Pogaduchy o fotografowaniu

Twórczość własna, poezja, sztuka, fotografia.
Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » czwartek, 5 czerwca 2008, 20:54

Wreszcie zmiana tematu i jakaś ciekawa wypowiedź ( moje wcześniejsze też były nie-na-odpowiednim-poziomie - wiem o tym i przepraszam) ... Zenit E? Stary Zenit E? Super! :smile: Rzeczywiście do nauki fotografowania i praw nim rządzących fajny sprzęcik :smile: A jaki dokładnie obiektyw? Czyżby chodziło o ten sprzęt licytowany na allegro?
A jeśli chodzi o cyfrówki. Jeszcze parę lat temu sam uważałem, że nie ma jak dobra analogowa lustrzanka. A teraz uważam, że nie ma jak dobra cyfrówka ;) Jak już gdzieś wspominałem robię bardzo dużo zdjęć w tej chwili ( zwłaszcza typu rodzinny album, imprezki rodzinne etc.) więc nie wyobrażam sobie mojego fotograficznego życia bez cyfrówki. Z jednej strony masz racje - to trochę zabija sztukę jaką kiedyś było fotografowanie, ale z drugiej strony pozwala się rozwijać, robić dużo zdjęć dobrych, pozwalać sobie na eksperymenty, nie obawiać się nieudanego zdjęcia. Pamiętam, że na Praktice jak wywoływałem zdjęcia zawszę trafiały się sztuki poruszone, źle naświetlone - aż tak, że nie było sensu ich wywoływać. Były też większe koszty użytkowania. A teraz - zdjęcie nie udane po prostu usuwam, nie prowadzi to do utraty cennej jednej klatki na kliszy - nie wskażesz mi fotografa który robi tylko dobre zdjęcia, a posiadanie cyfrówki pozwala na większą swobodę i luz przy robieniu zdjęć. Taka krótka moja opinia na ten temat :)

A i dzięki za komplement ;)
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Cain
Marynarz
Marynarz
Posty: 174
Rejestracja: poniedziałek, 12 maja 2008, 18:13
Numer GG: 3827239
Lokalizacja: bk
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Cain » czwartek, 5 czerwca 2008, 21:07

Dokładnie o ten aparat z allegro mi chodzi. Kolega nie chciał mi odsprzedać swojego Zenita ET (z którego i tak nie korzysta) więc postanowiłem zakupić własny. Co do obiektywu to Tobie już pewnie nie muszę mówić jakie, ale dla reszty: 44-2. Choć nie do końca wiem co oznaczają te cyfry to całość wygląda ślicznie.
Co do zdjęć robionych aparatem cyfrowym to wstyd przyznać ale korzystam z tego zamontowanego w moim telefonie komórkowym. Całe szczęście robi je na tyle przyzwoicie, że da się je oglądać. Ale z 20 pstrykniętych zdjęć wybranie 2-3 jest dla mnie ogromnym sukcesem.
Dlatego jako fotograf-amator postanowiłem pokusić się o poważniejsze podejście do tematu. I taka mała prośba: może mógłby mi ktoś polecić jakiejś ciekawe książki o fotografowaniu? Nie muszą to być e-booki, jestem starym typem człowieka który wie co to biblioteka ;)

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » czwartek, 5 czerwca 2008, 22:00

Kolega nie chciał mi odsprzedać swojego Zenita ET (z którego i tak nie korzysta) więc postanowiłem zakupić własny
Też bym nie odsprzedał - trzymam na półce historyczne aparaty aż do starego aparatu pradziadka ;) Mało ich co prawda ( pięć czy sześć) ale za żadne skarby ich nie oddam :)
Co do obiektywu to Tobie już pewnie nie muszę mówić jakie, ale dla reszty: 44-2. Choć nie do końca wiem co oznaczają te cyfry to całość wygląda ślicznie.
To jest nazwa modelu. Obiektyw ma ogniskową 58 mm. Hmmm.... znalazłem też, że zakres przesłony to 2.0 - 16. Jeśli to prawda to bardzo dobrze.... A i sprawdź w opisie aparatu na aukcji czy nie jest uszkodzony lub coś w tym stylu. Mało jest Zenitów w optymalnym stanie ;)
Co do zdjęć robionych aparatem cyfrowym to wstyd przyznać ale korzystam z tego zamontowanego w moim telefonie komórkowym. Całe szczęście robi je na tyle przyzwoicie, że da się je oglądać. Ale z 20 pstrykniętych zdjęć wybranie 2-3 jest dla mnie ogromnym sukcesem.
Jak na aparat w komórce nie jest źle ;) Ale wg mnie mógłbyś pokusić się o jakiegoś prostego, taniego kompakta, żeby zobaczyć czy naprawdę aż tak bardzo Ci to nie odpowiada ;)
Dlatego jako fotograf-amator postanowiłem pokusić się o poważniejsze podejście do tematu. I taka mała prośba: może mógłby mi ktoś polecić jakiejś ciekawe książki o fotografowaniu? Nie muszą to być e-booki, jestem starym typem człowieka który wie co to biblioteka ;)
A ja jestem młodym typem człowieka który jednak nie czyta e-booków... Hmmm... Może książki z "Szkoły fotografowania NG". A tak na prawdę to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka ;)
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Cain
Marynarz
Marynarz
Posty: 174
Rejestracja: poniedziałek, 12 maja 2008, 18:13
Numer GG: 3827239
Lokalizacja: bk
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Cain » piątek, 6 czerwca 2008, 19:27

