bg i Icewind Dalea są zajebicho ale gdy właczyłem po raz pierwszy fallouta 2 to po prostu klimacik czuje sie po paru mninutach.Puzniej kupiłem se w biedronie za 10zeta fallouta 1 i tez jest SUPER ma super fabułke i nie wiem który jest lepszy ale FALLOUT jest Najlepszy ;P

Zbrodnia Pani Z Zewnątrz…

Każda z tych gier jest inna…
Gdy grasz w Fallouta wychodzisz z deprechą po okiełznaniu podłego, okrutnego, postnuklearnego wizerunku świata gry- wybitnie podobnego miejscami do naszego.
Gdy grasz w BG wychodzisz z głową wypełnioną munchkinizmem i niesamowitymi cudami, cały czas zastanawiając się, jak można się aż tak wciągnąć w nierealnego Forgottena i jak można aż tak pokochać postacie, które są bardzo dalekie względem jakichkolwiek szans na „istnienie”…
Gdy grasz w Planescape zdolny jesteś stwierdzić, że doznanie jest takie samo, jakbyś przeczytał właśnie „Biblię” lub „Podręcznik wojownika światła” i zmienił swoje życie.

I kto umie teraz wybrać- duchowa strona swej osonowości, magia wyobraźni i wręcz barokowego jej bogatwa czy przytłaczająco krystaliczna wizja teraźniejszości?
Jaka komu gra się spodoba- to sprawa indywidualna. Lepsza może być tylko ta, której istnienie ma więcej sensu; która nam coś daje. Która nas zmienia. Która jest bardziej wartościowa.
Jak dla mnie- Planescape to gra, której zawdzięczam wiele felietonów, wiele ciekawych książek i światopogląd, która pozwala mi walczyć z depresją oraz ewentualną, nagłą skłonnością samobójczą, jednak to BG zawdzięczam większość moich wierszy, wyobraźnię, pokochanie świata iluzji i większość moich projektów biżuterii na których, trzeba przyznać, sporo się wzbogaciłam. Co do Fallouta- mnie wystarczą wiadomości.

To jeszcze zalezy…

od tego co kto lubi. Ja na przyklad nie trawie postapokaliptycznych klimatow. NIe moge zatem uznac wyzszosci Fallouta. Ale z kolei ktos kto fantastyke lubi jesli odgradza go od niej bardzo guba scian( czyli nie lubi jesli trafil sie ktos kto mne nie zrozumial) to przyklasnie autorwi artykulu. Zatem nie mozna wydac ostatecznej opinii. A na fantastycznym Falloucie czyli na Lionhearcie sie grubo zawiodlem, ci nie musi wskazywac, ze pierwowzor( mechanika) jest zly czy cos tylko jego przenisienie do swiata fantasy nie wyslo zbytnio.

hmmm…

imho najlepszym rpg jest torment ale w bladura i tak gralem wiecej… nie wiem czemu… po prostu gralo mi sie przyjemniej… reasumujac.. BG & PT RUUUUULLLLEEEEEEZZZZZZ

BAldur i LIONHEART

Wg mnie najlepszym tytulem cRPG wszechczasow jest BAldurs gate 1 oraz 2 , Icewind dale rowniez niezly jednak duzo bledow posiada w sobieszczegolnie czesc 2 w 4 rozdziale mama 14 lat i gram od 8 lat w cRPG.Niedawno ukazal sie calkiem niezly tytul a mianowicie LIONHEART

Ja nie mogę:DDDDDD

Nie ma to jak pożądna i solidna argumentacja swoich poglądów:))) Aż dech zapiera i na kontre nie ma co liczyć (to wstępniak a’propos komentarzu niejakiego LOOLO???, który nawet nie umie dobrze napisać nazwy nomen omen ZNANEJ gry jakiej jest Fallout:) A swojądrogą to nieźle się ten dział rozwija:P Mimo, że tylko jeden artykuł to ilością komentarzy bije na głowę wszystkie inne.
Może by napisać inny np. „Wyższość czarnego humoru Mortego nad zgryźliwym dogadulstwem Viconii”
Dobra to tyle. Piszcie dalej ludziska zawsze miło poczytać co ktoś myśli na dany temat 🙂

Do L4m3 i MOrog’a….Uwaga, uwaga!!!- brak cenzury:)

jeśli jesteście tego zdania to ok niemam nic do fallouta jest spoko co do tornamenta sie nie zgadzam jest milion razy gorsza od BG, jesli chcecie wiedzieć czemu to prosze baldur jest idealny pod każdym względem…Najwidoczniej Bóg nie dał Wam dość dużego IQ- poprostu macie za mało pkt doświadczenia;)w Baldurze wszysko jest wyważone, jest tam w sam raz dialogów i odpowiednio dużo walki, a w Tormencie już na wstępie powieki musiałem na zapałkach podpierać, bo nune to niczym nawjka mojej teściowej;) co tu dużo gadac- rodzą sie ludzie( i oni KOCHAJĄ BG;), i taborety(………;). Jeśli masz chociaż ksztę kultury, to nie obrażaj fanów gier które Tobie akutat nie pasują…..a tak nawiasem pisząc, to moge dać se głowe uciąć, że w BG2 już w lochach Ci dupsko łoili:)…i dlatego gardzisz tą grą;)….a tak nawiasem to wyszła nowa edycja Mario- w sam raz dla Ciebie- bo fan RPG to z Ciebie raczej lichy:)

Coś w sam raz..;)

Pijta nie pierolta!!!!!! Ragnar ma rację- te dwa szczyle ledwo co od Pegasusa odeszli a RPG’i już oceniają!!!DO LOCHÓW Z NIMI!!!!!!

Rany julek…

To ja biedny nie po to ze szpitala psychiatrycznego uciekłem żeby mi takie pierdoły o bG wciskali 😛
Jak nie macie gdzie sie wyżyć to zróbcie sobie osobną strone i tam nawijajcie o bG tutaj jest mowa o FALLOUCIE i PLANESCAPE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ludzie…Wystarczy spojrzeć na tytuł, a jak nie umiecie to dajcie w łape komuś z Tawerny – niech napisze kilka słów na ten niezbyt interesujacy :)))) temat i tam się bedziecie wyżywać :PPP
A inni niech piszą, piszą póki znowu nie zaczne łykać tabletek uspokajających 😀

haha

smieszne ze najlepsze gierki na rynku !!! chyba nie graliscie w sacred !!! GRałem w obie gierki i nie sa takie dobre bez przesady !

Baldur i nic po za nim

Grając Planescapa i Fallouta są momenty, że człowiek sie po prostu nudzi. A w Baldurach gra dostaje kopa już na samym początku i tak już przez cały czas. Porównane zostały błędne gry, miały to być Baldur’s Gate 1 i Baldur’s Gate 2 :P.
PS: Diablo to nie rpg. Ale teź jest zajebiste…………..

SPECIAL książkowy

Pozwolę sobie do tego wątku wrócić.
Nie wyszedł on Ci na RPG ‚zwykłe’ i nie wyjdzie. Imo jest to kwestia rzutów, których w Falloutach jest dość dużo. Podobnie jak manewrów opartych na statystykach. Kto trzyma się sztywno wszystkich podręcznikowych zasad, przy każdej okazji rzuca kostkami podczas sesji, ten wie jak ten proceder umie popsuć grę i przeciągnąć całą sesję. Walka powinna być dynamiczna – rzucanie kostką wg zasad SPECIAL imo by to uniemozliwiło.
Co innego na komputerze – tam zrobienie fikuśnych kostek czy masa rzutów to żaden problem. Nie opóźnia, nie robi przerw, nie psuje niczego.
A sam system uważam za genialny, jednak stworzony dla cRPG, nie dla RPG jako takiego.

close assalut weapon system

Fallout jest lespzy, to jest nie obiektywna ocena. Ma dużo błędów ale jazda jest na maksa. Np. sprzeczność close+assalut=jazda. i znaleźć pojazd w pierszych trzech przygodach graniczy z cudem… Co? ano tak lepszy real niż na kompie!!!

Ja nie moge

No ja nie moge, no (j.w.;). Dam głos a co tam. Muszę się do czegoś przyznać. Drodzy przyjaciele – grzeszyłem i nadal grzesze. Baldura (niech jego logo zawsze się świeci) przeszedłem dopiero 1,5 roku temu(!). I to 2. 1 i dodatek dopiero po przejściu Tronu Baala! I mi sie 2 na początku nie spodobała!! Nie spodobała!!!! Ha!! O ironio! Genialna gra, a dla wszystkich, których zniechęca na początku klimat (co ja gadam w ogóle:P) Baldura i cały ten bajer z lochami – wyjdzcie z lochow, od Athkatli się dopiero zaczyna. Teraz, jak już maksymalnie odszedłem od wątku =] wyrażę swoją opinię. Planescape – Grałem przez godzinę i mi sie nie spodobał (o podwójna ironio! :P), Fallout – grałem przez godzinę i się totalnie wynudziłem. Jeden maniak Fallouta przekonał mnie słownie do niewątpliwej wspaniałości i wyjątkowości Fallouta. I co? Nienawidze tego klimatu. Nuklearne co?? Dzięki bardzo, wole Elfi (Elfowy? :P) nektar =]. A grafika odrzuca bardziej, niż konfrontacja z autobusem. W BG więcej zieleni…(Samobiczuje Się Po Twarzy Za Ponowne Odejście Od Wątku). Ale Planescape na pewno przejde i jestem pewien, że się zachwycę. Na koniec dodam tylko, że niech żyje niewątplia potęga ludzkiej wyobrazni!! =] Składam pokłony ludziom tworzącym Tawerne RPG i w ogóle wszystkim (jeśli należysz do kategorii złap za pochwe i wydobyj miecz – bez kosmatych myśli =)

Fallout rzadzi

moim skromnym zdaniem fallout jest o wiele lepszy od tormenta pod wieloma wzgledami nie bedeuzasadnial.Po prostu ten klimat postnuklearnego swiata.Gralem w fallota po nocach.Giera wciagnela mnie po same uszy.

BG górą!!!

Ani fallout ani torment nie zasługują na to miano!!!!!!
karzdy wie, że najlepszy cRPG to BG!!!!!!!!! Ktoś ma jakieś wąty co do tego? Zgłaszać!!!!!!! KTO JEST ZA!!!???

Fallout rządzi po wsze czasy!!!

Nie ma wątpliwości, że najlepszym RPG na świecie jest Fallout 2! Genialny klimat i realistyka nie dają się porównać z Tormentem. Torment to chała, na dodatek pełno w nim niescisłości. Kto widział maszyny w średniowieczu?!

Fallout to rewelacja!!!

Nic nigdy i nigdzie nie przebije najcudowniejszego RPG na świecie – Fallouta.

Lament nad pominiętym Baldurem

Najwyraźniej pominięcie Baldura w temacie dyskusji było błędem. Wystarczy spojrzeć jakie podniosło się larum. Osobiście optowałbym za BG2 jako najlepszym rpg, ale zdaję sobie sprawę, że wszystko jest kwestią klimatu i indywidualnego doń podejścia. To jest główna cecha, która różnicuje te gry, bo technicznie przezentują wyrównany poziom ( Black Isle/Bioware rządzą!). A kretyni, którzy strzelają komentarze typu: „bg to kozie wypryski” albo „jebać planescape” powinni ulec dobrowolnej bio-degradacji. Pro publico bono.

Fallout i BG to dupa i każde dziecko o tym wie

Ta rymowanka do Falloucików i Bgdowców. Nic lepszego nie istnieje od Tormenta.

Brednie…

Nic nie zmieni tego że to właśnie fallouta kocham najbardziej,przeszedłem go chyba z 20 razy i ciagle do niego wracam…

No wiec..

Chcialbym powiedziec ze w Fallouta zaczynalem grac z 20 razy z checia do tej gry wracajac. Taki lek antydepresyjny czego nie mozna powiedzieć o tormencie 3 razy chcialem przejść ale wywalalo mi grę w fortecy. Na 4 raz nie mialem i nie mam sily.PS. Fallout PnP jest swietny ostatnio katujemy – pogonil w kat Chtulu, AD&D, Warhamera i inne. polecam

System rpg S.P.E.C.I.A.L

Trochę nie na czasie, ale zauważyłem, że na początku komentarzy nie raz powtarzało się, że nie stworzono książkowej wersji systemu S.P.E.C.I.A.L. Otóż, domniemany system S.P.E.C.I.A.L. powstał na podstawie GURPS (Generic Universe RolePlaying System) i był bardzo popularny na zachodzie w latach 80-tych. Do tego systemu stworzono multum światów, zaczynając od mrocznego fantasy, przez ponury cyberpunk aż po odległe sci-fi. System tworzenia i awansu postaci był prawie żywcem przeniesiony do fallouta.
Takie ot tylko sprostowanie :]

SPIWCZ

SPIWCZ to inaczej siła percepcja inteligencja wytrzymałość charyzma zręcznoś. jest to naszego autorstwa przerobiony ten system… Naszego autorstwa… hę bardziej zerżnięty też przez nas system specjal. Ale trudno było go w orginale wypróbować i grać w nim w fabularki. Zrezygnowalismy ze szczęścia… unarmed i meele po prostu w walke. Zamieniliśmy procenty na liczby, zmieniliśmy testy, przerobiliśmy wszystkie perki, cechy wrodzone żeby działały w naszym systemie, przez 3 lata grania i testowania fallouta zrównoważylismy w końcu postacie człowieka ghoula i mutanta, przerobilismy wszystkie bronie, dodaliśmy masę nowych np, Dragunov, spriengfield, barracuda, winchetser, ich atuty przerobione zostały na normalne kości, parę nowych zbroi jak skórzanka grzybowa, zbroja z radscorpiona… Doszły nowe cechy wrodzone, takie jak hiperaktywny, ocalenec i różne inne… wszystko po to by po 4 w sumie chyba latach cały ten system działa i funkcjonuje, te wszystkie modyfikatory za odległość, nowe bronie i amunicja, ten system już zaczyna żyć własnym życiem, nowi twórcy fallouta mogli by się zadowolić kilkoma pomysłami… ale to jest fabulrany system i chyba nie pasuje do cRPG… Fallout jest o wiele lepszy.. mail to me a opowiem o przygodach jekie wymyślamy. i tu jest ten jeden największy + zero liniowości i wiecie fabuła nie kończy się po jednej przygodzie…

Baldurs 2 rulez!

Fallout 2 szybko mnie znudził i nawet Arcanum było lepsze…Planescape jest trzecim RPG na mojej liście, drugi jest Might & Magic VII, a pierwszy Baldurs Gate 2

Palnscape is cool

W planescape fascynuje mnie wspaniały klimat – to, ż euż sam początek gry daje już duzo do myslenia, a także podczas przechodzenia gry nasuwa się dużo refleksi i przemysleń. Tak, to zdecydowanie bardzo dopracowana i oryginalna fabuła, natomiast dużo do życzenia pozostawia dla mnie system walki w grze(troche to toporne) oraz jej ilość) ale poza tym jest w porząsiu

FALLOUT PONAD WSZYSTKO

Planescape ma genialny klimat, ale Fallout ma genialniejszy. I wybaczcie – w Falloucie jest bardzo duzo roznych ukrytych przeslanek itp, moze nie ma az tak gleboko filozoficznego charakteru jak Torment, ale pod tym wzgledem niewiele mu ustepuje.
Muzyka w obu na genialnym poziomie, Mark Morgan wie co robi 🙂

A jednak Baldur’s

Nie ma to jak poczciwy RPG w stylu Baldur’s … nie można porównywać gier tego tylu do siebie (np P:T vs Fallout), to nie ma sensu… po to są tworzone przez tego samego producenta, ażeby zaspokoiły wielu graczy RPG, i tych lubiących futuryzm i forgrtten realms, albo jeszcze inne światy. Nie można stworzyć jednej gry zawierającej wszystkie RPG’owe realia…bo to bezsensu. A więc opinię pozostawmy graczą… każdy lubi inne realia!!!

aha zapomniałem

Ale ja jestem za Baldur’s Gate !!! gra poprostu rewelka…!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kto jeszcze nie grał niech spróbuje… zresztą w każdego RPG’a warto zagrać…

Niestety coraz mniej ich na rynku… bynajmniej brak nowości 🙁

o co wy się tak wykłócacie?

Brawa dla TheLackOfLifeSyndrome! W końcu ktoś wspomniał o papierkowym S.P.E.C.I.A.L (nie mylić z marką piwa:D). Dorzucę, że powstał Fallout Pencil’n’Paper (P’n’P). Na razie tylko po angielsku:(. Ale jak przetłumaczę to z chłopakami zagramy:). Póki co Neuroshima jest niezła.
A wracając do wątku. Każda ze wspomnianych gier ma w sobie to coś co potrafi przyciągnąć. Nawet Diablo (nierzadko zabija się władców piekła). Grałem w sagę BG, Fallouty, Tormenta, Morrowinda i Arcanum. Każda z tych gier miała plusy jak i minusy. I skończcie się przekomarzać jak małe dzieci bo to do niczego nie prowadzi. pozdrowienia da wszystkich fanów RPG jak i cRPG!!!

tylko baldurs 1 i 2

A ja będę trwał przy swoim. Baldury są niepokonane. Zdecydowanie Planescape i Fallout-y mnie tak nie pochłonęły jak Baldury I i II. Chętnie widziałbym się w roli gracza III cz. Baldursów – ale to chyba marzenia. A na razie czekam na Gothic 3!

IWD

A mnie się najbardziej podoba Icewind Dale, Baldur’s Gate 1, gdy go przeszedłem, szybko mnie znudził, a w 2, Tormenta i Fallouta nie grałem, więc nie mam o nich zdania 😐

Torment uber alles

Torment to prawdziwa rewelacja…jak dla mnie-nie ma równych…”co moze zmienic na ture człowieka?”…RE-WE-LA-CJA! klimat nieziemski!

Torment is good

Planescape to gra która bije na głowę Fallouta 1 , 2 i tactica. Ale i tak najlepsze jest Baldurs Gate 2

Wojna krwi wciąż trwa…

Gdybym miał wybierać między Planescape:Torment a Falloutem 2 bez wahania postawiłbym na Tormenta. Przy Falloucie spędziłem dużo więcej czasu i świat jest tam naprawdę rozbudowany a subquesty mogą czasem nieźle zadziwić i rozmieszyć(no i wszystkie te Eventy w stylu strażnika mostu z Monthy Pythona) System SPECIAL uważam za dużo lepszy od AD&D. Pozwala na stworzenie dokładnie takiej postaci jaką chcemy. Mimo to, to Torment został u mnie gdzieś tam w głębi duszy. Chociaż już prawie nie pamiętam fabuły(ostatni raz przechodziłem dwa lata temu) to pozostało po nim wrażenie przeżycia czegoś wielkiego. Chociażby decyzja czy pozostawić Mortego w słupie czaszek (niech mnie ktoś poprawi jak źle piszę) czy stracić cenne HPki była dla mnie dużo większym problemem niż jakikolwiek wybór moralny w Falloucie. Gdybym go tam zostawił (chociaż przechodząc grę drugi raz wiedziałem,że i tak zginie) miałbym autentyczne wyrzuty sumienia w realu. Ta gra pozwala człowiekowi przeżyć prawdziwe katharsis i naprawdę mam głęboko w dupie,że pomimo trzech zakończeń jest bardzo liniowa. Fallout 2 pewnie jeszcze kiedyś przejdę, natomiast do Tormenta wrócę natychmiast jak skończę Lionheart(wiązałem z tym tutułem wielkie nadzieje-pierwszy rasowy RPG w renesansowym świecie a tu prawie Diablo mi wyskoczyło)i Arcanum(męczę ją już rok).Podsumowując- w Fallouta gra się naprawdę świetnie ale w charakterze rozrywkowym, a do Tormenta mam tak wielki sentyment, że wszelkie porównania z nim odpadają. A grą wszechczasów jest seria Ultima (z naciskiem na część VII) :))

Pozdro666 dla wszystkich cRPGowcow(z wyłączeniem chołoty i dzieciaków)

Najlepszy system rozwoju postaci?

pewnie że w Falloucie… najlepszy klimat muzyka fabuła … takiej drugiej gry już nie będzie!!!!!!!!!

fallout radzi

w fallouta grałem długo i przechodziłem go kilka razy nigdy mi sie nie znudził
a w tormenta to jakoś szybko mi sie odechciało
lecz najlepszy jest BG2
ps. po co to porównanie te gry są zbyt różne by je porównywać!

