Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

To forum przeznaczone na dyskusje dotyczące prowadzenia i przygotowywania rozgrywki. Tematy tylko dla Mistrzów Gry.

Wprowadzasz zagadki w swoje scenariusze?

Tak! Zagadki są fajne aj!
118
95%
Nie! Zagadki są beznadziejne.
6
5%
 
Liczba głosów: 124
MAd Phantom
Arcymod Tawerniany
Arcymod Tawerniany
Posty: 1279
Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: MAd Phantom »


Ok, wypadałoby podać rozwiązanie do zagadki z drzwiami zadanej kilka postów wyżej... otóż, jak zresztą w 1736 dowiódł Euler, rozwiązanie tej zagadki polega na wykazaniu, iż nie można spełnić jej warunków. Wynika to z faktu, że układy tego typu są rozwiązywalne wtedy i tylko wtedy gdy dokładnie 0 lub 2 'pomieszczenia' mają nieparzystą liczbę drzwi... tu jednak mamy aż 4 takie miejsca (3 pokoje i "na zewnątrz") - ergo, poprawna "ścieżka" nie ma prawa bytu (chyba, że w treści zadania jest jakaś dodatkowa luka, ale to już inna sprawa) ;p

Zagadka o tyle fajna do użycia na sesji, że dowód Eulera można bezproblemowo samodzielnie wyprowadzić, zwłaszcza w mało skomplikowanych przypadkach jak ten powyżej ;) Trzeba tylko myśleć "poza pudełkiem" jak to anglojęzyczni ludzie mawiają ;)
Inferntallus
Majtek
Majtek
Posty: 94
Rejestracja: środa, 4 lipca 2007, 20:47
Numer GG: 8630524

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Inferntallus »

MAd Phantom pisze:
Powyższą zagadkę z prostokątami dostałem kiedyś w jaśniejszej wersji z "drzwiami" w każdej ściance i zadaniem przejścia przez każde drzwi dokładnie 1 raz (czyli to samo, ale bez potencjalnej możliwości robienia przekrętów) ;p Rozwiązanie zajęło mi poniżej minuty ;p Nie ma tu żadnego tajemnego triku z rysowaniem dookoła stołu itp., wszystko ładnie i matematycznie ;)

EDIT: Tak oto wyglądała ta moja wersja:
Obrazek

Mógłbyś pokazać jak to rozwiąząć skoro umiesz? ;] bo ja jakoś nie mogę ;p
MAd Phantom
Arcymod Tawerniany
Arcymod Tawerniany
Posty: 1279
Rejestracja: poniedziałek, 16 sierpnia 2004, 17:13

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: MAd Phantom »


Uhm... już to zrobiłem. W tym temacie. Tuż nad Twoim postem.... Uhm.
BlackLord
Szczur Lądowy
Posty: 19
Rejestracja: niedziela, 4 listopada 2007, 14:41
Numer GG: 2580365

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: BlackLord »

Jedyny problem jaki dość łatwo zauważyć wynika ze specyfiki graczy. Chodzi mi o to, że 99% z nich/nas będzie głowiło się nad zagadką "do skutku", a to wróży długą przerwę w grze heh. Taka moja subiektywna opinia.
Awatar użytkownika
BAZYL
Zły Tawerniak
Zły Tawerniak
Posty: 4853
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 09:51
Numer GG: 3135921
Skype: bazyl23
Lokalizacja: Słupsk/Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: BAZYL »

To prawda, zresztą zdaje się, że wcześniej już opisywałem w tym temacie sytuację w której moi gracze głowili się nad jedna zagadką przez 3/4 sesji, wiedząc, że wystarczy pójść alternatywną drogą, która dla nich przygotowałem.
Pierwszy Admirał Niezwyciężonej Floty Rybackiej Najjaśniejszego Pana, Postrach Mórz i Oceanów, Wody Stojącej i Płynącej...
mrufon
Marynarz
Marynarz
Posty: 256
Rejestracja: niedziela, 20 lutego 2005, 09:07
Numer GG: 6025304
Lokalizacja: Bolesławiec
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: mrufon »

Jedyny problem jaki dość łatwo zauważyć wynika ze specyfiki graczy. Chodzi mi o to, że 99% z nich/nas będzie głowiło się nad zagadką "do skutku", a to wróży długą przerwę w grze heh. Taka moja subiektywna opinia.
No tak. Czasem rozwiązanie zagadki to conditio sine qua non aby pójść w dalszą część scenariusza lub w ogóle go rozwiązać. Nieprawdaż, BAZYLu? ;)
"Życie przecieka między palcami, gdy nie turlasz kostkami" - Platon ;)

I am the Anti-Pope, Zlad the 666th!
Awatar użytkownika
BAZYL
Zły Tawerniak
Zły Tawerniak
Posty: 4853
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 09:51
Numer GG: 3135921
Skype: bazyl23
Lokalizacja: Słupsk/Gorzów Wlkp.
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: BAZYL »