Chyba jednak nie kupię kolejnego aparatu bo mimo tego, że sam na siebie zarabiam to i tak mama wywaliła by mnie z domu. Ten w telefonie idealnie nadaje się do pstrykania zdjęć na popijawach i takich "instantów" gdy nagle zobaczę coś ciekawego i po prostu musze to sfotografować. Te 3megapixele nie są takie złe. Plus możliwość manualnego ustawienia wielu parametrów i na prawdę nie jest źle.
A wracając do Zenita to wg. sprzedawcy jest w bardzo dobrym stanie, sprawny i ogólnie gitarka. Przeglądając jego inne aukcje wywnioskowałem, że on i jego ojciec to zapaleńcy i nie sądze by źle traktowali swoje aparaty.

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » poniedziałek, 9 czerwca 2008, 17:58

A wracając do Zenita to wg. sprzedawcy jest w bardzo dobrym stanie, sprawny i ogólnie gitarka. Przeglądając jego inne aukcje wywnioskowałem, że on i jego ojciec to zapaleńcy i nie sądze by źle traktowali swoje aparaty.
No to dobrze....

A tak w ogóle mam pewne zastrzeżenia do sposobu oceniania niektórych fotek. Szczerze powiedziawszy wkurza mnie trochę tekst " wszystkim kwiatkom daję z zasady 3 bo to nic specjalnego i komentować też nie będę bo nie ma czego". Ja staram się nie brać pod uwagę tego czy lubię temat czy nie i przez to wstrzymuję się często od oceniania i komentarzy ( zwłaszcza portretów takiego jednego artysty naszego tutejszego ;) - takie fotki totalnie do mnie nie przemawiają i przez to nie oceniam ich ani nie komentuje). To tyle co miałem do powiedzenia... Zaraz wyskoczy BAZYL i powie że się tylko użalam nad sobą i w ogóle to jestem emo ;)
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Avitto
Majtek
Majtek
Posty: 132
Rejestracja: sobota, 29 września 2007, 15:25
Numer GG: 0
Lokalizacja: Północna Kraina Betonu - Szczecin

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Avitto » poniedziałek, 9 czerwca 2008, 20:30

Podejścia ludu nie zmienisz. Ale od tego ten temat jest, żeby cokolwiek z teorii i analizy się pojawiło(może ktoś sie w przyszłości o arta pokusi? :p).

Dobrze ocenić tez nie każdy może. Bo normy kompozycyjne etc to jedno, a zamysł autora drugie. Szczególnie jeśli twór(bo nie tylko grafika) ma wywoływać mieszane uczucia.

Tak skrótowo bo czasu nie mam. Oceniaj tak, jak to robisz i jak Ci wygodnie, szczerze. Najlepiej, żeby każdy tak robił, bo wtedy nikt do nikogo pretensji mieć nie powinien. Sam też, jak do mnie zdjątko nie przemawia to daje 3 i patrzę na następne, analogicznie, jeśli po prostu mi sie podoba, ale nie umiem powiedzieć co dokładnie(wtedy leci 5).

A jak jesteś emo to nie bój nic. Na pewno znajdziesz kogoś, kto Ci potowarzyszy w wydzielonym przez BAZYLa kąciku... :) będzie wam tak genialnie smutno, ze aż sie popłaczecie.

