Kategoria: Filmy

Wszystko zaczęło się w 2005 roku. Znakomita krótkometrażowa animacja Shane’a Ackera wygrała kilka konkursów i została nominowana do nagrody Akademii Filmowej. Film 9 z 2005 roku urzekł mnie tajemnicą, niedopowiedzeniami, brakiem zbędnych dialogów, bezpretensjonalnością.

Na początku była zapowiedź. Zrobiła na mnie pozytywne wrażenie: nowy film w reżyserii jednego z Pythonów, absurdalne scenerie, groteskowe stroje i w końcu… obsada. Chęć zobaczenia niezatapialnego Toma Waitsa (którego uwielbiam za dokonania muzyczne oraz role w starszych filmach Jarmusha) i ulubieńca Tima Burtona – Johnny’ego Deppa – sprawiły, że z ogromnym entuzjazmem wybrałem się do kina na nowy film Terry’ego Gilliama.

O filmie Watchmen – Strażnicy dowiedziałem się, jak o rzadko którym, z kinowego trailera przed innym seansem filmowym. Mimo iż stwierdzał on, że będzie to adaptacja najbardziej znanego komiksu o superbohaterach na świecie, ja o nim nigdy nie słyszałem.

Włatcy Móch to emitowany w telewizji TV4 od roku 2006 polski serial animowany autorstwa Bartosza Kędzierskiego, o którym mało kto nie słyszał. Opowiada on o perypetiach czwórki przyjaciół z klasy IIb szkoły podstawowej. Są nimi Konieczko – grupowy naukowiec i eksperymentator, Anusiak – ambitny polityk, Maślana – biznesmen oraz Czesio – mieszkający na cmentarzu zombie.

Horror akcji to gatunek filmowy, który posiada na świecie duże grono zwolenników. Stawiający zazwyczaj na elementy głównie rozrywkowe nie ma wzbudzić w widzu głębszych przemyśleń, czy też edukować go w jakiś sposób.

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia to najnowsza produkcja sci-fi wytwórni 20th Century Fox – remake filmu pod tym samym tytułem z 1951 roku. Jak można było dowiedzieć się z trailerów i wywiadów z producentami oraz obsadą, miała to być epicka i pełna akcji opowieść o ostatecznym sądzie nad ludzkością. 

Długo przyszło nam czekać od momentu, w którym świat obiegły pogłoski, że powstaje ekranizacja Zmierzchu. Trochę krócej zajęło oczekiwanie od czasu premiery w USA do premiery w Polsce. W końcu jednak stało się i możemy już oglądać ekranizację jednego z największych literackich przebojów ostatnich lat.

Wiele było już podejść do Batmana, choć nie wszystkie równie udane. Serial z Adamem Westem w roli głównej, kreskówka z lat dziewięćdziesiątych, którą pewnie pamiętają moi rówieśnicy, w końcu film fabularny, a dokładniej cztery jego części. Najpierw były dwa, kanoniczne wręcz, epizody reżyserowane przez Tima Burtona.

Islandzki przebój kinowy, Komedia o miłości i RPG – trzeba przyznać, że już zapowiedzi Astropii były co najmniej intrygujące. Osobiście byłem jednak pełen obaw, nauczony doświadczeniem, że filmy o wąskich grupach społecznych (jaką są miłośnicy gier fabularnych, przynajmniej w oczach normalnych ludzi) zazwyczaj wypadają sztucznie i tandetnie. Jednak tym razem przekonałem się, że jak od każdej reguły, tak i od tej są wyjątki.

Komedii powstaje na świecie cała masa i potrafią wyśmiewać dosłownie wszystko. Tak się jakoś jednak dziwnie składa, że chyba nikt do tej pory nie nabijał się z graczy RPG. Owszem, pojawiają się gdzieś od czasu do czasu w epizodycznych rólkach, ale na osobny film, z tego co mi wiadomo, nie zasłużyli. Aż do teraz, kiedy na ekrany kin wkracza islandzki przebój Astropia.