Autor: Autor7

24 maja 2008 / / Humor

Do sali biesiadnej “Pod Świńskim Ryjem” spokojnie wszedł wysoki mężczyzna. Odziany był w długą, czarną szatę, sunącą po ziemi przy każdym jego kroku; kroku zdecydowanym, a zarazem pełnym gracji. Jego oczy skrywał szeroki, nisko opadający kaptur.