Pozdrówka
"Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?"
Garth Nix w Księdze Umarłych spisując słowa Abhorsena

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » czwartek, 12 czerwca 2008, 19:31

Sam też, jak do mnie zdjątko nie przemawia to daje 3 i patrzę na następne, analogicznie, jeśli po prostu mi sie podoba, ale nie umiem powiedzieć co dokładnie(wtedy leci 5).
Wiem, ale stawianie zdjęciu 3 tylko dlatego, że to kwiatek jest troszkę nie fair.

I zapraszam do oglądania zdjęć na moim koncie na deviantArt
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Avitto
Majtek
Majtek
Posty: 132
Rejestracja: sobota, 29 września 2007, 15:25
Numer GG: 0
Lokalizacja: Północna Kraina Betonu - Szczecin

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Avitto » czwartek, 12 czerwca 2008, 19:47

Eriol Velcrow pisze:Cytuj:
Sam też, jak do mnie zdjątko nie przemawia to daje 3 i patrzę na następne, analogicznie, jeśli po prostu mi sie podoba, ale nie umiem powiedzieć co dokładnie(wtedy leci 5).


Wiem, ale stawianie zdjęciu 3 tylko dlatego, że to kwiatek jest troszkę nie fair.
Nie powiedziałem, że 'to kwiatek'. Nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałem(napisałem?). Nie przemawia, czyli po oględzinach nie znajdę czegoś, co mnie w pewien sposób zainteresuje, zaintryguje. Wg 'Regulaminów...' 3=mogłoby by lepiej. I tak właśnie jest. gdyby przyciągnęło uwagę byłoby wyżej :)
"Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?"
Garth Nix w Księdze Umarłych spisując słowa Abhorsena

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » czwartek, 12 czerwca 2008, 19:54

Oj nigdzie nie powiedziałem, że Ty tak podchodzisz. Chciałem tylko zauważyć, że są jednak osoby które się tak zachowują i tyle
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Suigetsu
Pomywacz
Pomywacz
Posty: 35
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 12:56
Numer GG: 13716537
Lokalizacja: Polska Śląsk Będzin
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Suigetsu » środa, 25 czerwca 2008, 14:12

Mam takie pytanie: Bo widzę że się trochę znacie na aparatach:
Ostatnio kupiłem sobie taki mały poręczny aparat Olimpus FE-230 nawet nawet jak na amatorkę, ale do rzeczy za dwa tygodnie lecę na wakacje i chciałbym sprawić sobie jakiś lepszy aparat do zdjęć podwodnych, a i wiecie ile kosztowała by osłonka do robienia zdjęć pod wodą ??
"Jako żeś spadł z nieba Lucyferze, któryś rano wschodził'
Brandergen
http://img141.imageshack.us/img141/3324 ... luedt8.jpg

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » wtorek, 4 listopada 2008, 19:18

Czy ktoś może powiedzieć mi czy tutejsi (czyt: Kącik Obrazu) artyści jeszcze żyją? Bo a ni widu a ni słychu jakichś nowych fotek. Kącik umarł również jeśli chodzi o wydawaną Tawernę. A więc Rodacy, do dzieła!
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Force
Bosman
Bosman
Posty: 1571
Rejestracja: sobota, 7 października 2006, 11:14
Numer GG: 0
Lokalizacja: piwnica

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Force » czwartek, 6 listopada 2008, 23:56

@Up - pora reaktywować ten cmentarz

Mam w domu stary radziecki aparat Smienka. Wiecie może czy opłaca się kupować klisze do tego analoga? A jeżeli tak to czy są jakieś specjalne zasady o których należy pamiętać korzystając z aparatu analogowego?
Polska Partia Piwa - Sekcja Paladynów Żubra
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Eriol Velcrow
Marynarz
Marynarz
Posty: 367
Rejestracja: poniedziałek, 17 grudnia 2007, 19:05
Lokalizacja: Kopenhaga
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eriol Velcrow » czwartek, 13 listopada 2008, 17:05