Kerajus

To wiecznie młody temat, do tego kontrowersyjny, a sam tekst pozostawia pweien niedosyt – nic dziwnego wiec, ze temat żyje… I mnie to bardzo cieszy!

Ravela: cóż moze zmienić nature człowieka….

Torment ma fabułe a Fallout 2 jest troszke toporny z początku, niepowtarzalny klimat tormenta niezostanie przebity powstaly gry jak IWD2 albo Neverwinter alto nie niejest to samo.. Pamietacie Ambishai Black w karczmie no i gdzie spodkasz to samo! albo historyjke koncowa jak bezimienny chywyta broń słyszy słowa Raveli , niebedac juz niesmiertelnym rusza w bój dla mnie bez porównania zagraj przekonasz sie sam wciaga .

Fallout rzadzi..

Klimat fallouta zapada w pamiec, a grywalnosc jest olbrzymia. Zarowno do jedynki jak i dwojki chetnie wracam i uwazam ze od czasu wydania dwojki nie bylo tak dobrego cRPG, mimo ze wiele takze mi sie podobalo.

BG ID PT czy Bóg wie co

Te gry to niewiem zainstalowalem i co sie nagralem moze po 5 godzin bo tak nudą zaczeło wiać ze az mi się zimno zrobilo nie to co FALLOUT ta gra będze rządzić po wsze czasy przeszedłem z 20 razy ale i tak sobie w nią nadal gram

taaaaaa

Nudą to wieje od Fallouta. Pierwszy odpadł po 15 minutach, drugi po dwóch godzinach…IceWind Dale rozpoczynam po raz trzeci, Baldura skonczylem 4 razy i jakos mi sie nie nudzą. Bo fantasy czy gotyk, to światy ciekawsze niż jakies mutanty i promieniowanie….

Co wy wiecie??

Fallout jest The Best!! Może i przestarzała grafa i muza, ale trzyma klimat jak nic. Setki questów i ncp-ów. Gra jest niepowtarzalna!! Przeszedłem obie części chyba z 10 razy. Co do Tormenta. Fajny, ma swój klimacik, ale Falloutowi to do pięt nie dorasta. A Baldura nie należy do tego tematu nawet wpisywać ponieważ jest on równie dobry jak Fallout…

Bo Torment to Via Nocturna…

Dla mnie to Torment to Król cRPG. Fallout ma i może większą integralność ze światem ale to Torment porusza aspekty ludzkiej psychiki, jego uczuć pragnień… Torment właśnie jest filozoficzny, skłania do przemyśleń, wzrusza i co najważniejsze – nie nudzi. Planescape przeszedłem tak z 7 razy i za każdym razem było to wspaniałe przeżycie dla serca jak i duszy bo owa gra ma duchową głębię której Falloutowi brakuje…a skąd tytuł? Torment ukazuje jakże ciemną stronę ludzkiego życie jak i jego śmierci… oraz samego człowieka…. Najlepszym tego dowodem jest outro z gry które daje wiecej pytań w końcu niż odpowiedzi i doskonale wszystko posumowuje.

Co lepsze??

Baldurs Gate to najlepsza gra cRpg na swiecie, zaraz po nim jest Icewind Dale a torment i falout sa daleko w tyle!!!!!!

FALLOUT 3

Ta dyskusja jest bardzo ciekawa wiec i ja dorzuce swoje trzy grosze. Wg. mnie obie Torment jest tym dla swiata fantasy czym Fallout dla zwollenikow sf. Obie gry sa jedyne w swoim rodzaju. BG 1 i 2 to niestety przerobki Tormenta w forme mniej skupiajaca sie na fabule a bardziej na akcji.. Niektorzy to lubia wiec wszystko jest ok. Dla wszystkich fanow cRPG najlepsza wiadomoscia jest chyba informacja ze Panowie z Bethesda (tworcy najlepszego moim zdaniem cRPG ostatnich lat) robia trzecia czesc Fallouta. Jezeli wloza w te gre tyle wysilku i wiedzy jak w serie Elder’s Scrolls to bedzie to mega hit (chocby ze wzgledu na sam tytul). Na zakonczenbie stawiam znak rownosci miedzy Falloutem a Tormentem. Obie gry zabraly mi spora czesc zycia w realu a mojej matce wiele nerwow (cytat:”Ty chyba juz jestes uzalezniony od tego komputera” – 30 raz przechodzenie Fallouta 2 o 3 nad ranem:)
Pozdro dla wszystkich maniakow RPG.

Fallout

A wie ktoś kiedy ma być Fallout 3? Ostatnio znowu do niego wróciłem, a coś słyszałem, że ma być.

Wielcy MIstrzowie

Według mnie jednymi z najlepszych gier cRRG ostatnich lat były bez wątpienia:
– Baldur`s Gate 1 i 2 ( Oba przeszłem po 3 razy z dodatkami i za każdym odkrywałem coś nowego).
– Planscape Torment ( Rozmowy między postaciami w tej grze były tak dobre, że w pewnych momentach czułem się jakbym czytał świetną książke, a na dodatek mogłem brać udział w tej opowieści po prostu miodzio! Szczególnie z Anną i Morte).
-Fallout 1 i 2 ( Wielka swoboda w tech gierkach i jej postapokaliptyczny klimat, były jej największymi zaletami).
-Icewind Dale 1 i 2 ( Obie gierki były nastawione na walkę i rozwój postaci, a przez to ucierpiała trochę fabuła, ale i tak miło sie w nie grało).

Nie wspomniałem nic o Morrowwindzie, gdyż według mnie jest to inny rodzaj gier cRPG.

Pozdro dla całej redakcji Tawerny RPG i dla wszystkich maniaków tego gatunku.

Poprawka

Gdy przeczytałem moje poprzednie wypociny doszedłem do wniosku, że są trochę chaotyczne, ( tak to jest jak chce się napisać wszystko co się czuje i myśli za jednym zamachem).

Chce za to przeprosić i obiecuje poprawę:)

Pozdro raz jeszcze 😉

Która lepsza…

Według mnie cała dyskusja na temat, która gra jest lepsza, czy P:T, czy Fallout2 nie prowadzi do rzadnej odpowiedzi. Jak można zaobserwować w komentażach, każdy ma swoje zdanie i nie da się go przekonać, a tylko wzbudza to kontrowersje. Te dwie gry są zupełnie inne i jak widać na przykładzie dyskusji „V” z Bazylem: obydwaj znają się na RPG i cRPG, lecz i tak nie doszli do wspólnych wniosków. Próbowali narzucić swoje zdanie, pokazać niewiedzę drugiego, a i tak nic z tego nie wynikło, chyba tylko to, że autor artykułu popełnił kilka drobnych błędów, a Bazyli i „V” lubią czepiać się szczegółów 😉

PS. Mimo wszystko jednak artykuł, chociaz nic nie wyjaśnia jest dobry, ponieważ dyskusja pod nim zrobiła się dużo ciekawsza od niego;-)

mak gajwer 😉 w fallout

az mi sie lezka w oku zakrecila kiedy przypomnialem sobie ze jeszcze jako szczyl przeczytalem w napisach koncowych ze sprzedwacy (imienia nie pomne) w junkwotn glosu uzyczyl richard dean anderson…ehhh to byly czasy :)…nie wiem co teraz dzieje sie z grami ale bardzo ciezko trafic na taki rarytas jakim kiedys byl pierwszy f…pamietam ze po spokaniu z masterem dlugo nie moglem podniesc szczeki z podlogi…podobnego stanu doswioadczylem jedynie po outro tormenta…to wlasnie dla takich momentow chetnie do tej pory wracam do tych tytulow….bg wg mnie tez daje rade ale brakuje mu wlasnie tej iskry..tego czegos co spowodowaloby zapamietanie tej gry na dluzej….a jak juz pisze o bg to musze przyznac ze smutkiem ze historia z bg2 jakos do mnie nie trafia….nie lubie takich na sile wymyslanych postaci jak irenicus a taki serevok to byl dopiero gosc :)….poza tym dodatki…ja nie moge zrozumiec dlaczego zarowno totsc i tob nastawiaja sie wylacznie na walce:P….przepraszam za ten nieprzerwany strumien swiadomosci ale przeczytanie powyzszych postow przepelnilo mnie natchnieniem 🙂 pozdrawiam

grrrr

tak jak myslalem..zawiodla korekta 🙂 junktown….no i nie napisalem ktora gra jest lepsze wiec jezeli kogokolwiek to interesuje to dla mnie crpg wszechczasow jest fallout ale pierwszy 🙂

co wy wogóle piszecie?

Kim wy jesteści, żeby porównywać pPlanescape do fallouta? Może i to dobra gra (fallout) ale ni nie pobije Planescape! ŻADNA gra komputerowa NIGDY nie miała i mieć nie będzie takiego klimatu jak PT. Przypomnijcie sobie tamtejsze postacie – KAŻDA misła własny charakter, KAŻDA była kimś innym. Poza tym, fallout jest TYLKO grą komputerową. PT jest czymś więcej. Przyznaję się bez bicia, nie działają na mnie tzw. wyciskacze łez. Natomiast po przejsciu PT łzy same napłynęły mi do oczu. Jeżeli twoim zdaniem dorgi autorze system fallouta jest lepszy niż ten z PT (AD&D) to w takim razie czemu na falloucie się skończyło? O ile sobie przypominam taki system również był cechą Lion Heart, który to wielkiej kariery nie zrobił. Widać nie masz pojęcia o RPG. Wniosek takki wyciągam z twojej recenzji.

I tak Baldur najlepszy

Tytuł mówi sam za siebie. Dodam, że nie jest to tylko moja opinia. Czytałem kilka list najlepszych gier i ZAWSZE baldur był przed planescapem i falloutem. I na liście RPG z 2002 chyba był na 1-szym miejscu

BALDURS IS THE BEEST

NIE MA LEPSZEJ GRY NIZ BALDURS ZARUWNO 1 JAK I 2 WCIOGNEłY MNIE OD SAMEGO POCZOTKU PRZESZEDłEM OBYDWIE CZESCI 7 RAZY I NADAL MNIE NIE NUDZO

Torment!!! Torment!!! Torment!!! Torment!!! Torment!!!

Ja lubie Tormenta. Super fabuła, ciekawe i silnie zarysowane postacie, poruszająca muzyka, wspaniałe dialogi, głęboka treść, niezłe filmiki, tematy, które nie są poruszane zwykle w grach i KLIMAT! Nie lubie prowadźić walk, wybieram Tormenta i gram w moją ulubioną grę. P.S. Intro można w pełni zrozumieć dopiero po ukończeniu gry. Pozdrawiam fanów tej gry!

tylko fallout

fallout ma lepszy klimat i fabułe mozesz w nim robić co chcesz czego trzeba zeby powiedzieć ż jest lepszy

Torment i Fallout są super!!!

Powiem tak: lubisz fantasy – Torment, wolisz gry osadzone w przyszłości – Fallout. Obie gry są super! Chyba się ze mną zgodzicie?

BG II Rox

Porównywanie Tormenta czy BG II (fantasy) z Falloutem (postapokaliptyczne klimaty) całkiem mija się z celem. Dla mnie wymiata też Divine Divinity, choć niezbyt to popularne. Przy okazji – autor textu napisał, że „3. Może sie zdziwisz, ale Gandalf całkiem nieźle posługiwał sie swoim mieczem – może nie było to zaakcentowane (w filmie, który zapewnie oglądałeś jeszcze mniej) ale mieczem, który posiada własne imię trzeba umieś rąbać…” Większej bzdury w życiu nie słyszałem. Po pierwsze – Gandalf nie był człowiekiem i gdyby w D&D wszyscy czarodzieje prezentowali taki poziom, jak on, to inne klasy straciłyby sens. Po drugie – on ten miecz znalazł w jaskini trolli, mógłby to zrobić równie dobrze, gdyby nie miał dłoni.

he

Może recenzent ma rację – na podstawie przytoczonych przez niego argumentów fallout jest lepszą grą. Zapomniał jednak wziąć pod uwagę tak ważne aspekty jak klimat, POSTACIE (NIC nie dorówna tym z tormenta, każda ma swój własny charakter). Kurde, kiedy przeszedłem tą grę to prawie się rozpłakałem.

BI rulz

wszystkie gry black isle rzadza i sa najlepsze a klotnia o to ktore sa lepsze jest zbedne (rzecz gustu aj uwielbiam fallouta i co ? :P)

P:T? A co to?

Gralem w p:t… Dostalem do raczek f2, to planescape wyladowal u mojego mlodszego kuzyna jako prezencik 😉 Nie ma co porownywac tych dwoch gier. HAIL FALLOUT!

Amatorzy

Nie chcę nikogo obrażać, ale stawiając Fallouta nad Planescape popisujecie się faktem, że nie macie zielonego pojęcia o RPG, i na dodatku, że… nie nie będę pisał wszystkiego co myślę. Ja rozumiem, że to może i kwestia gustu, ale BEZ PRZESADY. Jeżeli w tawernie RPG się takie bzdety wypisuje, to ja dziękuję… Autor tego tektu mieni się wielkim specjalistą w owej dziedzinie, ale pokazuje wszystkim jaki z niego w rzeczywistości… . Założę się, że większość osób które uważają Fallouta za najlepszą grę cRPG, albo nie grali w PT, albo grali (chwilę, lub z solucją, kodami czy też w inny sposób oszukując), albo są zbyt niedojrzali aby zrozumieć przesłanie PT.

cRPG umierają

… wraz ze śmiercią czrnej wyspy.To niestety smutna prawda. Gry coraz bardziej upodabniąją się do konsolowych młucek które można przejść w kilkanaście godziń.Na jakie poważne cRPG teraz czekamy?? Fallout 3, elders scrolls 4 i the wither.I na tym niestety się kończy ta lista .Morrowinda nie lubie dlatego dwie pierwsze gry raczej nie przypadną mi do gustu.(fallout bez S.P.E.C.I.A.L’a to nie fallout). Nie jest to najlepsza perspektywa, biorąc pod uwagę fakt, że nie mamy pojęcia, kiedy fallout się ukaże.Gry omawiane na tym forum są już dojść leciwe i nie ma dla nich żadnej nowej konkurencji(przynajmniej poważnej). szkoda …
W mojej opinii najlepszy jest BG.

grajmy w RPG!!!

Wedlug mnie to lepsza gra z tej konfrontacji jest Planescape Torment. Dzieki tej grze mozna zrozumiec wiele rzeczy. Pod postacia Bezimiennego może kryć sie każdy z nas. Historia ta przedstawia nie odkrywanie przeszlosci bohatera ale przede wszystkim poznanie samego siebie, wędrówke przez zycie. Kiedy skończylem ta gre pierwszy raz jeszcze dlugo sie w nocy zastanawialem nad pytanie mbez odpowiedzi… Cóż może zmienić naturę człowieka…

Dzięki Ci…

…nieznajomy. Od razu czuję się lepiej gdy widze, że ktoś pisze takie słowa. Na całe szczęcie świat nie jest całkowicie zapchany miłośnikami Baldurów (co nie oznacza, że ja również nie lubie tej gry) oraz fanatykami Fallouta (jej nadal nie trawie, i to się już nie zmieni:))). I o to w tym właśnie chodzi, niektóre gry MAJĄ nas zmusić do myślenia!!! Po zatłuceniu n-tej liczby zmutowanych roślinek wyłanczamy komputerek(godz 3:00) i nasz mózg generuje tylko jedną myśl: „O ku..a” i juz 2 minutki póżniej nie ma w nim nic bo delikwent śpi. A czasami wartoby pomyśleć, zastanowić sie nad pytaniami(of korz jeśli gra ma na tyle rozwinięty scenariusz, że wymagany jest jakiś wysiłek umysłowy poza wyborem partycji do instalacji) jakie stawia przed nami.Ok, koniec tego, maniacy i tak wiedzą lepiej, a do myślenia niektórych trudniej zmusic niż do ciężkiej pracy. Echhh i tacy nami rządzą…

myslenia?? a co to znaczy??`

Widzisz fallout też skłania do refleksji. Grając w niego zastanawiam się jakim będzie ten świat. Jakim go uczynimy my ludzie?czy może on wyglądać jak ten oglądany na ekranie monitra? I nie tylko myslenie się liczy. trzeba też a może przede wszystkim czuć!!!!!!!! I tu wygrywa Bg torment ze swoimni bohaterami nie wzbudził we mnie tyle emocji co baldurek i dlatego to on w mojej opini jest lepszy choć naprawdę tylko ćut lepszy. To że wole BG nie czyni mnie fanatykiem i istotą bezmyślną, I fakt że torment dostarcza wiecej tematów do rozmyślań. Choćby sytuacja w której na drzewie w sigil pojawia się troche zieleni kiedy my wraz z nasza drużyna obiecujemy że pomyslimy o nich czasem.Uświadsamia mi to że nasz głos nie jest bez znaczenia. Bo widzisz ja nie zapomne jak Aerie mi powiedziala ze bedzie miala dziecko i jak jan mi opowiadal że on też kiedys byl bobiem ale mu sie to nie podobało . sory że tak chaotychnie .

Oryginalność??

Autor recenzji zwrócił uwagę, na fakt, że Fallout jest znacznie oryginalniejszy od PT. Bzdura, i to chyba każdy przyzna.
1. Tekst: ile „można wałkować AD&D?” nie ma absolutnie żadnego sensu. Co D&D ma wspólnego z oryginalnością gry?? To system. Poza tym uważam (i to chyba nie tylko ja), że PT był znacznie bardziej oryginalny. Czym jest Fallout?? Kolenym post-apokaliptycznym wałkowanie naszej rzekomej przyszłosci. Ogólny cel tej gry? Oczywiscie uratowanie świata, czy wioski. Niezwykle oryginale, nie ma co. W PT chodzi o odkrycie tożsamosci głównego bohatera, a nie przypominam sobie, aby podobny motyw przewodni goscił w wielu innych grach. Świat zaś ratujemy w hohoho a może i większej ilości gier. Stwierdzam jeszcze raz: ta recenzja jest nierzetelna, autor wziął pod uwagę jedynie czynniki względem których Fallout pasował się na 1. miejscu. Nie ma ani słowa o klimacie, fabule… A to moim zdaniem (może się mylę?) jedne z ważniejszych (jesli nie najważniejszych) elementów każdej gry.
Mam też jeszcze jedno ale, tym razem do osób piszących teksty w styku: „pograłem chwilę w PT, ale mi się znudziło”. Powiem wam jedno: mi też na początku ta gra nie przypadła do gustu. Dopiero jakiś czas później sięgnąłem po nią po prostu z nudów, i co tu dużo gadać – wciągnąłem się. PT jest grą, która ukazuje swoją klasę dopiero po jej zakończeniu, tak więc wpierw należy przejść ją całą aby porównywać do czegokolwiek.

oryginalniejsz??

