Kłopoty Hrabiego Imbramy – część dla Bajarza

Ten artykuł przeznaczony jest tylko dla oczu Mistrzów Gry!

Rozwiązanie

Za napadami na transporty złota stał von Novosad. Człek to był chciwy i przekupny. Pracował dla wywiadu Keadweńskiego. W stolicy Caingornu na salonach nastawiał ucha na sprawy polityczne, a raporty składał swoim mocodawcom. Postanowili oni zlecić mu jednak poważniejsze zadanie – utrudnienie dopływu złota do kasy Imbramy. Na rękę im było gdy granicy na ziemiach hrabiego pilnowała mała ilość żołnierzy i chcieli by tak zostało, a wzbogacenie się Imbramy mógłby stan ten zmienić. Oni również to dostarczyli von Novosadowi informacje kompromitujące Stellę, która to miała dosyć “grzeszną” młodość. I tak to guwernantka, zawsze obecna, ale nigdy nie postrzegana przez hrabiego jako jakiekolwiek zagrożenie bezpieczeństwa, stała się informatorką szpiega. Sam von Novosad zadbał również, by odstraszono innych “amantów” od przyjazdu.

Najemnicy, z którymi widziano szpiega w karczmie to wynajęci przez niego bandyci. Również de Berst miał z nimi kontakt lecz zupełnie służbowy. Wywiadywał się po prostu od nich kim są i co na ziemiach hrabiego robią.

Adilla, co oczywiste, wymyka się na potajemne schadzki z swoim ukochanym. Stella była tego świadoma, ale nie chciała mówić hrabiemu całej prawdy. Miał zamiar na razie uniemożliwić odbywanie się tych spotkań i wytłumaczyć młodym, że nie tędy droga. Powoli rozważała także wyjawienie Imbamowi całej prawdy o sobie.

Postaci

  • Hrabia Imbrama – szef wiochy, hrabia, człek uczciwy, lecz biedny;
  • Adilla Imbrama – piękna córka, zakochana w Ivo;
  • Opiekunka Stella – opiekunka Adilly, była kurtyzana z Nilfgardu;
  • Ivo de Berst – dowódca żołnierzy Imbramy, zakochany w Adilly, ma do hrabiego żal;
  • Dirgrin – krasnoludzki inżynier, kopie złoto (przeszkadzają mu mantikory);
  • Rycerz von Novosad – udaje adoratora, szpieg na usługach Keadwenu, szantażuje Stelle.

Miejsce

Północ Kontynetu, królestwo Caingorn, około dwustu mil od jego drewnianej stolicy Hengfors, u podnóża gór Pustulskich, niedaleko granicy z Keadwenem – niewielka domena hrabiego Imbrama.


Część dla graczy.

borg Opublikowane przez:

Wychowany na starym dobrym radzieckim science-fiction oraz poczciwym Commodorku. Fantasy też lubi, szczególnie jeśli za oknem naparzają się magowie.

10 komentarzy

  1. BAZYL
    12 lutego 2005
    Reply

    Moim zdaniem

    rozwiazanie jest za mało zagmatwane. Gracze powinni wierzyć w coś oczywistego, podczas gdy prawda jest zupełnie inna. Ale swoją drogą służka która donosi jest dla graczy małym ciosem w plecy…

  2. Hiliron
    17 lutego 2005
    Reply

    🙂

    Zgodzę się z przedmówcą. Po przeczytaniu opisu prawie natychmiast można się domyślić roli co niektórych osób, a co do reszty… myślę, że i tak nie są oni aż tak ważni.

  3. neon2
    20 czerwca 2005
    Reply

    🙂

    Ale przecierz można go odpowiednio przerobić

  4. Akandre
    13 listopada 2005
    Reply

    Nowy GM…

    Mam taka prosbe: jestem swiezym GMem i mam za 5 dni prowadzic priewsza w zyciu sesje. Chcialbym prosic Was i pomoc, jak to zaczac. Kontakt przez gg: 6422003
    Z gory thx

  5. Akandre
    13 listopada 2005
    Reply

    Cd.

    tylko raczej o takie ogolne rady, bo bedziemy grac na systemie wymyslonym przez mnie

  6. Akandre
    13 listopada 2005
    Reply

    PS

    dodatkowa trudnoscia jest to, ze beda to sesje online, bo wsrod znajomych prawie nikt nie wie, co to jest RPG 😐

  7. LOTR
    27 maja 2006
    Reply

    Zgadzam się z bazylem 🙂

    Trośke to za prostę

  8. piroman
    15 lipca 2006
    Reply

    Trośke?!

    dla mnie bardziej niz “trośke” za proste…
    co do novosada pewne bylo to ze stoi za napadami, reszte mozna sie bylo domyslic metoda “po nitce do klebka
    jednak to ze sluzka to faktyczny cios w plecy 😀

  9. Sandrue
    26 stycznia 2007
    Reply

    Ajednak…

    A według mnie, gracze i tak okropnie kombinują … Co sprawia że oczywiste żeczy w ich mniemaniu niemajom prawa być oczywiste, typu nie zabiła żona tylko ten kolo co całe dnie spendza pod gospodom ( i co z tego ze 3 dni puźniej zona wyjechała po wzienciu slubu z somsiadem . To sie nieliczy liczy sie to że było by to za oczywiste ) wienc dobrze rozegranie tej chistori da mentlik i doprowadzi do ciekawych sytuacji ( moji gracze przynajmniej tak to załatwili )

  10. Patro
    8 października 2007
    Reply

    JAm jest

    Według mnie dla niektórych dróżyn to zagmatwanie może sie stać zbyt trudne, a ja nie lubie prowadzić wszystkich wątek po wątku za rączke!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.