Ewolucja: Pochodzenie gatunków – recenzja

ewolucja

Gier o tematyce ewolucji jest na rynku kilka – Dominant Species, czy Evo to pierwsze z brzegu przykłady. Niektóre są bardziej, inne mniej skomplikowane, w różnym stopniu są też zgodne z rzeczywistością. Kolejną próbą podejścia do tematu jest Ewolucja: Pochodzenie gatunków, karcianka spolszczona niedawno przez G3.

W nieco większym niż zwykle w przypadku tego wydawnictwa pudełku znajdują się: broszurka z instrukcją, 84 karty, znaczniki pożywienia oraz dwie sześcienne kostki. Elementów nie jest zbyt wiele, jakość wykonania także nie wybija się ponad przeciętność. Ilustracje na kartach są bardzo specyficzne i raczej humorystyczne, aczkolwiek nie da się ukryć, że oprawa graficzna jest bardzo monotonna i nie zachęca do zainteresowania się tym tytułem.

ewo1Celem gracza jest posiadanie na koniec gry najlepiej rozwiniętych zwierząt – o punktach zwycięstwa decyduje ich liczba oraz dołączone do nich karty z cechami. Na początku wszyscy startują z sześcioma kartami, które w fazie rozwoju mogą być wykorzystane jako zwierzęta (zagrywane rewersem) lub jako cechy. Każdy z graczy może wykorzystać tyle kart, ile zechce. Gdy wszyscy gracze wyczerpią swoje zasoby lub zdecydują się spasować, rzuca się kostką, by określić ilość żywności. Następnie ma miejsce faza żywienia, w której znaczniki jedzenia przypisywane są zgodnie z zasadami poszczególnym zwierzętom. Te, dla których zabraknie pożywienia wymierają na koniec rundy, a gracze dobierają nowe karty – w liczbie posiadanych zwierząt plus jeden. Gdy talia się wyczerpie, należy rozegrać jeszcze jedną rundę, po której podlicza się punkty.

Zasady są bardzo proste, aczkolwiek mnogość kart wymaga ich dobrego poznania, by wiedzieć na co należy się przygotować. Niektóre z nich są dwustronne, co nieco zwiększa poziom skomplikowania rozgrywki. Najpopularniejsze cechy, takie jak tkanka tłuszczowa czy drapieżność, zostały opisane w instrukcji, dodany został także przykład pierwszej rundy. Pochwalić trzeba także całkiem przyzwoite oddanie tematu jak na karciankę. W grze nie brakuje dylematów i decyzji – czy lepiej utrzymać mniej lepiej rozwiniętych zwierząt, czy może po prostu wykładać jak najwięcej słabych zwierzaków. Czas rozgrywki waha się między 30 a 60 minutami, co może nie jest najlepszym wynikiem w przypadku raczej lżejszej gry, ale nie jest też najgorzej, gdyż do pełnej godziny dobija się stosunkowo rzadko.

ewo2Minusem na pewno jest dość duża losowość, której nie sposób ominąć, dobierając karty z jednej talii. Dodatkowo w grze jest spora szansa na wystąpienie efektu kuli śnieżnej – gracz, który raz zdobędzie przewagę i dobierze więcej kart, jest naprawdę trudny do zatrzymania, nawet gdy postara się o to większa liczba rywali. Można więc odnieść wrażenie, że cała rozgrywka ma zdecydowanie mniejsze znaczenie w obliczu finału.

Ewolucja to na pewno tytuł ciekawy w swojej kategorii, choć także bardzo specyficzny, jak przystało na grę oryginalnie wydaną przez Rosjan. Posiada dość istotne wady, choć w ogólnym rozrachunku da się je przełknąć i miło spędzić czas.

Plusy:

  • dobre oddanie tematu,
  • niska cena,
  • jest nad czym pomyśleć.

Minusy:

  • losowość,
  • zbyt duże znaczenie rundy finałowej,
  • potencjał na powstawanie efektu kuli śnieżnej.
Tytuł: Ewolucja: Pochodzenie gatunków
Autor: Dmitry Knorre
Wydawca: G3
Rok: 2013
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30-60 minut
Ocena: 3+
Epyon Opublikowane przez:

Kiedyś tawerniany planeswalker, obecnie wchłonięty przez środowisko planszówkowe. Nie obce są mu także inne fantastyczne formy rozrywki – od literatury i filmu do sesji RPG włącznie.

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *