Tag: Jacek Komuda

Piąty lipca roku pańskiego dwa tysiące dziewiątego. Właśnie zakończyła się piąta edycja warszawskiej Avangardy. Na mnie zaś spada niewdzięczny obowiązek zdania relacji z tego konwentu. Dlaczego niewdzięczny?

Jacka Komudę można chyba bez większej przesady nazwać współczesnym królem prozy sarmackiej. Wszystkie jego wydane do tej pory książki przypadły do gustu czytelnikom. Już niedługo zaś będzie nam dane zapoznać się z najnowszym dziełem tego pisarza. Ja, będąc świeżo po lekturze, jestem na tak.

Trzy lata musieli czekać wszyscy miłośnicy prozy Jacka Komudy na powrót paryskiego rzezimieszka i wyklętego poety Franciszka Villona. Wiele osób zapomniało już pewnie o realiach piętnastowiecznej Francji nakreślonych przez pisarza w Imieniu Bestii, lecz sam autor przestawać nie zamierzał, dlatego też wrócił do swojego niepokornego bohatera. I, trzeba przyznać, powrót ten wyszedł mu całkiem nieźle.