Już Bg stawką nie było ocalenie świata tylko własnej duszy. (przypome ze planowano go od początku na trylogię której ostatnią częścią miął być tb i)Tam stawką nie był świat tylko los naszego bohatera.Jeśli chodzi natomiat o ogyginalnoćść fallouta to ile miałęś wcześniej cRPG osadzonych w realiach postapokaliptycznych??(poza jego pierwszą częścią)
Każda z tych gier powstała na podstawie oryginalnego pomysłu i nie zgodzę się z twierdzeniem że któraś z nich oryginaną nie jest

Grywalność!

Mówimy o fabule i klmacie. Teraz pogadajmy o tym, w którą gre lepiej się gra i bardziej wciąga.
To moja lista: 1. Torment 2. Fallout 3. Baldur

A moze…

zechcecie spojrzec na to co dzieje sie w okol tych gier? Jaka moze byc lepsza ocena dla gry, niz pasja fanow, ktorzy sa gotowi poswiecac swoj wolny czas, zeby tylko zrobic cos, co sie z nia wiaze?
Mowie tutaj o scenie. Pokazcie mi jakas dobra strone o Tormencie, zrobiona przez fanow…
Takich stron o Fallout jest multum!
Jak dla mnie jest to jedyna i najlepsza ocena, jaka moze dostac gra…

Tylko nie myslcie, ze Torment mi sie nie podoba. Wedlug mnie to swietna gra, ale w starciu z Fallem nie ma szans…

Do Deat(c)hClaw

Planescape-Torment.org

Jak rozumiem, najlepsza gra swiata jest Counterstrike albo Final Fantasy?

. . . . .

Ludzie, oprzytomnijcie. Ktos spedzil piec minut walac konia nad notepadem a wy o te rzygi klocicie sie od roku.

miara iliości stron internetowych

Kolejny absurdalny argument. Może urządzimy konkurs na najlepszą grę wszechczasów?? Będziemy wpisywać w wyszukiwarce nazwę gry, i ta o której będzie najwięcej stron wygrywa. Do mojego przedmówcy: przyjrzyj się swoim argumento dokładnie i wskaż mi ich sens, bo ja go nie dostrzegam.

eh…

Ktos wpisał komentarz tam, gdzie mił znalezc się mój 🙂 uprzedziłeś. Wyjasnienie: pisząc o „przedmówcy miałem na myśli Deat(c)hClaw

Widocznie…

nie starales sie zrozumiec tego, co napisalem. To o stronach bylo tylko przykladem dzilalnosci fanow. Czyli tak zwanej sceny… I faktem jest, ze scena Falla jest o wiele wieksza niz scena Tormentowa. Z tego wynika, ze Fall ma wiecej fanow, a nawet maniakow, bowiem poswiecaja oni swoj wolny czas tylko po to, zeby zrobic cos zwiazanego z ta gra.
Skoro tak sie dzieje, to ta gra musi miec w sobie cos, co wyroznia ja od innych i wybija ponad inne gry…

Więcej fanów??

Kolejna głupota. Może i coś sensownego jest w twoich wypowiedziach… ale czy spotakałeś kiedyś kogoś, kto stwierdził, że Fallout odmienił jego światopogląd?? Nie wiem jak ty, ale dla mnie liczy się raczej jakość, niż ilość. I nie mówie tu bynajmniej o stronach internetowych. Może po prostu nasze społeczeństwo graczy nie dorosło jeszcze do PT?? Ehh… tego nikt nie stwierdzi. Ale najprawdopodobniej tak własnie jest. A ty teraz powiedz mi, ale tak szczrze: czy ty przeszedłeś PT?? Tak od początku, do końca, uczciwie, bez solucji… Bo jak czytam te wypowiedzi to teksty: „grałemw PT i po 5 minutach mi sie znudziło”. Coś takiego jest bez sensu. Trzeba przejsc najpierw jakąś grę, żeby ją porównywać do innej. Ja przeszedłem Fallouta, i PT, i z czystym sumieniem moge przyznać – PT jest znacznie lepszy.

??

Jak można mierzyć ilość fanów po ilości stron??? Nie każdy może zrobić strone, ale każdy może być fanem gry! Równie dobrze jedna osoba może zrobić 10 stron. Deat(c)hClaw, napisz o Fallu coś sensownego, a nie podawaj ilośc stron. Trevanar z Tobą zgadzam się w pełni!

Hmmm…

Hmmm…Oczywiście porównanie Planescape z Fallout powinno mieć na celu jedynie wyeksponowanie zalet obu tytułów. Obie gry zasługują na nadanie im statusu arcydzieła. Myślę, że w Fallout najwspanialszą rzeczą jest jego niepowtarzalny charakter. Bo przecież jest to cRPG, ale inny niż CAŁA reszta gier tego rodzaju. Świat postapokaliptycznej przyszłości był i jest bardzo rzadko wykorzystywany w świecie komputerowej rozrywki. Nie opierając się o świat fantasy Fallout tworzy sugestywny klimat, który zapada w pamięć na długo. Chyba właśnie inność i świeżość przedstawionego w nim świata jest jego największym plusem, dającym mu rzesze dozgonnych fanów. I bardzo dobrze…
Zaś jeżeli chodzi o Tormenta…Myślę, że ta gra ma coś co sprawia, że znacznie bliżej jej do jRPG pokroju Final Fantasy, niż cRPG pokroju Baldur’s Gate. Planescape ma duszę. W tej grze nie chodzi o zdobywanie coraz lepszych przedmiotów, ani o polepszanie cech postaci. Coś, co w innych tytułach jest celem samym w sobie w Torment jest jedynie narzędziem. Prawdziwym sercem tej gry jest jej fabuła. Zgodzić się chyba można z jednym z komentatorów, ze ta gra zapewnia prawdziwe katharsis. Nie wiem, czy Planescape jest lepszy, czy gorszy od innych cRPG. Tego nie potrafię powiedzieć. Ale chyba mogę stwierdzić, że jest od nich dojrzalszy.

Postać

W pewny fragmencie tych rozwarzań naterafiłem na stwierdzenie, że w Falloucie można sobie lepiej stworzyć postać, że mamy więcej możliwości. No, to jest NAPRAWDĘ bez sensu. W Planescape możliwości stworzenia postaci a właściwie jej kreowania są niemal noeograniczone. PT nastawiony jest nie na grywalność. Tam rozwój postaci to doświadczenia duchowe w przypadku GRACZA. Dlaczego uważam, że w PT jest nieograniczona możliwość wykreowania postaci?? Przyjrzyjmy się temu z bliska. Jak już mówiłe, PT to nie gra dla systemu. To nie gra dla gry. To nie gra dla graczy. To gra do LUDZI. Każdy z nas może nadać bezimiennemu swój charakter, swoje cechy. Może i w Falloucie też tak jest, ale w PT nie jest grą działającą „na walce”. Tutaj walka jest jedynie dodatkiem, bez którego mogło by się właściwie obejść. KAŻDY z nas może być Bezimiennym. Jaka postać jest wyraźniejsza?? Jakiś Mietek, Franek, czy ten nie posiadający imienia?? W PT chodzi nie o świat, lecz o naszą postać. Jesteśmy tu nie bohaterem, lecz głównym wątkiem, że się tak wyrażę. Nie kończymy z wieńcem laurowym na głowie. Jakie jest zakończenie Tormenta?? Mi nasuwa się wiele słów jakich można by użyć, aby je określić, ale najleprzym wydaje sie być „wyjątkowe”. I odpowiedzcie mi na jedno pytanie: w ilu grach (nie tylko cRPG) zajmujemy się ratowaniem świata?? A w ilu ratowaniem własnej tożsamości, własnej osoby??

Racja!

Właśnie. A ile gier skłania do zadawania sobie pytań filozoficznych (o naturze człowieka, nieśmiertelności i o konsekwencji wyborów)??? W PT nasza postać jest taka jak chcemy. To rozgrywka i dokonane wybory ją kształtują.

Tron Bhala

A zdecydowałeś zasiąć na Tronie Bhala. To nie było łatwe pytanie. Dalsze życie na Fearunie z przyjaciółmi, Aerie która była w ciąży. Czy może moc i potęga jaką dzwały boskość. „Będziesz mógł sprawić że odzyskam skrzydła”
Jakie bedą konsekwencjie tego wyboru? Czy warto poświęcić wszystko dla mocy? Jak to zrobił Irenicus?

Ludzie…

Coscie sie tak tych stron uczepili? Przeciez to byl tylko i wylacznie przyklad… Powtarzam po raz drugi, ale Wam widocznie jakos ciezko to zrozumiec. Byly jakies zloty fanow PT? Uswiadomcie mnie jesli tak, bo moge nie wiedziec. Chodzi mi jednak o ogolnopolskie zloty traktujace tylko o tej grze i o niczym wiecej. O zloty na ktore zjezdzali sie ludzie z calej Polski… Nie chodzi mi o zloty komercyjne, tylko organizowane tylko i wylacznie z inicjatywy fanow, ktorzy je organizuja mimo to, ze musza doplacac do tego interesu… Jesli chodzi o Falla takie cos jest…
„grałemw PT i po 5 minutach mi sie znudziło”
Nie wiem po co to cytujesz, skoro to nie moja wypowiedz… Jesli chcesz juz chcesz obalic moje argumenty, to stosuj moje wypowiedzi, bo tak sie akurat sklada, ze Tormenta przeszedlem i to nie jeden raz…
„ale czy spotakałeś kiedyś kogoś, kto stwierdził, że Fallout odmienił jego światopogląd??”
Chcesz, zeby Ci podac wszystkie xywki? Ostrzegam, ze lista bedzie dluga, bo jest ich ponad 1500! Poza tym: jesli jakas gra ma zmieniac czyjs swiatopoglad, to przedewszystkim Fall, wiesz czemu, bo on mowi o naszym swiecie. O tym jak glupota ludzka moze go zniszczyc… jakby nie patrzec swiat Planescape nie jest naszym swiatem, dlatego Torment NIE MOZE zmienic czyjegos swiatopogladu. Moze conajwyzej pokazac komus inny swiat.
Co do wypowiedzi zatytuowanej „Postać”. Tak sie sklada, ze Falla mozna przejsc nie strzelajac ani raz, nie zadajac ani jednego ciosu. Napisales to tak, jakby Fall byl jakas bijatyka… Moze pisales o FT: BoS, a nie o Fallout?

LOL…

Nie no teraz to obaliles moje wszytkie argumenty!
1) Ciekawy masz sposob oceniania ludzi. Jesli nie maja takich samych pogladow jak Ty, to znaczy, ze niedorosli do tematu? Dla Twojej wiadomosci: ktos ma prawo miec inne zdanie od Ciebie…
2) ‚albo nie grałeś w PT’ – nie osmieszaj sie… najpierw przeczytaj moja wypowiedz (jesli nie jestes w stanie tego zrozumiec, to powtorz czynnosc, jesli dalej masz problemy, popros o pomoc kogos doroslego…), a zauwazysz, ze napisalem tam o tym, czy ukonczylem Tormenta, czy nie…
Jesli zamierzales dostarczyc mi rozrywki, to Cie zawiode, jesli szukam rozrywki to na wyzszym poziomie…

JESZCE JEDNO PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI…

prwda jest tylko jedna
a jak to do cholery ocenić co jest lepsze? PS
czy Fallout? mogę tylko powiedzieć że gdyby ktoś mnie zapytal co jest lepszą GRĄ powiedziałbym pewnie że Fallout (1 czy tam 2) ale PS jest napewno głębszym przeżyciem (duchowym?, mistycznym?) Fallout napewno zawiera więcej walorów rozrywkowych, rozgrywka jest przyjemniejsza nawet po 50 razie (wtedy straciłem rachubę) Tormenta przeszedłem (jakieś 15 min temu) poraz pierwszy i nie jestem pewien czy zrobie to ponownie tutaj całą grę dżwigają fabuła, postacie, klimat (nie wiem czy skończylbym gdybym nie był ciekawy rozwiązania) a Fallout to dla mnie erpeg wszechczasów, przepraszam GRA wszechczasów
i naprawde nie rozumiem podziałów na fanów fantasy i wastes rpg to rpg choćby i akcja miała miejsce na księżycu (chociaż krajobraz mógłby być tam nieco monotonny)

JESZCE JEDNO PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI…

prwda jest tylko jedna
a jak to do cholery ocenić co jest lepsze? PS
czy Fallout? mogę tylko powiedzieć że gdyby ktoś mnie zapytal co jest lepszą GRĄ powiedziałbym pewnie że Fallout (1 czy tam 2) ale PS jest napewno głębszym przeżyciem (duchowym?, mistycznym?) Fallout napewno zawiera więcej walorów rozrywkowych, rozgrywka jest przyjemniejsza nawet po 50 razie (wtedy straciłem rachubę) Tormenta przeszedłem (jakieś 15 min temu) poraz pierwszy i nie jestem pewien czy zrobie to ponownie tutaj całą grę dżwigają fabuła, postacie, klimat (nie wiem czy skończylbym gdybym nie był ciekawy rozwiązania) a Fallout to dla mnie erpeg wszechczasów, przepraszam GRA wszechczasów
i naprawde nie rozumiem podziałów na fanów fantasy i wastes rpg to rpg choćby i akcja miała miejsce na księżycu (chociaż krajobraz mógłby być tam nieco monotonny)

Rozrywka? Nie sądzę…

Oh, dałbyś już spokój. Rozryki dostarczasz nam wszystkim swoimi bezpodstawnymi argumentami. Wracając do twoich wcześniejszych wypowiedzi: chcesz mnie przekonac o swoich racjach podjąc dane statysyczne (czy jakby tegno nie nazwać)? Mam tu na myśli te niby strony, zjazdy… „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie” jak to sie mówi. Ie książek wydano na podstawie fallota? (To nie jest pytanie retoryczne).

Ksiazek…

Nie wydano… Ale co z tego? Powiedz mi teraz, czy te, ktore wydano o PT sa pisane dla fanow? Nie wiem, czy ktorakolwiek czytales, ale one sa… marne. Od razu widac, ze to jest zwykla komercha, wydana tylko po to, zeby nabic kase jakiemus wydawnictwu…
Co do moich argumentow. Faktycznie sa naiwne i dziecinne… Za to Twoje „Widać albo nie dorosłeś do tematu, albo nie grałeś w PT.” bylo prawdziwym popisem sztuki prowadzenia dyskusji…

Koniec

Małe pytanko. Czy ta dyskusja do czegoś prowadzi? Moje argumenty dla ciebie są równie absurdalne co twoje dla mnie. Obydwaj z całą pewnością mamy swoje racje. Ale gdzie tu sens? Anie ja cie nie przekonam, że PT jest lepszy, ani ty mnie nie przekonasz, że Fallout jest najlepszym cRPG. Dla mnie, najlepsza gra w historii to PT. Dla ciebie może Fallout. Niech i tak bedzie. Jeżeli ktokolwiek ma trochę rozumu, to z całą pewnością przyzna mi rację. TA DYSKUSJA do niczego nie prowadzi. Maiałbym ochote powytykać tu co niektórym kilka błędów, ale po co to? Czy ktoś się ze mną zgodzi? Ależ skąd.

A co mi tam…

Ale zanim skończę, jeszcze jedno. Deat(c)hClaw, chyba nie znasz definijci pojęcia „Argument”. Tu, bronisz się jakiością książek o PT, zaś w przypadku Fallouta liczyła się dla ciebie tylko ilość. Mały paradoks, nie sądzisz? Jakbyś się nie połapał o co chodziło mi w pierwszym zdaniu tej wypowiedzi to już wyjaśniam – słowa: „Widać albo nie dorosłeś do tematu, albo nie grałeś w PT” raczej nie podpadaja pod definicją argumentu. Tak się składa, że czytałem obydwie te książki. Komercja? A coż nie jest komercyjne? Nie ma się co czarować, PT i Fallout to gry które wyszły dla zarobku, a nie po to, żeby sprawić nam radość. Komercja jest wszechobecna w biznese zarówno gier komputerowch, jak i książek. Czy ktoś wydawałby jakąś książkę tylko i wyłącznie z dobrej woli? Nie sądzę.

więc…

Ja uważam tę decyzję za absolutnie bezsensowną. Mój poprzedni post (NIE jego treść, sam post, a raczej fakt, że się tu znalazł) możecie uznać za ukłon w kierunku ludzkiej pychy i dumy. Pozdrawiam.

Skoro koniec…

„Czy ktoś się ze mną zgodzi? Ależ skąd.”
Heh… Tak sie sklada, ze tutaj sie z Toba chcialem zgodzic, ale skoro Ty sam tego nie mozesz zrobic, to jakbym ja mogl byc do tego zdolny 😀

„definijci pojęcia „Argument”. Tu, bronisz się jakiością książek o PT, zaś w przypadku Fallouta liczyła się dla ciebie tylko ilość”
Wybacz, ale wg mnie to Ty nie znasz pojecia tego slowa. Sam pisales, ze sypie danymi statystycznymi. A co jest lepszym argumentem niz one? Poprostu dla mnie jedyna mozliwoscia, by porownac te gry byla ilosc fanow.
Sam musisz przyznac, ze ianczej nie da sie tych gier porownac… Inne swiaty, inny silnik, inne przezycia towarzyszace grze. Jesli chodzi o same gry, nie mozna ich ze soaba porownywac. Ja wiec zdecydowalem sie porownac to co wokol nich sie dzieje. Zostalem jednak zbluzgany… Jesli masz lepszy pomysl, to chcetnie go wyslucham…

„PT i Fallout to gry które wyszły dla zarobku”
Oczywiscie, ale przynajmniej nie traci od nich komercha, jak od Baldurs’a. Tylko mnie za to nie bijcie :D. Zarowno PT, jak i Fall nie mialy takiej wielkiej kampanii reklamowej jak wspomniany prze mnie BG. Liczono na to, ze gracze je dostrzega i docenia. Tak tez sie stalo… Z tymi grami bylo calkiem inaczej niz BG, o ktorym sie wiecej krzyczalo, niz bylo to warte… Dlatego wg mnie komercyjnymi nie mozna ich nazwac…

Glupim z mojej strony byloby kontynuowanie tej dyskusji, kiedy Ty chcesz ja skonczyc, wiec mozesz uznac, ze ja chce tego samego 😉 …

wyjasnienie

jasne, juz koniec, tylko jeszcze jedna rzecz. Napisłeś: „Zostalem jednak zbluzgany…”. Prze zemnie? Chyba nie. Nie miałem na celu obrafy kogokolwiek, możliwe, że nerwy mnie w pewnym momenci poniosły… Ale gdzie cię zbluzgałem??