Lepsze pytanie by było czy opłaca się kupować kliszę do jakiegokolwiek analoga ;) Prawda jest taka, że analog strasznie ogranicza amatorów - mało zdjęć, nie podejmowanie zbyt dużego ryzyka przy fotografii... Choć z drugiej strony tylko tak nauczysz się podstawowych zasad dotyczących technicznej strony, które zawsze się przydają. Fotografia analogiem nie jest tak łatwą zabawą jak cyfrówka - tu nie masz możliwości skasowania zdjęcia które Ci się nie podoba. Każda klatka jest cenna. A zakładając, że nie masz fortuny do wydania...
Jakbyś się pytał dwa/trzy lata temu to stanowczo polecał bym analoga (no chyba, że mógłbyś kupić naprawdę dobry aparat cyfrowy)... ale teraz, myślę, że analogi nie mają zbyt dużej szansy w porównaniu z cyfrówkami.
Choć oczywiście sprzęt to nie wszystko.
Zresztą problemem jest nie koszt samego filmu co koszt wywołania... No chyba, że masz skaner przeznaczony do skanowania kliszy.
There is no emotion; there is peace.
There is no ignorance; there is knowledge.
There is no passion; there is serenity.
There is no chaos; there is harmony.
There is no death; there is the Force.



Zdjęcia

Awatar użytkownika
Narmo
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 386
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
Numer GG: 5450570
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Narmo » sobota, 15 listopada 2008, 21:28

Od siebie dodam, że jeśli się już brać za analoga, to przydałaby się ciemnia (odpowiednik dziesiejszego photoshopa), a to już wymaga inwestycji, pracy, czasu i dużo większej wiedzy, niż w przypadku cyfraka.
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

Awatar użytkownika
Eglarest
Chorąży
Chorąży
Posty: 3651
Rejestracja: sobota, 19 listopada 2005, 12:02
Numer GG: 777575
Lokalizacja: Poznań/Konin/Szczecin
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Eglarest » wtorek, 2 grudnia 2008, 13:45

sam mam kilka zenitow zorkie 5 i starego kodaka + caly sprzed do wywolywaia z ciemnią ale co mi potym jak jestem totalnym amatorem i nieznam sie na tym ;) analogiem trzeba mysle juz umiec sporo by robic udane zdjecia.

co do twojej teori NARMO uwazamz e photoshop neijest potrzebny do niczego osobiscie niebardzo jestem za ingerencja w fotografie uwazam ze co wyszlo tak powinno zostac.

Awatar użytkownika
Narmo
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 386
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
Numer GG: 5450570
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Narmo » środa, 3 grudnia 2008, 22:11

Tu się akurat nie zgodzę - w fotografii analogowej wszystko robiło się w ciemni - poprawa kontrastu, balansu bieli, korekta jasności, naświetlania i wiele, wiele innych łącznie z różną ekspozycją dla poszczególnych elementów zdjęcia (coś jak dziesiejsza technika DRI).
Zdjęcia z cyfraka w formacie RAW to surowy materiał, który padł na matrycę, coś jak niewywołana klatka filmu, jpg to już jakaś forma "wywołania" zdjęcia (którą aparat wykonuje według zapisanych algorytmów). Mimo to nieraz obraz z cyfraka "już wywołany" do jpg jest mało kontrastowy, lub zakres tonalny matrycy nie pozwala na zarejestrowanie detali w cieniach i jasnych miejscach. Więc ja (i właściwie, chyba wszyscy zajmujący się fotografią, których "znam", czy to z życia, czy to z for fotograficznych) korektę poziomów, temperatury zdjęcia, czy poprawę odwzorowania barw traktuję jako naturalne działanie przed wydrukiem/publikacją zdjęcia.
Nie mówię tu o fotomontażu, czy poprawianiu natury. Choć czasem nawet wyżej opisanych czynności nie trzeba wykonywać.. ale to rzadkość.
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

Fuine Faireva
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 119
Rejestracja: sobota, 26 stycznia 2008, 09:27
Numer GG: 1655216
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Pogaduchy o fotografowaniu

Post autor: Fuine Faireva » środa, 10 grudnia 2008, 14:37

Eriol Velcrow pisze:Lepsze pytanie by było czy opłaca się kupować kliszę do jakiegokolwiek analoga ;) Prawda jest taka, że analog strasznie ogranicza amatorów - mało zdjęć, nie podejmowanie zbyt dużego ryzyka przy fotografii...
Nie powiedziałbym, ponieważ wtedy go gry wchodzi jeszcze kontrola GO z prawdziwego zdarzenia [o pełnej klatce nie wspominając - choć ona ma także swoje wady]
No i jest jeszcze średni format.. :)

I ogólnie zgadzam się z Narmo, choć niektóre aparaty grzebią też w RAWie, co już wesołe nie jest [:

Zablokowany