Autor: Michal Drochomirecki

Kolejny napad kaszlu i znów czerwone plamy na derce; z kącika lekko rozchylonych, łapiących ostatni, rzężący oddech ust, pociekła strużka krwi. A więc taki będzie mój koniec – pomyślał, gdy klekoczący wóz podskoczył na jakimś większym wyboju. Z jego przebitych płuc wydobył się pełen bólu jęk.