No cóż…

Niestety Black Isle upadło, więc nie będzie juz takich fajnych RPG. I nie mówcie mi o SW KotOR, to nie to… Ale jak widać BI wydało 3 najlepsze RPGi wszechczasów. Może jakoś sie połączymy i zrobimy stronę o ich grach(Torment, Fallout i Icewind Dale)? Co Wy na to?

A co z bg???

Hej nie zapominajce o tej wspaniałej grze na infinity engine!!! Tak nie można 🙂 Jeśli szkoła pozwoli to ja się chętnie dołącze 🙂

ich troje?? Nie…

Hmm… no tak, byłoby nas już 3, ale mi sie to zle kojarzy:) macie jeszcze kogos? takie plany tu snute, a jest serwer?

Dzięki!

Trzeba by znależć kogoś kto zna się na pisaniu stron.Wszystko możnaby umieścić za darmo na Republice, ale tam jest ograniczenie do 9 MB…
Dzięki Wam za szybką odpowiedź. Poszperam jeszcze w Necie może coś znajdę.

heh…

Kogoś kto zna sie na pisaniu stron? Co masz na mysli? Html? A nie lepiej na lycosie serwer załorzyć? Tam jest darmowy i chyba 50 mb.

Strony? :>

trevanar, ale Cie teraz zaskocze ;)… Teraz bedziesz wiedizal, czemu tak Falla bronilem :D…

Panowie, sprawa wyglada tak: strony o Fallach nie trzeba robic! Proponuje zajrzec tu:
http://fallout.emiasto.com.pl
Wiec 1/3 projektu jest juz gotowa 😉 …

Pozdr,

OK

Dzięki, Trevanar za propozycję. Trzeba znaleźć też innych chętnych do robienia stronki. Ta strona o Fallu jest fajna, więc pozostaje nam Torment, Baldur i Icewind Dale. Co myślicie o tym żeby na innych forach o cRPG puścić komunikat o naszym projekcie? A tak w ogóle kto by założył serwer i się nim zajmował, bo ja nie mam czasu w rok szkolny?

heh

Też mam rok szkolny, ale znajde nico czasu. Serwer moge załorzyć na lycosie, tam jest bodajże 50 mb. Pomysł o puszczeniu tego na forach jest niezły.

strona

Strona niezła, przyznaję ci, że nawet może i jedna z lepszych, jakie widziałem (ogólnie) ale ty chyba przyznasz mi rację, że jakkolwiek by nie było, gry nie należy oceniać po stronie internetowej.

Treść komunikatu

Jak chcecie to możecie wysłać taki komunikat:

Interesujesz się grami cRPG? Lubisz Planescape Torment, Baldur’s Gate lub Icewind
Dale? Chcesz o nich coś napisać? Mamy zamiar stworzyć stronę o tych grach. Poszukujemy od autorów tekstów po autorów grafiki. Zainteresowany? Jeśli tak wejdź na http://www.tawerna.rpg.pl/artykul.php?id_artykul=11
przewiń stronę na dół i dopisz się! Nie zmarnuj okazji, przyłącz się!

A nazwa strony?

Musimy wymyślic jakąś nazwę! Macie jakieś propozycje? Aha i w treści komunikatu jest niepotrzebna spacja w adresie strony. Poprawiam:

Interesujesz się grami cRPG? Lubisz Planescape Torment, Baldur’s Gate lub Icewind
Dale? Chcesz o nich coś napisać? Mamy zamiar stworzyć stronę o tych grach. Poszukujemy od autorów tekstów, po autorów grafiki. Zainteresowany? Jeśli tak wejdź na http://www.tawerna.rpg.pl/artykul.php?id_artykul=11
przewiń stronę na dół i dopisz się! Nie zmarnuj okazji, przyłącz się!

tak??

Interesujesz się grami cRPG? Lubisz Planescape Torment, Baldur’s Gate lub Icewind
Dale? Chcesz o nich coś napisać? Mamy zamiar stworzyć stronę o tych grach. Poszukujemy od autorów tekstów, po autorów grafiki. Zainteresowany? Jeśli tak wejdź na http://www.tawerna.rpg.pl/artykul.php?id _artykul=11
przewiń stronę na dół i dopisz się! Nie zmarnuj okazji, przyłącz się!

„gry nie należy oceniać po stronie internetowej”

OMG! To byl tylko przyklad. Powtarzam po raz ‚enty’, ze piszac tak mialem na mysli scene, jaka sie utworzyla wokol danego tytulu! Ale myslem, ze mamy to juz ze soba 😉 …

A jesli chodzi o samo robienie stron o cRPG’ach, to proponowalbym raczej, by dogadac sie z instniejacymi juz serwisami i w ten sposob probowac cos zrobic. Powolanie do zycia dobrego serwisu trwa nierzadko kilka miesiecy…

Pozdr,

racja

Może i lepiej, ale ja wole stworzyc cos nowego. Cóż stoi na przeszkodzie? Nie ma nic do stracenia. No i nowy tekst do zamieszczenia na forum:

Interesujesz się grami cRPG? Lubisz Planescape Torment, Baldur’s Gate lub Icewind
Dale? Chcesz o nich coś napisać? Mamy zamiar stworzyć stronę o tych grach. Poszukujemy od autorów tekstów, po autorów grafiki. Zainteresowany? Jeśli tak wejdź na http://http://members.lycos.co.uk/josh28/stronka.html.
Przyłącz się!!

Prowizoryczna stronka (nie, nawet tak tego nie można nazwać:) ale jest.

Karzdy ma swoje zdanie

To zalerzy kyo co lubi ja na przykład grałem w fallout1 i nie spodobało mi się to ale jak zagrałem w 2 to zaczełem lubić sage to chyba tyle.

wiecie co?ja was wszystkich nie rozumiem…..

ta kłutnia to tak jak by twierdzić że ołówek czerwony jest leprzy od xielonego…..przecież wszystkie te gry są przewspaniałe!ja kocham tak samo icewinda,fallouta,morrowinda,gothica…..we wszystkie grałem i tak samo się dobrze bawiłem.tylko tornmenta jeszcze nie ale się szykuje:P

Panowie

Dyskusja na temat tego która gra jest lepsza została już raczej zakończona i doszło do jakiegoś porozumnienia. Wynikiem tego porozumnienia jes powstający projekt strony internetowej poświęconej tym grom.

Mogę stworzyć listę przedmiotów do BG II SoA

Argh…

Zapomniałem dopisać: usuńcie odstępy. Ale ja usunąłem w podanym adresie niepotrzebną kropkę i drugie http:// przez które strona nie wchodziła.

Zycze powodzenia…

Panowie, ja niestety nie mam czasu bawic sie w takie rzeczy. Za duzo mam roboty przy Fallout Cornerze. Poz tym chyba nikt na moja pomoc nie liczyl 😉 … Jednak od czasu do czasu byc moze sie do czegos przydam 😀 …

Pozdr,

RPG Fallout istnieje !!

Ale (zawsze musi być jakieś ale..) jest po prostu nie-grywalny gdyż mechanika jest po całej lini pokopana i mistrz gry po prostu nie wyrobił by z żucaniem kostkami. Przeniesiono komputerową mechanike na kostki i przy seri z automatu mistrz musi po kolei policzyc każdą kule (wyobrażcie sobie strzał seri 100 pociskowej)

Konflikt idealistów z materialistami…

…a może raczej humanistów z prostymi hedonistami / ścisłowcami. Taa… Panowie wspierający Planescape’a – po co to? Po co w ogóle zabieracie głos? Ja wiem, stajecie w obronie prawdy, poglądów i innych takich, ale całkowicie niepotrzebnie. Jeśli ktoś grał w obie, tak odmienne od siebie gry i skłania się w stronę Fallouta, oznacza to, że jest zupełnie innym człowiekiem niż Wy i co innego się dla niego w grach komputerowych liczy. Dlatego dajcie spokój i nie mieszajcie się w żadne wymiany zdań i przekonywanie o wyższości przesłania nad… na przykład systemem, na którym opiera się gra.

O sobie mogę powiedzieć, że lubię myśleć i czuć. Staram się omijać produkcje odmóżdżające i próbuję szukać rzeczy ambitniejszych. Z każdego przesłuchanego albumu, obejrzanego filmu, przeczytanej książki, skończonej gry próbuję czerpać coś, co jest w stanie zaspokoić moją wrażliwość i to bez konieczności czynienia przeze mnie chorych nadinterpretacji. 😉 Po prostu lubię gdy rozrywka nie jest czymś prostackim, tylko zbliża się do sztuki i dotyka wnętrza.

Fallout jest dla mnie jak zwyczajny film sensacyjny przeniesiony na monitory. Kolejny „Mad Max”, tyle że bez Gibsona i trochę bardziej przykry. Dużo strzelania, działania, mało myślenia. Dialogi także „wymyślne”, jak przystało na film akcji, dopasowane do dynamiki gry. Konstrukcja głównego bohatera prosta jak budowa cepa. Co z tego, że można regulować inteligencję czy charyzmę, skoro w gruncie rzeczy niczego to nie zmienia? Owszem, nasz ‚hiroł’ będzie bardziej elokwentny, lotny i magnetyczny, ale w stosunkach między nim a innymi nic się nie zmieni i nadal innych będzie traktował jak przedmioty, bądź środki do jakiegoś celu. Fakt, panel ‚zarządzania drużyną’ w Falloucie jest bardzo rozwinięty – można ustalić każdemu jak się ma zachowywać podczas walki, co robić w sytuacji zagrożenia, itd. Ale co z tego, jeśli człowiek w ogóle się do tych typów nie przywiązuje, bo równie dobrze mogliby być kamiennymi golemami bądź mechanicznymi psami ( 😉 )? I co mi to daje, że w Falloucie mogę przejść całą Amerykę na piechotę, podpieprzyć bozar na bazarze, nakręcić film porno, zostać bokserem czy się ożenić, skoro i tak ludzie, których spotkam będą jednakowo drewniani, płascy, działający jak maszyny, bez przekonujących motywacji i wnętrza? W sumie, w tej grze nie robi mi różnicy czy strzelam do do gekonów czy dzieci, do niewolników czy ich handlarzy, ćpunów czy pobratymców z wioski, prostytutek czy swoich kumpli z drużyny – wszyscy są równie sztuczni jak kaczki na strzelnicy.

Planescape to zupełnie coś innego. Jak już ktoś wcześniej zauważył, w Tormencie czuje się każdy ruch swojego bohatera. Od początku wie się tyle samo o świecie do którego się trafiło tyle samo co on, czyli nic. Ten prosty zabieg cementuje związek gracza i Bezimiennego. Relacje między członkami drużyny także przedstawione są w sposób wiarygodny – możemy poznać co jest dla nich ważne – podczas studiów u Dak’kona poznajemy jego rozterki i mamy wpływ na jego kryzysy wiary. Ale zostawmy drużynę – przecież możemy poznać ogrom zwykłych ludzi, mieszkańców Sigil, wraz z ich sekretami, problemami, ale i pragnieniami oraz przekonaniami! W Planescapie to nie akcja jest najbardziej satysfakcjonującą przygodą, ale poznanie i rozmowy z innymi ludźmi: odkrywanie budowy uniwersum, praw i zasad w nim panujących, działania Sfer i istoty zmieniającego się miasta, odnajdywania prawdy o sobie oraz (paradoksalnie) próby zerwania z przeszłością i zbudowanie życia od nowa, przewartościowanie światopoglądu i wyznaczenia nowego celu.

Dla mnie przygodówka ma być po prostu ciekawą opowieścią, w której wezmę udział, stanę po stronie jakichś wartości. Nie muszę mieć możliwości chodzenia po rozległych terenach, pełnej interakcji i uwzględnienia setek atrybutów bohatera. Ja wymagam tylko tego, aby losy postaci, którą kieruję mnie zainteresowały, żeby ujęła mnie jej historia. Nie muszę wybierać czy chcę strzelić komuś w ramię czy
w dupę – chcę poznawać nowe światy i rozmawiać z ludźmi, którzy mają jakieś poglądy, nawet jeśli są wirtualni, chcę dokonywać wyborów, zahaczając o etykę, ponosić konsekwencje i walczyć o to, w co wierzę.

Wieloświat, jego złożoność i cały koncept po prostu mnie urzekł. Gra mogłaby się skończyć na samym początku, w Sigil a i tak byłbym zachwycony.

Fallouta przeszedłem na wiele sposobów, dokonując za każdym razem mnóstwo różnych wyborów, ale nigdy nie dał mi on tyle satysfakcji, co Torment, w którym w pewnych miejscach zawsze postępuję tak samo.

To jest kwestia hierarchii wartości. Dla jednych liczy się bardziej umysł, dusza czy charakter, dla innych cielesność i fizyczność. Nie przekonacie zwolenników Fallouta, do Tormenta, bo to ludzie, którzy świat odbierają na zupełnie innych płaszczyznach niż Wy i dla nich w grach liczy się coś innego.

Odnośnie Planescape’a – nigdy nie powiem, że ta gra mnie zmieniła jako człowieka, otworzyła mi oczy, zmieniła światopogląd czy czegoś w tym stylu, bo to świadczyłoby o tym, jak ubogim człowiekiem jestem. Powiem inaczej – ta gra po prostu spełniła moje niezaspokojone oczekiwania.

Czekałem na coś takiego od dawna i wreszcie to dostałem. Wreszcie ktoś wyniósł grę komputerową od prostej rozrywki do prawdziwej Sztuki – nic innego, żadne inne megabajty nie wyzwoliły we mnie tak wzniosłych emocji. To najpiękniejsza pozycja w jaką dane mi było zagrać.

Teraz kończę BGII i muszę stwierdzić, że grę ratuje epizod z trupą aktorów z… Sigil. 😀

Pięknie

Ukłony, brawa… Sam bym tego lepiej nie ujął. Kurcze, po prostu… Udało ci się zawrzeć w tym jedym, a zarazem treściwym tekscie wszystko to, co ja chciałem ująć we wszystkich moich, ale nie pozwalała mi na to ani wiedza, ani umiejętności, ale cóż, dopiero się uczę:) Ciekaw jestem, kim jest osoba, która napisała ten tekst? Obstawaiłbym studenta polonistyki, ale cóż, być może to jakiś wybitny gimnazjalista? Chciałbym prosić autora tekstu o zaspokojenie mojej ciekawość, w miarę możliwości:)
PS. Dobrze jest widzieć, że są jeszcze ludzie, idealiści, który mają taką właśnie hierarchię wartości…
PS. PS. Pięknie, po prostu pięknie, nie jestem w stanie wyraźić zachwytu…

Pisał to FatBantha,

ogromny miłośnik Starej Trylogii SW, „mieszkający” na forum HoloNet.pl i pełniący na nim zaszczytną funkcję moderatora.

http://holonet.pl/profile.php?mode=viewprofile&u=18

Romantyk – marzyciel, libertarianin, pięknoduch będący z zamiłowania filozofem aktualnie studiujący zaocznie Kulturoznawstwo Bliskiego Wschodu (UJ). Oddany, wierny kibic Liverpool Football Club, brytyjskiego stylu gry, brytyjskiego rocka progresywnego lat siedemdziesiątych (fan Jethro Tull, Yes, początkowego Oldfielda [TB, HR, Ommadawn]), eks-słuchacz Programu III Polskiego Radia, rowerzysta i łucznik a czasem i narciarz.

Obrońca patosu i wzniosłości, prawa fikcji do stawania się w jakiejś części rzeczywistością, prosty skryba i abstynent, czyli po prostu Wasza

Mam pytanie:

posiadałem (ale pożyczyłem kumplowi który zgubił, stąd czas przeszły) Tormenta na czterech CD. Grę mam na twardzielu, jednak chciałbym go sformatować. Zastanawiam się nad kupnem nowej kopii tej gry (tym bardziej że dwie dychy to znakomita cena) – jest ona w dwóch wersjach: jednopłytowej i dwupłytowej. W jaki sposób oni zdołali upchnąć cztery kompakty na dwóch krążkach albo nawet na jednym? Czy te wersje są bardzo okrojone? Czego na nich nie ma? A może wręcz przeciwnie, na przykład dzięki lepszej kompresji dało się upchnąć całość na 2 CD?

Mam na myśli edycję CD Projektu – Nowa EXtra Klasyka.http://www.gram.pl/upl/katalog/w3/20050920024545223.jpg

Dzięki za ewentualną pomoc…

🙂

Ja mam wersję z ekstra klasyki, na dwoch CD. Nie jest ona wcale okrojona. Ponadto zakupiłem niedawno na allegro pełną wersję z jednego z wcześniejszych wydań, 4 – płytową. Ot tak, ażeby mieć fajnie, dwa oryginała.

Leć, bo warto…:)

Lece bo chce,
Bo Torment czeka mnie…:)

Ale już nikt nie dyskutuje… Czyżby wszelkie argumenty zostału wykożystane?

Tak, teraz te argumenty zostały…

wykorzystane, seksualnie przez tego pana powyżej. Rience załamać… :>

Hej!

Trevanar, umieść na stronce to co nadesłałem. Ja nadal szukam chętnych. A Ty, Aspiryno: Torment zmienił moje poglądy – na temat nieśmiertelności. I może dołączysz się do naszego projektu strony o tormencie, BG i ID?

5 groszy

Jednak wolę Fallout! Torment denerwuje mnie pod względem silnika, zbyt podobnego do BG i ID, zakres czynności jakie można wykonać jest żałosny, zabicie postaci kluczowej kończy gre, itp.
W przypadku Fallout mamy do czynienia z niesamowitą swobodą, to my decydujemy gdzie w danej chwili uda się nasza postać. Może to dla was nie wiele, ale żadna z gier w które grałem nie dawała mi takiej swobody i zapewne to sprawiło że Tormenta ukończyłem zaledwie 2 razy, przy czym Fallout aż 9! Z kolei jeśli miałbym komuś polecić grę latwą, prostą i przyjemną to zdecydowanie wybrałbym Torment, w miarę ładna grafika i fenomenalna fabuła 🙂 P.S. posiadam fallout 2 w wersji zlokalizowanej, skąd mowa o braku wersji polskiej? P.S. Ktoś wspominał że system S.P.E.C.I.A.L. opiera się na systemie GURPS… ja natomiast spotkałem się z macro systeme FUSION i w/g mnie system znany z fallout właśnie na FUSION się opiera…

Fallout Rulez

Ja też wolę Fallouta gdyż my sami tworzymy ten świat od nas zależy czy np dana osada lub miasto zostaną zniszczone czy przetrwają lub kto będzie nimi żądził itp. itd.

naj MĄDZEJSZY gościu

Tyś dopiero jest mądry. Diablo TO NIE RPG!

PS. FALLOUT PANY!!
PS2 niemogę się doczekać FALLOUTA 3

Planescape Torment!!!!!