Nieprawda. U mnie nigdy tak nie jest, chyba że drużyna pyta się MG co jest dalej idąc wzdłuż urwiska, zamiast po prostu to porządnie sprawdzić ;-)
Pierwszy Admirał Niezwyciężonej Floty Rybackiej Najjaśniejszego Pana, Postrach Mórz i Oceanów, Wody Stojącej i Płynącej...
Inferntallus
Majtek
Majtek
Posty: 94
Rejestracja: środa, 4 lipca 2007, 20:47
Numer GG: 8630524

Zagadki (tylko, że takie rymowane :])

Post autor: Inferntallus »

No to tak, proszę was o umieszczanie tu własnych (ew. skądś ściągniętych) zagadek-wierszyków, np. takich jakie to w hobbicie wystąpiły :D
Na początek dam coś od siebie (żeby zobaczyć odpowiedzi, zaznacz tekst)

"Choć nie jest materialny
I nie jest istotą
To odchodzi w dzień
A przychodzi nocą"

Odp: Sen

"Nie ma na niego obronnych murów
W proch obraca największych królów
Góry buduje, kształtuje skały
Rzeźbi kotliny, wypiętrza wały
Zaciera napisy wyryte w kamieniu
Mówi w końcu 'STOP' każdemu istnieniu"

Odp: Czas

No i jeszcze odgrzebałem taką starą zagadkę z grobowca jakiegoś tam zdechłego klanowładcy :D Tylo, niestety, nierymowana :]
Pierwsza z żon Gerlona Złotego miała 31 lat. Druga zaś liczyła sobie połowę sumy wieków władcy i jego pierwszej miłości. Trzecia jego żona natomiast była na świecie już rok przed nim. Ile lat miał Gerlon Złoty, jeżeli suma liczb lat władcy i jego żon była równa pierwiastkowi z liczby 25600?"
Odp: Władca ma 45 lat.

Liczę teraz, że i wy coś dodacie. Każdy MG będzie mógł tu zajrzeć i znaleźć coś do swoich scenariuszy :-)
Karczmarz
Bombardier
Bombardier
Posty: 650
Rejestracja: wtorek, 14 listopada 2006, 20:44
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Karczmarz »

Hmmm

Zagadka:

Było sobie pewne społeczeństwo w którym gdy żona zdradziła męża wyrastały mu rogi, które widzieli wszyscy inni ale on sam ich nie widział. Ponieważ mąż który dowiedziałby się, że ma rogi zabijał swoją żonę nocą żaden z mieszkańców nie mówił innemu czy ma rogi czy nie. Pewnego dnia do miasteczka przybył człowiek, ucztował razem ze wszystkimi mieszkańcami a gdy odchodził powiedział: "widzę rogi". W siódmym dniu znaleziono ciała. Ile?
kaziu
Mat
Mat
Posty: 403
Rejestracja: niedziela, 19 listopada 2006, 21:36
Numer GG: 7230085
Lokalizacja: Sagan

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: kaziu »

Hmm jedno - przybysza.


edit; Ja nie lubię dawać typowych zagadek na sesję - wole dawać znaki, szyfry i małą podpowiedź(w zasadzie sami znajdują) potem daję wolną rękę.

Moi ostatnia sesyia opierała się na pościgu "Bractwa" które handlowało narkotykami ; niby nic orginalnego, ale to działo się w Barsawii...

Więc zaczeło się od zlecenia na przewóż przypraw do Iopos - dla graczy było to wyglądało to na zwykłe zlecenie - mieli dostać 500 srebników na 7 osób(3 graczy 4 npc) po dotarciu na miejsce gracze udali się do T'skranga dla którego przesyłke wieźli(w zasadzie lecieli statkiem powietrznym)przy jego domie zastali straże - ktoś zamordował T'skranga...
(tu gracze pozwiedzali poznali nowego BG - pozdro dla Bolka ;] - Ksynomante który kilka razy użył doświaczenie śmierci na nowo zabitych handlarzach "przypraw" i śledzili podjeżane osoby) - tu małe streszczenie - jutro umieszcze full wersje jak ktoś będzie chciał :>

Ksynomanta wypatrzył na wszystkich z zabójstw broszke : http://img131.imageshack.us/img131/5928/znak1ms8.png

(ble ble ble sesja lalalalala)

Gracze zaczeli detektywistyczne działania i doszli do wniosku, że broszka przestawa tereny działania organizacji

Po naniesieniu wyglądało to tak : http://img117.imageshack.us/img117/6087 ... rneli7.jpg



Co do mojej odpowiedzi - nie powiedziałeś dlaczego nie mówili w nocy(śmierć?), to pomyślałem że za karę...
teraz uważam że zgineła każda żona przebywającego mężczyzny na biesiadzie, plus ten jeden przybysz za karę albo nie ;]
Ostatnio zmieniony czwartek, 3 lipca 2008, 22:23 przez kaziu, łącznie zmieniany 3 razy.
Karczmarz
Bombardier
Bombardier
Posty: 650
Rejestracja: wtorek, 14 listopada 2006, 20:44
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Karczmarz »

Hmmm

Czemu jedno? Mile widziany przebieg procesu wnioskowania.