Właściwie Torment był moją pierwszą grą RPG. Wrażenia suuuper, a było to jush dość dawno. Grałem w ją jakiś czas, w pewnym momencie coś się zacięło.. i nie grałem 🙂 Potem przyszedł czas na Fallout’a. Zaczęłem od 2 częsci potem trochę Tactica, a i gdzieś po drodze było Baldur’s Gate 2. Wszystko pięknie ładnie, ale coś mi zaświtało żeby zobaczyć co tam się z Tormentem dzieje. Zainstalowałem zaczęłem od nowa… Potem któregoś razu przeglądałem jakąś stronkę i ktoś sie wypowiadał, że fajnie się gra tylko Bezimiennym To się spróbowało.. Ludziskaa to dopiero coś!!!! Wszystkie punkty doświadczenia zdobywa tylko jedna postać, a nie dzieli się na całą drużynę. 16 poziom phiiii po 50 czy tam którym jush dokładnie nie pamiętam to dopiero się wymiata. Wszystkie wskaźniki masz na maxa, czyli 25 bez żadnych wspomagań: tatuaży itp. Wszystkie potworki padają jakby z papieru były hehe Przy tworzeniu postaci daje się dużo do mądrości, wtedy będziemy mieli więcej PD na poziom. Oczywiście z początku może być trochę trudnawo, ale potem sie wymiata. Raczej wiadomo jaka wg mnie gra jest najlepsza? Pozdro…aa Nic nie może zmienić natury człowieka 😀

Planscape tornament 🙂 rządzi

Swoją przygode z RPG zacząłem od BG, potem szybko było BG 2 (mimo pojawiających się tutaj krytycznych uwag o BG uważam akurat tę serię za najlpsze RPG – ale to oczywiście kwestia gustu) O Fallauta otarłem się tylko przelotnie. Nie odpowiada mi klimat(a właściwie świat), niestety urodziłem się z ze „zboczeniem” fantasy. Więc tutaj siłą rzeczy oddam głos na Planscape Tornament 🙂

ps. Jak tam idzie budowa stronki??

Dajcie sobie na wstrzymanie, krzykacze.

Niektórzy z was chyba nie rozumieją, co to znaczy komentować artykuł. Wydzieracie się na siebie i bluzgacie, staracie udowodnić, że to wasza ulubiona gra jest najlepsza, a często nie potraficie nawet poprawnie napisać jej tytułu albo imion bohaterów. Naprawdę więcej kultury, pokory i spokoju. To nie jest wojna i w ten sposób nie wpłyniecie na gusta innych.

Samo porównanie tych gier jest rzeczą ryzykowną. To dwa tytuły, dwa systemy i zupelnie różne realia. Nie uważam, by mądrą rzeczą było wykorzystywanie np. obecności nierealnej magii przeciwko Planescape: Torment. Magia jest częścią tego świata, a to nie jest przecież artykuł o realności gier, tylko o ich poziomie, grywalności. Sam realizm nie jest lubiany przez każdego. Poza tym chyba po to gramy w (c)RPG, by od szarej realności uciec. A to, czy ucieknie się do postnuklearnej Kalifornii czy do Sigil, to już osobisty wybór każdego.

BAZYL – nie ma co naskakiwac na osoby, które w komentarzach wytykają autorowi nieznajomość gry. Po pierwsze – robiąc błędy merytoryczne i rzeczowe autor może zrazić do gry osoby, które w nie nie grały. Po drugie – jeżeli ktoś porównuje dwie gry i jedną ocenia dobrze, a drugą źle to w jej opisie robi byku, to czy można wierzyć jego ocenie? PRZYKŁAD – Mogę napisać: Książka „Wiedźmin” jest dobra, bo ją czytałem i lubię, a „Harryego Pottera” tylko przekartkowałem, ale po co to czytać, jak to szit. Nie mam prawa oceniać czegoś, czego nie czytałem/ nie znam. Gdybym napisał do Tawerny arta o „Wiedźminie” i walnął zdanie „to seria książek o elfie Geraldzie machającym dwuręcznym magicznym mieczem”, to niezależnie od tego, jak gładkiego języka bym użył i ile błędów bym jeszcze popełnił – fani Sapkowskiego zabiliby mnie śmiechem.

Tak się składa, że Tromenta skończyłem około 20tu razy. Fallouta 1 z 15, 2kę z 50, a Tacticsa ze 3. grałem również w Baldursy oraz Icewind Dale. Wiem, jak te gry wyglądają i jakimi zasadami się rządzą. Torment JEST liniowy, bo na tym opiera się jego genialna fabuła. To nie jest historia o ratowaniu świata przez Wybrańca czy też Syna Bhaala – to jest opowieść o człowieku, który szuka swojej przeszłości. To tak, jakby grać postacią, którą „dostało” się od kogoś w sejwie. Nie ma się więc co obruszać, że nie mamy możliwości wyboru klasy, rasy czy wyglądu. To było zamierzone.
Zarówno Baldurs Gate oraz Fallouty są grami z innej półki, niemniej aby je skończyć też trzeba w odpowiedniej kolejności „zaliczyć” kilka questów. W Tormence jest najwięcej dialogów i o ile nie zrobicie z Bezimiennego przypakowanego debila, zobaczycie sami jak wiele naprawdę ciekawych misji jest do zrobienia w Sigil.

🙂

Tylko pojawia sie taki problem, ze autor nie zrobił błędów wynikających z nieznajomości, a mimo to został zaatakowany. I takie ataki potępiam i będę potępiał… A robiąc takie błedy, jakie podałeś w przykładzie tekst dostałbyś do zwrotu po redakcji – oczywiście pod warunkiem, ze byłby tak gładko napisany, ze byłby sens 🙂

Fallout rządzi

Fallout jest jedyną grą którą przeszedłem 25 razy.
Ale Torment nie wciągnął mnie jakoś na dłużej (może dlatego że kumpel dał mi bardzo porysowane płyty:):):))

oj nie wiem

falaut 2 jest grą bardzo dobrą cały świat jest wspaniały ale nic sie nie umywa do Planescapa.
Ktos mysli podobnie to niech pisze na gg 1949726

Torment i Baldur’s Gate 2

W Baldur’s Gate 1&2 gram od daty premiery do dziś.To świetna gra. Za każdym razem gdy gram od pocz. odkrywam nowe rzeczy. Gra jest wiecznie żywa dzięki nowym modułom. Natomiast Torment to gra przecudna (mam orginalną srebrną edycję PL) i wart grać w nią wiele razy. Tak samo jak w Baldurze za każdym razem odkrywa się coś nowgo, coś niesamowitego. Bardzo polecam te dwie gry. A z fallout’em moja przygoda dopiero śię zaczyna więc nic na jej temat napisać nie mogę.

FALLOUT FOREVER

nie rozumiem ludzi piszacych ze kazdym razem w baldursie odkrywaja nowe rzeczy. Moze to i fakt, ale to nie ma sie nijak do fallouta! nawet sami autorzy fallouta pewnie nie odkryli wszystkich smaczkow! jednym slowem – FALLOUT RZĄDZI!!!!

Najlepszy tytuł?

Pozwolicie iż sam się wezmę za ocenę RPG – i to nie tylko tych Black Isle..Aha, pamiętajcie że to jest tylko i wyłącznie MOJE zdanie!
Skoro od Fallouta i Planescape’a zaczął mój poprzednik, więc i ja od nich zacznę. Na pierwszy ogień pójdzie Fallout. Wyznam szczerze: gra mnie doszczętnie znudziła, pierwszy Fallout odstraszył mnie po kilkunastu minutach, drugi trzymał się dłużej, bo jakieś dwie godziny 🙂 Tym grom po prostu brakuje klimatu. Rozumiem że ktoś może lubić klimat postapokaliptyczny, ale dla mnie fantasy, horror i science – fiction są o wiele ciekawsze. Fallout nie ma w sobie „tego czegoś” co by mnie przyciągnęło na dłużej…Wiecie o czym mówię. Zrujnowane miasta i mutanci mnie nie zachwycają i jak już mówiłem WOGÓLE NIE CZUJE klimatu tej gry. Zwłaszcza że grafika jest żałosna (ja naprawdę jestem tolerancyjny, bo grałem w wiele tytułów z początku lat 90 np. Ishar), muzyka tak nudna że jej nawet nie pamiętam. Zalety? Intro:) I proszę mi nie pisać bluzgów ani gróźb, Fallout jest DLA MNIE grą PRZECIĘTNĄ. I zdania swojego nie zmienię…
Skoro „przejechałem” się po Falloucie, zabierzmy się za Planescape’a. Gra ta ma na mojej prywatnej liście miejsce pierwsze (listę przedstawię później). Znakomity, ponury, mroczny klimat, wielka nieliniowość, cholernie ciekawi BN – i oraz znakomita fabuła. Gra ta jest wg mnie grą o wiele lepszą od serii Fallout. Zwłaszcza, że jej akcja toczy się w jednym z najoryginalniejszych światów książkowych: Planescape.
Teraz Baldurs Gate, niesłusznie pominięty przez Autora. O ile pierwszy Baldurs Gate jest przeciętny (sztampowy, trochę nudny, mało się dzieje, mało czarów, a potem gra zamienia się w przygodówkę), o tyle drugi to arcydzieło! I składa się na to wiele czynników: nieliniowa fabuła, znakomici BN-i, piękna muzyka, świat Forgotten Realms (co już jest wartością samą w sobie), druga (co prawda nie najlepsza, ale zawsze) edycja AD&D i ogromny (na szczęście bez przesady) świat. Jacyś ludzie piszą, że rozpoczynali i kończyli Fallouta po 20 razy i im sięnie nudzi. Doprawdy? ŻADEN cRPG mnie tak nie wciągnął, nawet BG 2 kończyłem zaledwie 2 razy, podobnie IceWind Dale’a. Jedyną grą wartą grania przez całe życie jest trzecia (najlepsza) część Heroes of Might & Magic, ale to nie cRPG. A wracając do…Co ja mam napisać więcej? Że ta gra ma po prostu wyśmienity klimat? Że wolę fantasy? Wystarczy? Po prostu ta gra ma duszę, a bajki o tym że drugi Baldurs Gate jest przereklamowany możecie opowiadać siedmiolatkom na dobranoc! . Dlatego też wasze zarzuty są śmieszne! Mam jeszcze WIELE gier do omówienia, więc z Baldurem kończę.
W wir walki wkraczają oto następne dzieci Black Isle: Saga IceWind Dale. Pierwszy IceWind Dale to arcydzieło, ze wspaniałym klimatem. Muzyka jest przepiękna, silnik Infinity jak zawsze się świetnie sprawdza, w końcu mogę SAM stworzyć CAŁĄ drużynę (niby w BG też można było…ale bez Viconii, Korgana i Jana tak jakoś nudno:)), fabuła na przyzwoitym poziomie i mój ulubiony region Fearunu czyli Dolina Lodowego Wichru.Drugi IWD jest jeszcze lepszy. Lepsza grafika i muzyka, o wiele większa długość gry, znakomite wykorzystanie 3 edycji D&D i ciekawsza fabuła.
Aby rozjaśnić teraz sytuację, oto moja lista (gry actionRPG uznaję tu za „pełnoprawne” RPG!):
1.Planescape: Torment
2.Morrowind + Tribunal + Bloodmoon
3.Diablo + Hellfire
4.Baldurs Gate 2 + Tron Bhaala
5.Might & Magic VII: Za krew i Honor
Do gier action – RPG i cRPG z widokiem FPP jeszcze przejdę, ale dokończmy rozważania o reszcie. Dalej do naszego worka wsadźmy Pool of Radiance: Ruiny Myth Drannor. Jeden z ciekawszych tytułów z co prawda banalną fabułą, ale klimatem rodem z „papierowej” sesji, bardzo dobrą muzyką i grafiką i niezłym wykorzystaniem 3ed. D&D. Niestety, nie została doceniona, a to tytuł z pewnością dla wszystkich fanów cRPG. Polecam! Jeśli chodzi o Arcanum to gra wciągnęła mnie na wiele godzin i choć podobna graficznie do Fallouta, to o wiele lepsza. Znakomity system rozwoju postaci, oryginalny i żyjący świat oraz nieliniowa fabuła. I choć Arcanum odkryłem niedawno (wstyd!) to okazał się on bardzo miłą niespodzianką! Neverwinter Nights to cienias, ale uzupełniony o dodatki (zwłaszcza o drugi) staje się genialny i wciąga na BARDZO długo!Niestety, nie jest w stanie pokonać starszego rodzeństwa i wielu innych tytułów spoza stajni Black Isle/BioWare.. Następny tytuł: Evil Island. Niestety, znużył mnie szybciej niż Fallout i zrezygnowałem z gry w to to.Recenzje ma znakomite lecz mi, sam nie wiem czemu, nie podeszło.Return to Krondor – arcydzieło. Piękna grafika, mistrzostwo muzyczno – dźwiękowe i…skopsane sterowanie,jednak polecam tą grę wszystkim fanom RPG (UWAGA! Nie ma napisów, a gra jest po angielsku!). Siege of Avalon jest taki jakiś sztywny i trochę brakuje mi w nim klimatu, ale muzyka i rozwój postaci są w porządku więc ogólnie gra wychodzi na plus. Gothic jest nudny, nie podoba mi się świat, widok TPP (którego nienawidzę) i chore sterowanie. Dwójki nawet nie dotykałem…No i nie mogę zrobić własnej postaci a to w grze cRPG wybaczam BARDZO rzadko.Co do Świątyni Pierwotnego Zła mam bardzo ambiwalentne odczucia. Z jednej strony wprost znakomite wykorzystanie D&D w wersji 3.5, kilkanaście możliwych początków i zakończeń gry,ładna grafika i genialnie oddany system walki turowej. Z drugiej fabuła na poziomie ZEROWYM, rozwój postaci do 10 poziomu i…bardzo krótka długość gry.
Przejdźmy do gier z widokiem FPP. Cykl Might & Magic bije ogólnie konkurencje na głowę, ale pierwsze 5 części jest skierowana do graczy, którzy pamiętają dobrze gry z lat 1990 – 1996 i nie odstrasza ich grafika. Część szósta, nie wiedzieć czemu mi nie przypadła do gustu (może nie lubię ciągłego łup – cup w grach cRPG z widokiem z pierwszej osoby?Aczkolwiek mimo wszystko to doskonały tytuł), natomiast część siódma to istne ARCYDZIEŁO. Przez długi czas zastanawiałem się co jest lepsze: Baldurs Gate 2 czy Might & Magic VII? I chociaż nieznacznie wygrał Baldur, siódmego M&M cenię sobie BARDZO wysoko (patrz na listę). Grafika może na dzisiejsze czasy jest żałosna, ale ten wspaniały ogromny świat (choć skonstruowany tak że trudno się zgubić, jak to ma często miejsce w Morrowindzie), bardzo dobra muzyka, doskonały system tworzenia/rozwoju postaci i nieliniowa fabuła. Fakt, rozmowy zostały „okrojone” do minimum, ale nie szkodzi. W obronie tej gry będę się bił o wiele bardziej zaciekle niż w przypadku Baldura! Część ósma jest niezła, można przy niej miło spędzić czas, ale to już nie to…O dziewiątce lepiej nie mówić, bardzo mnie zawiodła, aczkolwiek pozostał klimat serii…Morrowind.Jestem zachwycony ogromnością świata, piękną muzyką i grafiką oraz systemem rozwoju postaci. Choć czasami mi się wydaje że świat jest ZBYT wielki (można się zgubić, choć te same pretensje mam do Areny i Daggerfalla), muzyka się powtarza, a system rozwoju postaci nadaje się tylko do cRPG z walką w czasie rzeczywistym. W dodatku przeciwnicy się powtarzają… Wizards & Warriors nie poznałem zbyt dobrze (nie miałem kiedy), ale gra zapowiada się ciekawie. Cykl Wizardy nie podoba mi się ze względu na realia świata przedstawionego, podobnie rzecz się ma z Vampire: The Masquerade.
Teraz Action – RPG. Diablo, a dokładniej Hellfire to istne cudo, perełka i coś wspaniałego! I choć druga część straciła klimat, to jednak jest dłuższa, broni się też lepszą grafiką, dobrą muzyką, masą przedmiotów (dla mnie i tak za mało!) i świetnym trybem multiplayer. Divine Divinity też jest fajne – grafika rodem z Diablo (czyli taka jaka być powinna w RPG!), niezła fabuła i muzyka i całkiem długa – mam jedynie pretensje do tworzenia/rozwoju postaci, ale Beyond Divinity nie tknąłem po ocenach znajomych i recenzentów. Revenanta nie zdążyłem odpalić, a Dungeon Siege, mimo cudnej grafiki i muzyki jest zbyt prymitywny jeśli chodzi o rozwój postaci i fabułę. Ostatnio natrafiłem na Darkstone i mimo że nie grałem w ten tytuł długo, to jednak jest to porządne action – RPG, które przyciągnęło mnie do ekranu na dłużej niż 10 minut ( co się ostatnio rzadko zdarza).
Pozostały mi stare gry. W chwili obecnej „przymierzam się” do cykli Ishar, Eye of the Beholder, Krynn oraz Realms of Arkania.Cały cykl Lands of Lore i Stonekeep żywię ogromnym szacunkiem i uważam je za perełki. W Albionie odrzuciło mnie wszystko, za Anvil of Dawn zabieram się już pół roku i się zebrać nie mogę, podobnie Dungeon Master, Darklands nie trafił niestety w moje łapska (podobnie jak Dark Sun i Savage Frontier), Magic Candle odrzucił mnie sterowaniem i grafiką (a to zdarza się rzadko, no cóż może za jakiś czas się przekonam?), a Shadowcaster idzie chyba tylko pod DOS-em. Gier roguelike nie posiadam (posiadaczy takowych pilnie proszę o kontakt!) oprócz jednego tytułu: ADOM, czyli Ancient Domains of Mystery (doskonałe! o ile znasz podstawy języka angielskiego i nie odrzuci cię grafika) – polecam!
I na tym kończę. RPG wychodzą rzadko a i tak zobaczcie ile tytułów się uzbierało! A ilu nie wymieniłem! No, może niewiele pozostało:), ale sami widzicie że trudno wśród takiej ilości gier wybrać najlepszą i chociaż ja mam swoją listę pięciu najlepszych gier cRPG, to przecież u każdego wyglądałaby ona inaczej.

Iselor
iselor86@poczta.fm
PS. Nie opisałem żadnego KOTORa, bo jeszcze gier nie kupiłem – moje dochody wielkie nie są a wszystkie action – RPG i cRPG kupuję oryginalne i oprócz Daggerfalla i staroci (Lands of Lore, Eye of the Beholder itd.) mam same oryginały. Ja się nie chwalę tylko tłumaczę, bo zaraz będą mi pisać, że oto znalazł się fan RPG a w KOTORa nie grał. To nie tak, ja te gry kupię bo bardzo lubię Gwiezdne Wojny.
PS2. Nie ma tu japońskich cRPG, bo to chłam, g**** itd.,itp. A Final Fantasy posiada więcej błędów niż Świątynia Pierwotnego Zła. Siódma część tego śmiesznego cyklu (cechy) :
– nie ma obsługi myszką (nie było też w Might & Magic 3, a tyle lat różnicy)
– przeciwnicy pojawiają się znikąd (to samo: Might & Magic 3, Eye of the Beholder)
– przeciwnicy to jakieś klowny, parasolki, skaczące pudełka. Przeciwnicy mają stwarzać strach i grozę, albo chociaż stwarzać wrażenie niebezpiecznych, a nie śmieszyć. To psuje mi klimat.
– gra kosztowała 45 mln dolarów a jest liniowa – bez komentarza.
Tak, pisałem już o tym jakiś czas temu w Games Corner, ale po prostu szlag mnie trafia – jak można się zachwycać takim chłamem?! Ja nic nie mam do mangi i anime! Ba! Nawet bardzo je lubię, ale one po prostu NIE PASUJĄ do cRPG!
PS3. Czekam na komentarze;)
PS4. Ludzi z Łodzi i okolic interesująch się cRPG i RPG proszę o kontakt!

Hmmm…

Wytlumacz mi tylko, w jaki sposob zdazyles sobie wyrobic opinie o Falloutach, skoro, jak sam napisales grales w jedynke kilkanascie minut, a w dwojke niecale dwie godziny ?
Doprawdy opinia fachowca ;] …

Twoje zdanie

„Tym grom po prostu brakuje klimatu. Rozumiem że ktoś może lubić klimat postapokaliptyczny, ale dla mnie fantasy, horror i science – fiction są o wiele ciekawsze.”

Hehehe, ale to tylko twoje zdanie chociaż nie podałeś tam wyrazu „moim zdaniem” a więc nie znaczy że Fallout’y nie mają klimatu.

FALLOUT RULEZZZ !!!

Moim zdaniem Fallouty bija wszystkie inne rpgi na glowe, grajac w baldury i tormenta mialem momenty w ktorych gra mi sie poprostu nudzila i musialem od niej odpoczywac a za 2567 razem kiedy przechodzilem fallouta nie nudzilem sie ani przez minutke, ta gra ma tak potezna dawke grywalnosi i klimatu ze wg mojej opinii jest najlepsza.

Luuuuudzie…

Ludzie, czego się czepiacie? To była ocena SUBIEKTYWNA (jak ktoś nie wie, co to znaczy, polecam słownik).

hmmmm

Fallout z pewnością ma klimat, dla ludzi co lubią post nuclear. Popełniłem błąd: Fallout jest znakomitą grą, ale tylko jeśli komuś nie przeszkadza klimat. Tak, grałem w niego krótko, ale jeśli wino które piję smakuję jak szczyny, to ja tego wina pić nie będę do końca! To tylko przykład, nie porównuje Fallouta do szczyn, obie jego części mam w wersji oryginalnej (kolekconer;)). Dlatego nie będę grał w Fallouta ani w żadną inną grę na przymus…Planescape! Ach! Pierwszy raz od 14 lat grania w gry, uroniłem łzy nad bohaterami. Nad Bezimiennym który w końcu umarł i nad jego towarzyszami z którymi już się nie spotkam – wrócili do Sigil, bo ich wcześniej wskrzesiłem…:) Planescape zmienił moje życie, zmienił mój światopogląd natury religijno filozoficznej, nauczył bezinteresowności, poświęcenia i większego przywiązania do przyjaciół. Moja drużyna (Dak’kon, Anna, Morte, Nie – Sława, Nordom, Bezimienny) to nie piksele na ekranie ale istoty z krwi i kości, posiadające własną osobowość i bardzo mi było przykro gdy musiałem ich opuścić. Z czymś takim nie miałem nigdy doczynienia, nawet w drugim Baldurze.Wiem że powrócę jeszcze do Planescape’a. To arcydzieło i prawdopodobnie najlepsza gra w historii, ogólnie, nie tylko jako RPG.

Smiech na sali?

@ Ja
Fajnie by bylo, jakbys sam sie stosowal do swoich wypowiedzi :p …

@ Unknown
Ty za to napisales cos, co jest nizwykle zwiazane z artykulem…

@Iselor
Caly smak wina poznasz po jednym lyku, ale nie wmowisz mi, ze poznasz cRPGa po tym, jak sie zaczyna! Przyznam sie szczerze, gdy pierwszy raz gralem w F2 nie przeszedlem nawet Swiatyni Prob, bo gra wydala mi sie prymitywna… Ale gdy sie w koncu zmusilem do gry, nie moglem sie oderwac od kompa przez dobre kilka tygodni…
To jest Twoja opinia, Ty wolisz realia fantasy zamiast postapo i rozumiem to, ale nie proboj nikomu wmowic, ze da sie ocenic cRPGa po rozpoczeciu.
Sam napisales, ze w Tormencie poruszyl Cie najbardziej koniec… Czulbys sie tak samo poruszony, gdybys zaprzestal grac zaraz po wyjsciu z Kostnicy?

@ trevanar
Troche smieszne jest to, ze to Ty piszesz takie rzeczy. Chyba zapomniales, jak naskoczyles na mnie, gdy wyrazalem swoje SUBIEKTYWNE opinie (pominmy to, ze staralem sie to zrobic w najbardziej obiektywny sposob)… Pierwsza osoba, ktora powinna skorzystac z Twojej rady uzycia slownika jestes Ty sam…

Pozdr,

Nie rozumiem

nie mogę zrozumieć jak można porównywać te dwie MOJYM ZDANIEM wielkie gry. Fallout2 i Torment to dwa najlepsze cRPG w histori ale zarazem są jak ogień i woda do siebie tak różne i potężne

i tak diablo rulez

nie ma i nigdy nie będzie tak dobrej gry jak diabo 1.Ludzie twierdzą że fabuła jest liniowa i prosta . I co k… z tego . to jest właśnie pjękne . A co do Fallouta podchodziłem do niego kilka razy ale nigdy mnie nie wciagnęło. A fabuła jest zerżnięta żywcem z Mad Maxa . Najlepsze rpg to: Diablo 1 i 2 BG 1 i 2 , neverwinternights , knights of old republic

!

Deat(c)hClaw, nie moża połączyć ze sobą oceny obiektywnej z subiektywną. To są dwa diametralnie różne pojęcia!

ARCANUM

obydwie pozycje są rpg’ami wyjątkowymi ,aczkolwiek pod wieloma względami Arcanum je przewyzsza,zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę realizm wszystkich procesów składających sie na funkcjonowanie świata gry

trevanar > Bosh! Czemu Ty jestes taki uparty? Czemu nie probujesz zrozumiec, co ludzie pisza? Czemu zawsze musisz sie czepac?
Nie napisalem, ze chcialem polaczyc ze soba ocene subiektywna i obiektywna jednoczesnie, bo to sie wzajemnie wyklucza. Napisalem, ze chcialem dokonac oceny obiektywnej, ale mimo moich staran bylo tam duzo subiektywizmu… Kapisz, czy mam tlumaczyc kazde zdanie po koleji?

Ale o co tu w ogóle się kłócić…

Jezu, każdy lubi co innego. Jeden woli fantasy, drugi klimat postnuklearny, a trzeci poplątany Wieloświat Tormenta. I tyle! Przeszedłem i Tormenta i Fallouta i Baldur’s Gate i każda z nich jest genialna… ale na swój sposób. Pomiędzy tymi tytułami postawiłbym znak równości (chociaż ze wskazaniem na Baldur’s Gate – to był mój pierwszy cRPG). Oprócz tego grałem jeszcze w Diablo, Lionheart, Icewind Dale, Morrowind i inne, ale żadne z nich nie wywarły już na mnie takiego wrażenia (Morrowinda nawet nie skończyłem – to jednak trochę inna gra). Każda z tych gier ma świetną fabułę, system postaci i klimat. A kłócenie się o nie, ma tyle samo sensu, co wywyższanie zupy pomidorowej nad rosół – to kwestia NIEZMIENNEGO gustu. Pozdrawiam twórców Tawerny i wszystkich, którzy zabrali tu głos.

Tornament the Best!

Uważam, że Tornament jest bardziej wciągający niż Fallout.
Fallout staje się w niektórych miejscach nudny.

Fallout nudny?!!

Nie mogę zgodzić się z przedmówczynią na temat tego, że Fallout jest nudny. Od tej gry nie mogłem się oderwać nawet na moment, jak ją włonczyłem to nie mogłem przestać grać. Tak mnie wciągłą ta gra. O nudzie nie było mowy !!!!!

Arcanum jest super ale Fallout jest lepszy!!

Fallout to przełom kamień milowy w cRPG. A Arcanum jest tylko bardzo dobrą grą i nic po zatym. Jest w niej kilka fajnych rozwiązań, które jednak nie powodują, że można tą grę wywyszać nad Fallout’a. Króla cRPG Mojm skromnym zdaniem.

Zgadzam się

w pełni zgadzam się z Devil’em. Arcanum jest super grą ale w starciu z Fallout’em nie ma szans. Arcanum ma wiele fajnych rozwiązań. Tworzenie postaci oraz połączenie magi i technologi, nauki jest fantastycznym pomysłem. Te plusy jednak nie mogą konkurować z klimatem i światem Fallout’a zwłaszcza z Fallout’em 2
PS. siema wszystkim fanom Fallout’a, Arcanum i Tormenta trzech najwiekszych, najlepszych w histori cRPG

eeeeeee

Arcanum jest grą lepszą od Fallouta, pod każdym względem. A pod względem tworzenia/rozwoju postaci w szczególności. Sam tytuł: Fallout, to chyba synonim słowa „sztampa” bo historyjek o postnuklearnym świecie było tyle przed falloutem ze rzygać sie chce. A taki Arcanum, Torment czy siódmy Might & Magic mają tą właśnie przewagę bo ich fabuła (Might & Magic) i świat (Torment, Arcanum) są oryginalne. Z Fallouta taki król jak z koziej dupy trąbka, królem RPG jest Torment, bo błędów w Falloucie jest tyle że wymienienie ich zajęłoby chyba z pół CDA.

Fallout wymiata

Nie mogłem sie wczuc w klimacik tormenta….ale fallout to mistrzostwo…przeszedłem obydwie cześci…Fallout jest najlepszy i nie mogłem się od niego oderwać a torment……kiepawy

Taaa…

Poczekajmy jeszcze aż wyjdzie „Daiblo 3 (oby:)), „Fallout New Earth a.d.3536: Final Clash” albo „Arcanum 13 i 1/3” i porównajmy je czy są lepsze/gorsze od pierwowzorów i siebie nawzajem. Ostatni raz byłem tu gdy było to ok 150 postów a teraz to powoli zamienia się w nagonkę kto wymyśli lepsze argumenty na temat swojej ulubionej gry i przy okazji zbeszta konkurencję! Ludzie i tak nie przekonacie ortodoksa do swoich racji, rownie dobrze mozecie muzułmanom wciskać ze Jezus jest lepszy od tego ich karykaturalnego Machometa. Zobaczycie co wam powiedzą. Ale cóż zaraz ktoś podważy moja wypowiedz i uzna ze jako „PRAWDZIWY” fan RPG, cRPG,(…), NWWKC(Nie Wiadomo W Końcu Co) zem jest podla swinia, nie znam sie y f ogule. Czekam:)

beznadzieja

Fallout 2 lepszy od PT? Czlowieku, ktorys napisal to bluznierstwo – albo nie wiesz co mowisz, albo nie wiesz o RPG *nic*.
A tak poza tym nie znasz sam siebie, a twoje cialo i umysl sa podzielone.

Blużnierstwo !!

NIe powinno się posuwnywaćpiękna i badziewiu … fallout 2 jest najlepszym crpg wszechczasów choćby z tego względu że nawet w tej chwili gra się jeszce w fallouta … jego blask nigdy nie zgaśnie ….

herezia!!

herezią jest pisać, że PT jest najlepszym cRPG. Najlepszym jest Fallout. a to z wielu powidów kture już nie raz były wymieniane w artykule powyżej i dopiskach do niego

aaaaaaa

No ja pierdolę,ile można wałkowac ten temat? Ja już nie będę pisał o wyższości jednego nad drugim, postawicie stu graczy RPG a każdy i tak powie co innego…Nikogo nie przekonacie do własnych racji!

zgadzam się

Masz racie iselor o tym, żę każdy fan RPG ma swego lidera
grę dzięki której bawił się swietnie i zapomniał o całym świecie. DLA MNIE TAKĄ GROM JEST FALLOUT 2 i tego nikt nie zmieni, żadna gra. No chyba, że Fallout 3 :).

Lol

qrde, ludzie, w co wy sobie pogrywacie?!?! PlaneScape Torment RZĄDZI!!! A baldur 2 to największy eRPeGowy shit jaki widziałem (tu mówie o dwójce, bo w jedynke nie grałem). Icewind jeszcze ujdzie, w to się jeszcze da grać- od początq do końca tylko bohaterowie jakich sami stworzyliśmy. A w fallouta też nie grałem 😛

Ja niemogę

Łowca gościu!. Słuchaj Fallout jest najlepszą grą cRPG!!.
P.T. też jest bardzodobry ale z Falloutem nie ma szans.
Saga Baldur’s Gate to najbardziej przereklamowana gara w histori!.
PS zagarj w Fallouta to odrazu zrozumiesz dlaczego tą grę ubustwia tak wielu ludzi.

Baldur zawładnie swiatem zapalenców

Moim zdaniem bg2 jest najlepsz mówie oczywiscie o 2) bo 1 nie znam NWN dam 8/10 A BG2 10/10
ICE WIND DALE2 9/10

Ludzie

Tu się wpisuje komentarze dotyczące tekstu Lecha i gier Fallout i Planescape Torment!!!. Więc przestańcie tu wpisywać o tym, że waszym zdaniem najlepszy jest Baldur
czy inna gra!

PS1 fajny tekst jednak ja uważam, że nie można tych dwóch gier poruwnywać do siebie. Grałem w obie i mi do gustu bardziej przypadł Fallout, ale tylko dlatego, że za fantazy zabardzo nie przepadam.
PS2 Baldur’s Gate II to według mnie przereklamowana gra niemogąca równać się Fallout’em i Torment’em.

pieprzysz

Baldurs Gate 2 mimo wszystko ma znakomity klimat i żyjące postacie. Qrwa. Baldurs Gate 2 JEST znakomitą grą – heroic fantasy, Fallout to też znakomita gra – post nuclear, a Planescape to znakomita gra dark fantasy i wszystkie są sobie równe.Jeśli ktoś uważa że którakolwiek gra Black Isle jest shitem, gównem, badziewiem itp. to ta osoba jest kretynem.Ja gram w RPG od pieprzonych 10 lat i grałem w tytuły o jakich wy nie słyszeliście…

Iselor nie wymądzaj się

Gościu wyzywać to ty se możesz ale kumpli jeśli ci pozwolą. Myślisz, że jak ktoś ma inne zdanie niż ty to jest kretynem! Chwalisz się, zę grasz w RPG już od 10 lat i co z tego niektórzy grają może i krócej. Ale to nie znaczy, że nie znają się na rzeczy. Znam ludzi co graja odemnnie mniej lat (gram już i nie tylko w cRPG od 8 lat) a zagrali w owiele gier więcej niż ja. Nie mówiem, że Baldur’s Gate 1i 2 są beznadziejne bo Black Isle nie miało żdnego cRPG który byłby beznadziejny. Ale nadal uważam, że BG 2 jest przereklamowane, przynudzające, liniowe do bólu i opiera się praaktycznie na walce. Co stego że jest najduszą grą w histori cRPG skoro lwią część czasu zawiera walka. I dlatego uważam, żę jest przereklamowana miała być piękna historia zabawa miałeś robić co chcesz. A wyszła na światło dziene gra w której praktycznie tylko walczymy. Fabuła BG2 to jedna z najgorszych w histori według mnie. Walczymy przeciw jakiemuś typkowi który chce się zemścić na swycch pobratyńcach za to, że go wygnali, kretyni zamiast zabić go od razu. Przecież wiadomo, żę będzie się mścił! BG2 ma oczywiście wiele zalet jak chodzby żyjacy włąsnym życiem członkowie drużyny ( choć to nie nowe rozwiązanie w Fallout’cie 2 było coś podobnego choć wmiejszym stopniu. Przykład Salik który nie nawidził łowców niewolników. Jeśli się do nich przyłączyłeś stawał się twym wrogiem. BG2 tylko ten pomysł rozwineło). Kolejną fajną, ba genialną rzeczą w BG2 były siedziby. Jednak to zamało by BG2 porównywać do Fallout’a 2 czy P.T.

PS1 piszcie ludzie o Fallout’cie i torment’cie a nie o inych cRPG

PS2 Przepraszam, że zboczyłem z tematu ale musiałem odpisać Iselorowi bo jak przeczytałęm jego post to aż mnie krew zalała ze złości

PS3 niech ktoś napisze artykuł o Sadze Baldur’ Gate by fani tej seri mogli tam pisać anie tu!!

PS4 zauawżyliście, że najbardziej zagożali fani BG2 nie grali w częsć pierwszą? Która mym zdaniem ma owielie lepszy głowny wątek niż część druga.

swiete slowa morog

Powiem na wstepie szczerze ze jakbym spotkal na ulicy , ludzika , ktory podnieca sie kaszaniasym dekim (juz wole WOD’a..) , napierdalla w baldury i ma sie za ARPIDZI guru to wyjabym z plecaka swoja przyjaciulke i zrobil operacje…Ludzie! Ten wasz baldur i to wasze dede nawet nie lezalo obok prawdziwego RPG -bo to nic innego jak rambo z toporem w pelnej plycie…-{[*tu zaznaczam ze jestem absolutnym zwolennikiem fantasy i nawet wzglednego heroica…*]} i zbrodnia jest umieszczac je obok tytule takiego jak fallout! Co do tego zas ktore lepsze Torm. czy fallout … Coz ciezko porownywac dwie rozne klasy jakosci , niemniej fallout wydaje sie byc wiekszym przelomem i klasyka cRPG przez duze K! Wciaz przychylam sie troche do opinii np devila.Co prawda Arcanum troszkie burakow ma tu i tam ale koncepcja swiata jest bardziej ambitna od, co by nie powiedziec, banalnego post nuklearnego piekla…
PS(rowniez gratuluje autorowi artykulu za ‚skutecznosc’ tematu!)

Statystyka

Dziś zrobiłem mały test. Wpisałem w goglach Fallout i Planescape Tormen i o to co mi wyszło
Planescape Tormen ( szukaj w całym internecie)
469000 znalezionych odpowiedników w czsie 0,38sekundy
Polska 36900 w czasie 0,05sekundy

Fallout(w całym internecie)
10100000 w czsie 0,09sekundy
Polska 165000 w czasie 0,13 sekundy

Baldur’s Gate (cały internet)
2070000 w czasie 0,34sekundy
Polska 105000 w czasie 0,24sekundy

Arcanum( cały internet)
2530000 w czasie 0.09sekundy
Polska 71400 w czasie 0,06sekundy

Icewind Dale (cały internet)
1160000 czas 0,28sekundy
Polska 111000 w czasie 0,27sekundy
Neverwinter Night (cały internet)
138000 !!! w czasie 0,04sekundy
Polska 10900 w czasie 0,18

Diablo(osobiście nie libię tej gry i nie jest ona dla mnie cRPG)
cały internet 10100000 tyle co Fallout (sprawdzałem kilka razy) w czasie 0,54sekundy
Polska 988000 w czasie 0,13sekundy

PS1 te dane oczywiście o niczym nie swiatczą

PS2 czas jest względy za każdym razem był inny dałrm go w statystykach dla checy

PS3 pzdrowienia dla wszystkich fanów Fallouta

Nie brać na serio powyszego posta!!