Nie, nie jedno ciało
Awatar użytkownika
Solarius Scorch
Bosman
Bosman
Posty: 1859
Rejestracja: sobota, 25 czerwca 2005, 13:38
Numer GG: 0
Skype: solar_scorch
Lokalizacja: Cyprysowe Źródła

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Solarius Scorch »

Hmm, czemu akurat w siódmym dniu? Czy ma to jakieś znaczenie? Niczego aby nie opuściłeś?
Sihamaah
Bosman
Bosman
Posty: 1719
Rejestracja: sobota, 4 sierpnia 2007, 12:16
Numer GG: 11803348
Lokalizacja: Łóżko -> Lodówka -> Kibel -> Komputer (zapętlić)

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Sihamaah »

Ponieważ mąż który dowiedziałby się, że ma rogi zabijał swoją żonę nocą żaden z mieszkańców nie mówił innemu czy ma rogi czy nie.
Jak to jest?

"zabijał swoją żonę nocą, żaden..." czy "...żonę, nocą żaden z mieszkańców nie mówił"

Obstawiam, że pierwsze. Zresztą nawet wtedy zagadka bez sensu. Coś chyba pominąłeś.
Mów mi Sih :)
Kanał IRC Tawerny RPG: [url=irc://irc.npircs.pl/tawerna-rpg]KLIK![/url]
Link nie działa? Używaj Opery lub zainstaluj Chatzillę, jeśli używasz Firefoxa. PS.[url=irc://quakenet/tawerna-rpg]STARY KANAŁ TUTAJ[/url]
Karczmarz
Bombardier
Bombardier
Posty: 650
Rejestracja: wtorek, 14 listopada 2006, 20:44
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Karczmarz »

Hmmm
czemu akurat w siódmym dniu?
Bo siódmym. To jest potrzebna informacja do wnioskowania.
Niczego aby nie opuściłeś?
Nie. Zagadka jest pełna i da się ją rozwiązać na podstawie podanych informacji.
"zabijał swoją żonę nocą, żaden..." czy "...żonę, nocą żaden z mieszkańców nie mówił"
To pierwsze. Żony są zabijane dopiero w nocy.
Inferntallus
Majtek
Majtek
Posty: 94
Rejestracja: środa, 4 lipca 2007, 20:47
Numer GG: 8630524

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Inferntallus »

Hmm nie mam pojęcia, jak siódmy dzień ma się do wnioskowania ile ciał znaleziono :p ale strzelę, że było to 7 ciał a co mi tam :D

edit
Ajj albo może 6, skoro dopiero w nocy zabija się żony, a to był dopiero 7 'dzień'... xd
Karczmarz
Bombardier
Bombardier
Posty: 650
Rejestracja: wtorek, 14 listopada 2006, 20:44
Numer GG: 0
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Karczmarz »

Hmmm

Odpowiedzi bez wytłumaczenia na jakiej podstawie się do tego doszło nie są brane pod uwagę :)

Niech wam będzie drobna podpowiedź: ułatwia spojrzenie na sprawę z perspektywy mieszkańca.
Tori
Bosman
Bosman
Posty: 1759
Rejestracja: piątek, 17 lutego 2006, 15:05
Numer GG: 7524209
Lokalizacja: Gliwice

Re: Zagadki na sesjach, czyli katowanie Graczy...

Post autor: Tori »

Nie no, takie zagadki są bez sensu- bo każdy ma inny punkt widzenia. Odpowiedzi możliwe (pierwsze lepsze, które mi przychodzą do głowy):

- ciało przybysza
- ciała wszystkich mieszkańców (każdy morduje żonę, która jest jednocześnie czyjąś kochanką, więc kochanek morduje męża, który jest czyimś przyjacielem, itd, itp)
- ciała wszystkich kobiet (profilaktyka)
- ciała wszystkich mężczyzn (j.w.- każdy może być kochankiem)
- zero ciał, nie zostało powiedziane, kto ma rogi, a kto nie, więc każdy ma nadzieję...

I tak można tworzyć w nieskończoność.


Na ostatniej sesji dałem graczom tabelkę - cztery kolumny, cztery wiersze, 15 z pól zapełnionych liczbami, zostaje wolne ostatnie pole (nie będę tu przytaczał liczb, bo nie ma to sensu). W ostatnim polu jest wyświetlacz, a poniżej jest klawiatura numeryczna. Wszystko polega na tym, że cyfra z pierwszej kolumny pomnożona przez cyfrę z drugiej i podzielona przez cyfrę z trzeciej kolumny dawała wynik, który był zawarty w czwartej kolumnie.
Od dziś płacę Eurogąbkami.
ODPOWIEDZ