Dziś dla checy znowu wpisałem Fallout w goglach i co mi wyszło? Ano 25900000 w całym internecie.P.T.801000 Diablo miało aż 40000000. reszty nie chciało mi się tu wpisywać. Mimo tag dłużej różnicyz wcześniejszymi wynikami. jedno wychodzi tak samo Fallout ma najwięcej z wszystkich cRPG

przyjdzie dzien kiedy po polsce będą stąpac tacy bochaterowie jak Drizzt czy wulfgar

Tawerna RPG jest nie zastąpiona.Powiem kilka słów na temat bg2.jeST NIEZASTĄPIONE NA PIERWSZYM MIEJSCU GO STAWIAM. NEWERWINTER MNIE ZNIECHĘCIŁ SZCZERZE JEST TROCHE GORZSZE. Narazie czekam na NWN3 i mam nadzieje ze bbbedzie lepsze od jedynki

no jasna cholera

Nie no, wciąż mnie nie rozumieją. Tak naprawdę wnerwia mnie to że ludzie którzy grali TYLKO w gry Black Isle i coś tam niewiele jeszcze, wyrażają się na temat czegoś o czym aż tak dużo nie wiedzą. To tak jak z tymi ludźmi którzy piszą że najlepszy pisarz fantasy to Tolkien, choć nie czytali nikogo innego.Jeszcze raz powtarzam: dla mnie action RPG to pełnoprawne RPG, a moja lista wszechczasów wygląda tak:
1.Planescape: Torment
2.Morrowind + Tribunal + Bloodmoon
3.Diablo + Hellfire
4.Baldurs Gate 2 + Tron Bhaala
5.Might & Magic VII: Za krew i Honor
I jeśli ktoś uważa że Fallout jest lepszy od którejkolwiek z tych gier niech napisze sensowne argumenty.Bo jedyne co Fallout ma dobre to nieliniowa w miarę fabuła i subquesty (bo sam świat przedstawiony jest sztampowy do bólu) i system rozwoju postaci, ale akurat co do tego ostatniego to cykle The Elder Scrolls i Might & Magic (a także inne RPG np. Realms of Arkania czy Return to Krondor) zjadają Fallouta na śniadanie, ba! nie tylko Fallouta, wszystkie gry Black Isle.Fallouta ale także Baldura ratują tylko subquesty, bo główne wątki tych gier są proste do bólu i gdzie im do mistrzostwa Planescape’a, Might & Magic VI i VII, Arcanum, Realms of Arkania:Shadows over Riva czy Return to Krondor.Kiedyś wyczytałem opinie że jedynymi PRAWDZIWYMI RPG są tzw. RPG „otwarte” czyli m.in. The Elder Scrolls czy Might & Magic, a wszystkie Arecanum, Icewind dale, baldurs gate, fallout to bardziej przygodówki niż RPG. Ciekawe, prawda?

DIABLO TO NIE RPG iselor

Morrowind ma główny wątek nudny jak flaki
B.G.IIto najbardziej przereklamowana gra w histori
P.Torment gra wybitna
reszta faja
FALLOUT NAJLEPSZA GRA W HISTORI!!!!!!!

nie 2

Heroes of Might&Magic 3 jest super ale DLA MNIE i tak Fallout jest lepszy
Skoro uwarzasz że Diablo to RPG o twoja sprawa każdy ma prawo do swych poglądów

Racja

Diablo to hack and slash, Nawet sami jego twórcy to przyznalia

PS przestańmy tu kucić sięnad naturąDiablo i zaimijmy się tekstem Lecha

PS2 Fallout najlepszy jest

no co ty

gdyby Chuck Norris zagrał w Tormenta to by też mu sie spodobał a więc to Torment i tyko on jest najlepszą grą wszechczasów!!!!!!!!!!!!!

Fallout

Trudno i porownywac obie gry gdyz nad Falloutem spedzilem wiele dni… a takze i nocy. Do Tormenta podchodzilem dwa razy ale w pewnym momencie odrzucal mnie. Pewnie sprobuje raz jeszcze zachecony waszymi opiniami. Jednak watpie by zrobil na mnie wieksze wrazenie niz Fallout.
Ktos pisal ze swiat jest sztampowy …ale tego nie uzasadnil. W momencie kiedy F. sie pojawil bylo to novum. Gra CRPG nie z elfami i mieczami ale w klimacie wlasnie Mad Maxa i powiesci Gibsona. Juz sam poczatek …”War, war never changes..” przyprawial o dreszcze. Nie zdecydowanie nie jest to sztampowa gra. W niej czulem presje, czulem brud tego swiata, ktory probuje na rozne sposoby sie odrodzic.
Lubie gry w ktorych zdobywane doswiadczenie inwestujemy w statystyki i to takie ktore rzeczywiscie zmieniaja nasza postac – a tak jest w Falloucie.
Gralem w serie Might&Magic (6-9 mam nawet w domu), Baldury, Morrowinda i zadna z tych gier nie dorownywala klimatem i grywalnoscia Falloutowi (choc MM ma super rozwoj postaci i wiele statystyk). Coz moze przy nastepnej probie uda mi sie przekonac do Tormenta, ale na razie zauwazylem Gothica 2 – polecam …moze nie specjalnie rozbudowana ale …jaki klimat.

OBIE

Grałem w obie ileprzy jest tormant pod wzglendem fabuły. Ale fallout to po prostu legenda (i pierwsza gra którą miałem). Obie są świetne!

Torment v.s. Fallout 2 ???

Udręka czy Odpad? Trudne pytanie. Odpowiedź trzeba rozbić na kilka mniejszych podpunktów, żeby miało to ręce i nogi. Tka więc zaczynamy:

Jak każdy cRPG, obie gry są skazane na mniejszą lub większą liniowość. Uważam, że pod względem unikania liniowości Fallout 2 bije Tormenta na łeb. W sumie w obu przypadkach chodzi o to, by z punktu A przejść do punktu B, Fallout 2 daje jednak więcej alternatyw by tego dokonać.

W Tormencie bardzo po macoszemu jest potraktowany proces tworzenia postaci. W prawdzie fabuła jest tak skonstruowana, że nie przeszkadza to specjalnie w identyfikowaniu się z postacią gracza, uważam jednak, że na tym polu Fallout 2 sprawuje się lepiej właśnie ze względu na ogromne możliwości tworzenia od początku do końca własnego bohatera. W tego typu grach wczucie się w postać głównego bohatera ma kluczowe znaczenie, dlatego uważam, że narzucanie z góry postaci kierowanej przez gracza – w tym przypadku do tego stopnia, że nawet nie możemy wybrać klasy postaci (o imię się nie czepiam, bo to akurat wynika z fabuły i „tak ma być”) – nie jest najlepszym pomysłem. Dla mnie Fallout 2 górą.

W Fallout 2 mamy z kolei praktycznie zerową możliwość sterowania naszą drużyną, kontrolujemy całkowicie tylko swoją postać. Z jednej strony dodaje to realizmu, z drugiej strony – czasami naprawdę denerwuje. Kwestia gustu. Mi tutaj bardziej odpowiadał Torment – większe możliwości taktyczne i możliwość dopasowywania postaci w drużynie do siebie w miarę awansów to zdecydowanie coś, czego Fallout’owi brakuje.

Jeśli chodzi o fabułę, to tutaj obie gry prezentują bardzo wysoki poziom. Obie są spójne i odkrywane powoli, bez dziur logicznych i zmyślnie skonstruowane. W przypadku Tormenta fajne jest to, że niektóre wątki nie są w trakcie gry wyjaśnione do końca, co pozwala na domysły i sprawia, że gra pozostaje w umyśle na długo po jej skończeniu. Z drugiej strony, Torment jest bardziej „bajkowy” (co wcale nie oznacza że mniej mroczny) od Fallout’a 2. Scenariuszowi zaproponowanemu przez twórców Fallout 2 dodaje pikanterii fakt, że wizja świata przedstawionego nie jest aż tak nieprawdopodobna jak wizja twórców Torment’a. W prawdzie istnienie armii super mutantów realizmem nie świeci, jednak sam pomysł na umieszczenie akcji w post-nuklernym piekle Kalifornii, stanie Ameryki który faktycznie istnieje, zasługuje na laury, gdyż nic nie działa tak na wyobraźnię i wczówkę jak umieszczenie akcji w quasi-realnym świecie. Świat przedstawiony w Tormencie w żaden sposób nie może zostać nazwany choćby w części realnym. Dochodzi tutaj oczywiście kwestia tego, kto czego oczekuje od takiej gry. Czy chce się wczuć w sytuację quasi-realną, czy raczej przenieść się do krainy będącej w całości płaszczyzną fantastyczną. Tutaj jest to już tylko i wyłącznie kwestia gustu. Mnie osobiście obie możliwości rajcują na równi, dlatego w tej kategorii – remis.

Narracja – tutaj zdecydowanie lepiej wypada Torment. Opisy rozmówców podczas konwersacji są świetny pomysłem i naprawdę działają na wyobraźnię. W prawdzie w Fallout 2 niektóre postacie mają swoje własne animacje twarzy podczas rozmowy z nimi, jednak jest ich z tego co pamiętam poniżej 15. Brak opisów chociażby mimiki postaci z którymi rozmawiamy sprawia, że czasami ciężko stwierdzić, czy dana postać mówi poważnie czy ściemnia. Torment z kolei, gdzie nie raz zdarza się że opis mimiki zajmuje więcej miejsca niż słowa wypowiadane podczas konwersacji, w znacznie większym stopniu pozwala sobie wyobrazić faktyczny przebieg rozmowy, pozwala poczuć się prawie jakby się tam było.

Oprawa – w tego typu grach jest to tylko dodatek. Grafika ma być czytelna a dźwięk ma przede wszystkim nie przeszkadzać. Jeśli pomaga, to nawet lepiej. W tej kategorii trochę lepiej wypada Torment.

Interfejs – kwestia gustu. Mi osobiście Fallout’owy interfejs wydaje się bardziej czytelny, ale to też kwestia gustu i nawyków.

Jeśli o jakości gry ma decydować to, jak często się do niej wraca – lub chce się wracać (niestety czasami po prostu czasu brakuje) – to dla mnie zdecydowanym zwycięzcą tego duelu jest Fallout 2. W Tormencie już przy czwartym podejściu nie udało mi się znaleźć nic czego jeszcze bym nie odkrył, a do Fallouta 2 wracałem już ponad dziesięć razy, za każdym razem przechodząc go na inny sposób. No, może z tym „innym sposobem” to trochę przeginam, ale ilość możliwości jest naprawdę spora.

System walki – i znowu co kto lubi. Tury czy czas rzeczywisty – odwieczny spór strategów. Oczywiście jest to kwestia gustu. Ja, ponieważ z natury jestem gościem który wszystko musi mieć przeliczone i zaplanowane, preferuję model turowy, gdyż pozwala lepiej zaplanować poszczególne zagrywki. Przy odrobinie taktyki można – wcale nie świecąc przy tym refleksem – wygrać beznadziejne z pozoru bitwy. Rozwiązanie Torment’owe – mimo możliwości pauzy – jest bardziej zręcznościowe i z tego względu mi podoba się mniej. Nie bez znaczenia jest też to, że w Fallout 2 korzysta się głównie z broni palnej, podczas gdy w Torment większy nacisk został położony na walkę w zwarciu. Ba, w Tormencie walka na dystans została praktycznie pominięta. W kategorii walki dla mnie Fallout 2 wygrywa.

Summa summarum w moim prywatnym rankingu opartym wyłącznie na chłodnych kalkulacjach Fallout 2 wygrywa z wynikiem 6:4. Jednak przepuszczając to przez filtr sentymentów i pamięci radosnych chwil spędzonych przy komputerze, pamiętając łezkę uronioną gdy jeden z bohaterów umiera oraz śmiech, gdy udaje mu się pokonać wyjątkowo upierdliwego przeciwnika, muszę stwierdzić, że nie potrafię powiedzieć która gra jest lepsza. Obie są na tyle świetne, że stanowią niejako klasę samą w sobie i jakiekolwiek porównania są całkowicie bezsensowne. To jest tak jakby kłócić się kto jest lepszym malarzem: Rubens czy Picasso. Obaj byli geniuszami, jednocześnie reprezentując zupełnie odmienne style. Dlatego uważam, że zarówno Torment jak i Fallout 2 (a w zasadzie cała seria, łącznie z Tactics) powinny znaleźć się w kolekcji każdego szanującego się fana cRPG. Oczywiście jest to tylko moje zdanie i możesz się z nim całkowicie nie zgadzać.

Torment i icewind dale

Ja tam wole tornameta choc wedlug mnie brakuje mu troche to perełki icewind dale ale do minimetry zresztą mi całkiem niepasi postnukrealny świat taki jaki jest pokazany w fallcie

Ranking

Dwie najlepsze gry RPG wszechczasow to:1)”Fallout1″2)”Fallout2″.Reszta moze konkurowac co najwyzej o Trzecie miejsce, bo dwa pierwsze sa zajete!

Komentarz subiektywny

Najbardziej w Fallout’ach zawsze podobaly mi sie swietne teksty (brawka dla tych, ktorzy to tlumaczyli).Przypomnijcie jak mozna bylo „jechac” w gadce z ghul’em z podziemia w pierwszej czesci gry.”Opinie sa jak dupy Dan, kazdy je ma i wszystkie smierdza”

diablo nie jesrt rpg

jestem ciekaw kto nazwal djablo grom rpg to poprostu kolejna zrencznosciowa liniowa i przynajmniej mnie nurzonca gra i prosze nie poruwnywac fallouta do diablo poniewarz te dwie gry som tak rurzne. som oparte wogule na inych zasadach.

??

A gdzie w Diablo fabuła ??
Mnie odpychał od falouta nuklearny (czy jakis)klimat.Moze i gra jest super ale ja w nia nie zagram raczej.Za to PT ma najlepsza fabułe (pomijajac falouta bo nie grałem).I wkurzaja mnie opinie typu „PT RZADZI !! a w falouta nie grałem bo nie warto”albo odwrotnie.Ja sie uczciwie przyznaje ze w falouta nie grałem i dlatego uwazam ze pt to na razie najlepszy rpg a BG jest „powyzej poziomu”brakuje mu tego czegos…sam nie wiem czego

szlag mnie trafi

Artykuł porównuje P:T i Fallouta a nie Diablo/Morrowinda/Arcanum i Fallouta. Porównywanie Diablo i Fallouta to jak porównywanie pralki z tv albo zupy grzybowej i naleśników.I to jest świetne i to drugie jest świetne, każde na swój sposób. Jak ktoś dobrze porówna Diablo i Fallouta to zapraszam do następnych porównań: Arcanum vs. Oblivion oraz Icewind dale vs. Wizardy 8. Konia z rzędem temu kto to zrobi…287 komentarzy – chyba wystarczy jak na artykuł??

Niech żyje P:T

Dla mnie Torment jest najlepszym cRPGiem wszech czasów.Postacie nie są tak płytkie jak w Falloucie,a fabula-cudeńko.I o ile P:T przeszedłem 4 razy tak Fallouta ani razu,dla mnie jest po prostu głupi.

Ciekawe, ciekawe

no to zachęciliście mnie do ponownego zagrania w tą gre i może głębszego przyjżenia się tym frakcją i fabule. Uważam że tekst tego autora jest dobry ale nie mnie tu oceniac, gdyż nie znam P:T zbyt dobrze. Mimo wszystko zagram w tę gre ponownie i może poznam ją lepiej za co dzięx bo akurat nie wiedziałem w co grac:)

Enklawista

Gralem kiedys w Diablo i uwazam ze nie umywa sie do F1&F2.To poprostu gra dla lalusi.Do Morrowind’a STRASZNIE Trudno bylo mi sie przyzwyczaic.Nie widze zadnej konkurencji dla „Fallout”‚ow.

Ha ha….

Gra dla lalusi? Nie – to gra na wyluzowanie, nie muszę się pocić nad tym że jedna źle wybrana opcja dialogowa spierdoli mi całą rozgrywkę. Porównywanie Diablo albo Fallouta z Morrowindem czy też Diablo i Fallouta to bezsens bo każda z nich prezentuje osobny podgatunek cRPG, bo czegoś takiego jak „czyste” cRPG nie ma (Diablo to action rpg, Moorrowind to „otwarty” cRPG a Fallout „zamknięty”. Żadnej konkurencji dla fallouta? Rzygam od tego postnuklearnego klimatu. Baldurs Gate 2 i Planescape zwyciężają pod wieloma względami z Falloutem

niech ktos zaknebluje iselor

uwarzm że wswojej powyszej wypowiedzi obrarzsz uczucia religijne wielu fanuw fallouta ten artykul mial na celu poruwnac dwie gry anie zmieszac je z blotem

argh!

Nighdy nie powiedziałem że Fallout to gra słaba. Nie, uważam że Fallout to gra wielka i wspaniała ale nie najlepsza! Bo Fallout nawet w połączeniu z drugim Baldurem nie wygrają z Tormentem. Torment jest niczym książka. To opowieść o ludzkim przeznaczeniu, o szukaniu własnego „ja”, o miłości i poświęceniu, to lekcja przyjaźni i honoru i co najlepsze przesiąknięta religioznawstwem i filozofią. Opisy są wręcz przecudowne, ma ona wręcz (gra znaczy się) epicki wymiar, zostało tu opisanych wiele wspaniałych wydarzeń, miejsc, wrażeń i emocji (bo cała ta gra opiera się na emocjach). Nie potrafię tego wyrażić tak jak bym chciał, ale po skończeniu Tormenta mój światopogląd uległ…zmianie. To arcydzieło, czasem się zastanawiam jak to możliwe że stworzył ją człowiek? To dzieło będące „Iliadą” albo „Odyseją” gier komputerowych i tylko Heroes of Might & Magic 3 jest grą na równym poziomie. Fallouty są wielkie, drugi Baldur jest wielki, ale żaden nie wygra nigdy z Tormentem. I chyba żaden cRPG już go nie pokona.

kwestja sporna

karzdy czlowiek ma rórzne poczucie wartosc ijednym podoba sie pienkny basniowy swiat adrudim napromieniowanepustynie moim zdaniem spur poruszony wtym temacie nigdy nie zostanie rostrzygnienty poniewarz ludzie so m rurzni i te gry som rurzne i zawsze ktos bendzie sie zarzekal że jego gra jest lepsza to oczywisty i nie zaprzeczalny fakt al edlamnie falout jest i tak bustwem gier komputerowych i nic tego nie zmieni

VETO

Według mnie fallout to gra bardzo dobra ale Baldur’s 2 i Torment to gry wielkie. Powinien być art Baldur’s Gate 2 vs.Planescape Torment

Uspokujcie się

JA uważam , że każy lubi inny typ gier crpg np. ktoż może uwielbiać Baldura a ktoś nienawidzieć więc po huj się tu wygłaszać jeden bedzie mówił , że to szajs a drugi , że to super gra!!

Fallout2 najleprzy ! nie gralem planescape 🙂

moim zdanie Fallout 2 to jest najleprza gra w kiedy kolwiek gralem ! Od samego poczatku sie rozwija postac , jedynie dla mnie co mogli by poprawic w falloucie i nawet nie wiem czy do konca by to wyszlo to to ze co robisz to cwiczysz tak jak na co dzien w zeczywistości przeciez nie widac nad naszymi glowmi jakis numerkow z lvl ! po prostu lvl nie powinno byc ale wszystko inne tak np. kiedy bysmy cos nprawili to bysmy cwiczyli naprawianie a nie dostawali punkty doswiadczenie i dzieki naprawianiu mozesz świetnie zucać grantami , niektore rzeczy sie łacza i dlatego powinno uzyskiwac to i to doswiadczenie …… ekh… ale sie zamyslilem ! dlaczego sam nie umiem tworzyc gier !!! szkoda ze nie gralem Planescape i nie moge porownac obydwu gier ale bg i bg2 łacznie nie dorównują nawet najmniejszą cześcia falloutowi 2 !

Co za koleś pisał takie bzdury?

Chciałbym tylko skomentować wypowiedż z 17.10.2004, autorstwa Buliego pt.”Coś o Baldurku:)”. Koleś pisze , że przeszedł jedynkę na 17 poziomie , co jest niemożliwe ze względu na ograniczenie poziomu , dwójkę na 41, ale niektórzy mają bujną wyobraznię . Pisze jeszcze do tego , że zabił czerwonego smoka w niecała sekundę. Żeby to było możliwe musiał by mieć chyba jakieś kody albo coś takiego , choć nie wiem czy by na coś takiego w ogóle istniały, bo nigdy nie używam.

Baldur 2 najlepszy

Anomen to co pisal buli da sie zrobic.wystarczy usunac limit doswiadczenia za pomoca trainera.mozesz zrobic sobie sekwencje czarow w schowku a w nim te najsilniejsze i dajesz ja na smoka i mozlliwe jest zabicie go w 1s.

bez porównania

Grałem w Baldur’s Gate 1 i 2. Obie te gry zrobiły na mnie wrażenie, ale bardziej przypadła mi do gustu 2 – ładniejsza graficznie i z lepszą oprawą dżwiękową. Jeśli chodzi zaś o Fallouta 2 i Planescape: Torment to nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Planescape to gra bez dwóch zdań wybitna, zdobyła moje serce niestandardowym klimatem i piękną muzyką. W Fallouta grałem jakieś 5 godzin, ponieważ… znudził mi się. Ten klimat do mnie nie trafił, ale może podszedłem do tej gry zbyt pochopnie. Budyn!! Czy ty naprawdę zabiłeś smoka w 1 sekundę?? 😉

opinia pytanko do wszystkich rpg-owców

obydwie te gierki przeszedlem i obydwie mi sie podobaly sa swietne a teraz szukam wlasnie jakiegos fajnego rpg co polecacie??

cRPG POLECAM

Polecam Icewind Dale1. Nie jest co prawda tak dobry jak Baldur’s Gate, nie mówąc już o planescape, ale zapewnił mi kilkanaście godzin świetnej zabawy. A jakie gry wy polecacie???

BG i GOTHIC

Najlepsze gry cRPG moim zdaniem to bg 1 i 2 i Seria gothic (chociaż Fallout też jest SUPER) Chodzi mi tu o taki fantastyczno-średniowieczny klimat. Planescape też jest OK ale to już nie to co BG2. Po przejściu (kilka razy) BG2 i GOTHICA marzyłem o takim świecie żeby był naprawdę…

JA2

A może dla odskoczni spróbowałbyś Jagged Alliance 2 ? W sumie to strategia ale i tak jest mnóstwo zabawy ze statystykami postaci, a wciąga jak ruchome piaski.

gothic:-/

A ja sie od Gothica odbiłem…Zupełnie mi nie przypadł do gustu. Teraz pogrywam w klasyczne przygodówki i nie mam czasu na rpg:(

Maruda

W Falloucie irytowała mnie jedna rzecz. Mianowicie brak możliwości przyłapania złodzieja przez postać gracza. Kiedyś musiałem zasuwać z Frisco do Den bo jeden dzieciak zakosił mi NavComputerParts. W Den naprawdę trzeba się pilnować przy wchodzeniu do baru. Postać z percepcją i zręcznością 10 z Umiejętnością kradzieży 130 powinna być naprawdę trudna do oskubania…

dobre

Dobra, czepiam się i z góry sorki (sorry from the mountain) ale goluma w diablo2 jeszcze nie stworzyłem 🙂 MY PRECIOUSSSSSS…

=]

Grałem we wrzystkie 3 części Falloutów. Pierwsza część była bardzo krótka (zajęła jakieś 3 dni). Dwójka… miodzio. Tylko ziomale mnie trochę wnerwiały – bezprzerwy ładowały we mnie kupę amunicji. Gra zajęła już prawie 2 tygodnie. Fallout tactics – kompletny niewypał. To niepowinno mieć w nazwie „Fallout”!!! Zmieniono system walki, przez co gra straciła klimat – nie lubię, gdy piszą że to jest RPG, a okazuje się że to RTS.

Fallout Tactics

W Fallout Tactics grałem i wiem, że można zmieniać system walki z turowego na czas rzeczywisty. Brak rozbudowanej fabuły nadrabia możliwością całkowitej kontroli nad statystykami wszystkich członków drużyny. Kompletny niewypał to raczej za mocno powiedziane…

Planescape Torment vs. Fallout

Obie gry ciekawe, ale jeśli chodzi o bogactwo świata, grafikę, muzykę (choć ten sam Mark Morgan roibł muzykę do obu gier, tylko w
Tormencie z 3 zrobił Richard Band), wygrywa Torment. Obie gry są wciągające, mają świetną fabułę, itd. itp. Zdecydowanie najlepsze gry cRPG (jeszcze Divine Divinity fajne). Nordom nie latał ;P

Co wolicie Słońce czy Księżyc 😉

Jeśli ktoś niegrał w którykolwiek z tych tytułów nie powinien mieć głosu :). Jestem przeciw wybieraniu leprzej gry bo musiałbym znaleźć jakieś wady w którejś z tych gier, a to jest NIEMOŻLIWE 😉

Fallout 😉

Gdy pierwszy raz włączyłem Fallouta gra mnie od razu odrzuciła ale to był okres gdy wolałem grać w nieco mniej skomplikowane zręcznościówki typu Diablo, dopiero później dowiedziałem się co to jest cRPG zwiedzając pustkowia postnuklearnego świata. Podobnie jak myślało wielu moich znajomych, jednak po spotkaniu z tą grą wszyscy dostrzegali płyciznę innych gier które często były wymieniane w powyższych komentarzach, w sumie się nie dziwie kilka lat temu gdy wyłączyłem Fallouta po paru minutach napisałbym tak samo.

jednak Fallout

Torment jest wspaniały i urzekajacy, ale jak przechodzi się go za pierwszym razem, kiedy jeszcze nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. W Falloutach fabuła, choć świetna, nie jest głównym atutem (jest nim raczej eksploracja świata). Dlatego można przechodzić naprawde wiele razy i nadal się nie nudzi.

:p

to jest tak jak by się kłucić który kolor jest bardziej „kolorowy”
obydwie gry mają inny klimat inny system rozgrywki i inny trzeba mieć nastruj żeby w nie grać:)
ja osobiście pare razy przeszedłem zarówno F1 i F2, P:T, Arcanum, morka i uważam że nie da sie ich porównać to poprostu świetne gry i tyle i wiem że z miłą chcecią zagram we wszystkie jeszcze raz:)

pozdrawiam

Bardziej mnie wciągnął Torment

Bardziej mnie wciągnął Torment, dłużej go przechodziłem. Ale minusem było to, że po wygranej nie można było wrócić. Faktycznie filmiki lepsze, ale z tą grą po wygranej to Fallout 2 rządzi (w Falloucie 1 tylko dzięki sztuczce dało się zostać). Fallouty są o wiele krótsze, ale fajna mapa jest, bo tak dowolnie się poruszać można było w Tormencie tylko po jakimś czasie, a i tak potem podróż do Klątwy i dużo swobody nie było XP Podsumowując: I tak wolę Tormenta, chociaż Fallouty są świetne i czekam na 3 część.

Wolę Baldur’s Gate

Moja pierwsza gra byl Baldur’s Gate. Potem byl Torment i trudno mi było przyzwyczaic sie do ciasnoty na planszach. W Baldursie miałam wiecej swobody. Dopiero Morrowind pokonał Baldursa.

Obie są świetne 😛

Ja grałem i Fallouta i w Tormenta. Nie rozumiem po co na siłę konfliktować zwolenników jednej lub drugiej gry. Mi podobały się obie. Ponadto obie tworzyli ci sami ludzie. Fabuła w obydwu jest super i temu chyba nikt nie zaprzeczy.

A co do nawiązań: W jednym z random encouters w Fallout Tactics spotałem Mortego 🙂 Czy to wystarczający argument że te gry nie muszą rywalizować?

Gdzie się podziały tamte cRPG…

Ehh.. Baldur’s Gate, Fallout, PT, ew. Diabełki… to były czasy. Każda z tych gier była wybitna… Baldur fascynował pięknym światem, ciekawą opowieścią, barwnymi postaciami (BG2), opad radioaktywny i Torment… wiadomo… klimat klimat i jeszcze raz fabuła (PT) Diabełek z kolei np. po dzis dzień jest b. popularny w sieci ;] Fakt.. mamy obecnie świetną serię Gothic czy nowe TES. Także NWN jest super (ponoć nowy dodatek do 2 to świetnie opowiedziana historia) A i warto pamiętać chociażby o KotORze. Ale to jednak stare produkcje Interplaya uznawane są za najlepsze RPG. Szkoda że rzut izometryczny i takie infinity odeszło w niepamięć :/
Mam tylko nadzieję, że Fallout 3 będzie godnym następcą serii i zapoczątkuje nową jakość w grach role playing.

i powiem jeszcze… ^^

Dodam jeszcze, że dla mnie najlepszym RPG jest pierwszy Baldur ^^ Wiem, że w rzeczywistości chociażby część 2 bije go pod niemal każdym względem ale mam sentyment do tej gry ;] (dwójka z resztą depcze mu po piętach w moim prywatnym „rankingu”). Z kolei taki Morrowind w ogóle mi nie przypadł do gustu :/ Ale ogrom świata, możliwości rozwoju postaci i gigantyczna swoboda nie pozostawiają mi wątpliwości że to gra wybitna ;]
Także więc bracia (i siostry) łączcie się! 😛 Każdy ma swój gust i preferencje ale też wszyscy jesteśmy miłośnikami dobrego role playing ;] pozdro 😀

nic dodać

iloś komentarzy mówi wszystko. dwie największe fry cRPG nadal zyją. Grałem w obie ale wole Fallouta. Klimat bardziej mi pasuje

Hmm…

Zgadzam się z autorem. W artykule zedarzają się pewne nieścisłości, co nie zmienia faktu, że te dwie gry można śmiało okrzyknąć najlepszymi cRPG wszechczasów. Przyznam się szczerze – po długim namyśle i rozpatrzeniu prawie wszystkich możliwych argumentów stwierdziłem, że fallout mimo wszystko odpowiada mi bardziej. Dlaczego? Musiałbym się zbytnio rozpisać, a prawdę powiedziawszy, nie mam na to ochoty 😉 Z całą pewnością na moją ocenę wpłynął (nie)sławny system D&D, zastosowany w Tormencie. Nabawiłem się do niego prawdziwej awersji po Baldursie, Icewindzie i Neverwinterze i raczej nie zmienię zdania ^^ Jeżeli chodzi o fantasy – czekam na Warhammera, jeżeli chodzi o punk – zadowolę się wspaniałym F2.

Torment

Torment for ever. W fallouta grałęm trochę, przeszedłem całe, ale z przymusu („bo skoro już kupiłem…”). Natomiast Torment jest do dziś najlepszą grą na świecie.

Uszczęśliwię Cię 🙂

1. Kupić/pożyczyć/dostać grę.
2. Zainstalować grę.
3. Włączyć grę.
4. Stworzyć/wybrać postać.
5. Wykonać wszystkie questy podstawowe i dowolne questy poboczne.
6. Wyłączyć grę.
7. Odinstalować grę.

uszcześliwie cie jezcze bardziej

do 3. punktu wszystko sie zgadza, ale-
4. postaci nie wybieraj, bo te zrobione wczesniej są do bani
5. Questów podstawowych jest tak naprawde niewiele (nie pamietam już dokładnie, trzeba znaleźć GECK i uwolnić swoich ziomków ze platformy, to w sumie wszystko) pobocznych nie musisz robić – będziesz chciała:)
6. Wyłączenie gry nie jest takie proste, bo może tego questa można by zrobić inaczej, a może da sie to, a ciekawe co sie stanie jak zrobie tak, o, a tego wczesniej nie widziałem, a może pójde tam a może zrobie to…
7. najpierw wyłącz, to porozmawiamy. a odinstalowanie tej gry jest trudniejsze niż rzucenie palenia po 20 latach.

wniosek – Fallout JEST lepszy niż torment. musicie sie z tym po prostu pogodzić

Słówko o mechanice

W Falloucie pierwotnie miano zastosować system z papierowego RPG – GURPS znacznie bardziej złożony i realistyczny niż AD&D ostatecznie stworzono autorski SPECIAL. Chyba żeby jak najlepiej odpowiadał samotnemu bohaterowi a nie drużynie a D&D jest stracznie wrażliwe na klasę i poziom postaci.
Inna sprawa że w grze cRPG nawet wyjątkowo złożona mechanika i parunastoma rzutami na turę nie robi na kompie najmniejszego wrażenia i zajmuje mu ułamek sekundy.

Krótka opinia

Według mnie to niesamowicie stronniczy artykuł, zaś zdanie „…bzdetów, które na dobrą sprawę są zbędne w RPG” to zwykły absurd.

BG2 >/= PE:T

Sama idea porównania, to zamach na dorobek Black Isle.Wszystkie ich gry były, są i będą niepowtarzalnie genialne. Zaś co się tyczy wyczuwalnej już po pierwszych słowach stronniczości artykułu: Uważam, że BG2 jest równie dobrym eRPeGiem co PE:T, Te gry to kamień węgielny, a zarazem punkt kulminacyjny Role Playing. Lepszych gier później już nie wydano.

Osobiście uważam BG2 za najlepszy twór Black Isle/BioWare.Nie przepadam za światem sfer, dlatego PE:T spycham na drugie miejsce. Choć to równie wciągająca gra, a w paru miejscach przewyższająca Baldur’s Gate II (bez wspaniałego dodatku, oczywiście)

Wbyór ciężki 🙂

Osobiście jestem za Planescapem ponieważ ramantyczno-fantastyczne klimaty są mi bliższe niż postapokaliptyczne, choć te ostatnie też uwielbiam :).

Z całym szacunkiem dla fanów chciałbym żeby nie mieszali do tej dyskusji tytułów jak BG ( i cały łańcuszek odcinania kuponów od tego samego produktu .. BG dodatek, BGII, BG II dodatek, IceWindale I i II i jakies pewnie dodatki ) ponieważ pomimo niespotykanej w tamtych czasach reklamy i niekwestionowanej obszerności tych gier, nie da się ukryć że w gruncie rzeczy fabuła, postaci i w kółko wałkowany świat nie były niczym szczególnym. W moim przekonaniu to było powodem upadku BlackIsle, po prostu zaczęli wcinać własny ogon produkując kolejne klony BG. Kolejny krasnal i kolejny smok a czasem i jakiś elf się przewinie to grunt na którym coraz rzadziej można wyhodować interesującą fabułę.

trzy i pół grosza

Niestety ale ten artykuł z mojego punktu widzenia to „BEZEDURA”.

Torment to jedyny niekwestionowany król RPG. Gra wszech czasów. Tego nie trzeba tłumaczyć, to po prostu oczywiste.

schabowy i ptasie mleczko

to jak porównywanie najlepszego schabowego i najsmaczniejsze ptasie mleczko
raz ma się na ochotę na to, raz na to drugie. po prostu oba te tytuły są MEGA. na równi ze sobą, choć się różnią rozgrywką, pomysłem, światem to nic lepszego potem się nie pojawiło. I piszę to po 7 latach od artykułu XD

F=PT

Trudno porównywać te gry, ponieważ obie są niesamowite. Przez Fallouta 2 straciłem kawał życia – gra jest strasznie wciągająca, ma wspaniały postapokaliptyczny klimat. Natomiast Planescape Torment posiada wciągającą fabułę, dzięki której wszystkie domowe obowiązki schodzą na drugi plan.

Fallout 2 jak i cała seria Fallout jest zdecydowanie lepsza niż Planescape Torment.

Dlaczego?

1. Podczas rozgrywki we F2 możemy korzystać z każdej broni jaką znajdziemy (jeżeli mamy odpowiednią siłę, co jest dla mnie zrozumiałe). Natomiast w PT jeżeli nie gramy postacią praworządnie dobrą nie możemy korzystać na przykład z miecza Triasa (po ubiciu go), nie szkodzi że jesteś wojownikiem, nie możesz używać z miecza. W grze podobnych sytuacji jest bardzo dużo na przykład:
– elementy broni i wyposażenia poszczególnych frakcji (jak do nich nie należysz to nie używasz), wstąpiłeś i kupiłeś sobie niezły młotek od Bogowców – spoko jak zmienisz frakcję nie możesz go używać chociaż jesteś wojownikiem. Ta sama sprawa ma się z pierścieniami i amuletami! Dla mnie to porażka numer jeden w PT

2. Lokacje. F2 podróżujesz, zwiedzasz, odwiedzasz a jak Ci się nudzi chodzisz i „”polujesz”” na pustyni. Jeżeli słyszysz opowieści o Enklawie to w końcu do niej docierasz. Słyszysz o Sierra Army Depot, nie ma problemu, możesz odwiedzić i tą lokację. W PT masz praktycznie tylko Sigil oraz Klątwę. Słyszysz o innych portalach do innych sfer ale nie możesz ich odwiedzać. Nie i już. Dla mnie to było nieporozumienie w tej grze, tylko bełkotu w dialogach o np. Limbo (Dak’kon), Zapomnij, tylko usłyszysz o innych sferach, nie dane Ci będzie odwiedzić nic poza Sigil i Klątwa. Mówili że Sigil to miasto drzwi, w PT jednak tylko teoretycznie.

3. Reputacja. F2 mordujesz Szeryfa, mieszkańców lub należysz do łowców niewolników to jesteś ścigany i tępiony, Typy z pod ciemnej gwiazdy są twoimi kolegami. Jeżeli grasz doprą postacią jesteś za to premiowany. PT w porównaniu do F2 to „”totalna porażka””, chodziłem 1 godzinę po Sigil i mordowałem co popadnie, moja reputacja to „praworządny neutralny”… ha ha ha… 🙂 Nie wspomnę tuż o respawnie mieszkańców. Tak, dobrze zrozumiałeś mieszkańcy i przeciwnicy się respawnuja jak wyjdziesz i wejdziesz do lokacji.

4. Charyzma. F2 masz niską charyzmę, niestety ale podróżujesz sam, nikt nie chce z tobą podróżować. W PT masz niską charyzmę, spoko nie przejmuj się tym zbytnio. Ten element jest liniowy aż do bólu i zwerbujesz każdego towarzysza.

Aby być obiektywny mogę powiedzieć że PT jest lepszy od F2 tylko graficznie.

Dla mnie F2 nie ma sobie równych. To właśnie F2 jest lepszy od PT. Argumentów mam więcej ale napisałem tylko te które są najbardziej jaskrawe i psują grę PT.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.