Poeci

Twórczość własna, poezja, sztuka, fotografia.
Zablokowany
Awatar użytkownika
Wielki Kłamca
Szczur Lądowy
Posty: 3
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 17:29
Kontakt:

Poeci

Post autor: Wielki Kłamca » środa, 10 stycznia 2007, 23:20

Zamierzam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami o Polskich poetach. Otóż naród polski dumny jest z takich postaci jak Mickiewicz czy Słowacki. Dlaczego ? Otóż bierze się to z niewiedzy, nie ukrywajmy że obecnie większość ludzi ukończyła ledwie podstawówkę lub szkołę zawodową. Gdyby przyjrzeć się bliżej biografii tychże panów można dojść do wniosku że powszechny szacunek im się nie należy, a co więcej, należy nimi pogardzać. Jeżeli czytaliśmy ich wiersze, mogliśmy dostrzec jak szumnie pisali o swojej tęsknocie do ojczyzny, o swojej chęci do walki za nią itd. Natomiast ich biografie mówią coś innego. Mickiewicz na ten przykład gdy w Polsce wybuchło powstanie on bawił się na balach we Włoszech, Polska emigracja zmusiła go by pojechał do kraju, jednak on obrał trasę przez Francję by na powstanie nie zdążyć, ponaglany przez emigrantów zdążył, jednak wcale nie zamierzał walczyć, zatrzymał się na dworku w Wielkopolsce i nawiązał romans z kobietą, której mąż walczył na drugim końcu Polski w powstaniu. Gdy powstanie upadło Mickiewicz uciekł do Francji opowiadając szumnie jak to on niby żałuje, że w powstaniu udziału nie wziął. W takim razie pytam się, niby dlaczego miałbym czcić zdrajcę narodu ? Czym on zasłużył sobie na chwałę ? Tym że napisał kilka wierszy bez pokrycia, w których uważał się za proroka ? Nie jemu należy się chwała, lecz tym którzy w powstaniu umierali anonimowo, bezgłośnie. Mickiewicz potrafił tylko dużo mówić, na kartach historii powinien zapisać się jako tchórz i zdrajca, lecz został wywindowany przez innych jemu podobnych (tfu!) poetów. A to że jest sławny zawdzięcza właśnie głupocie i niedouczeniu. Mickiewicz to zdrajca i tchórz, i takim go zapamiętam.
Obrazek

Awatar użytkownika
Craw
Bosman
Bosman
Posty: 1863
Rejestracja: poniedziałek, 25 kwietnia 2005, 20:51
Numer GG: 5454998

Post autor: Craw » czwartek, 11 stycznia 2007, 00:00

A co ma czyjas biografia do tego, co ta osoba tworzyla? Przeca to nie ma zadnego zwiazku - nie powinno sie czegos oceniac biarac pod uwage zycie autora ("Smierc Autora" Bartheza sie klania). Jezeli czyjas poezja jest dobra jakosciowa (a poezja trojki Wieszczow zdecydowanie jest), to, na rany Chrystusa, czemu mamy nie byc z niej dumni?

Poza tym - nie kazdy jest stworzony do walki. Juz sam Platon pisal, ze kazdy powinien zajmowac sie tym, co robi najlepiej, innych zas zajec sie nie tykac - wtedy wszystko bedzie dzialac tak jak powinno. Jezeli ktos nie zna sie na wojaczce, to niech nie idzie na wojne. No a ze takie czasy byly jakie byly, na jakies zrywy powstancze wiekszosc poetow deklarowala chec udzialu (np Poe chcial sie udac na powstanie styczniowe, a bodajze Coleridge chcial sie wbic wojne domowa w Niemczech).

I pomijajac to wszystko - Mickiewicz w Turcji staral sie zorganizowac wojska, ktore mialyby walczyc o niepodleglosc polski. O krzepieniu serc innych swoja tworczoscia nie mowie.

Zreszta widze autor posta to (bardzo) mlody gniewny... A gdzie krytyka Slowackiego? Przeciez napisal, ze Slowacki tez nie zasluguje na szacunek. To gdzie argumenty?

Awatar użytkownika
Tinnie
Szczur Lądowy
Posty: 11
Rejestracja: wtorek, 2 stycznia 2007, 20:32

Post autor: Tinnie » czwartek, 11 stycznia 2007, 09:00

Czemu nazywasz Mickieicza zdrajcą i tchórzem? Nie każdy może walczyć na wojnie,nie każdy człowiek jest do tego stworzony. Więc nie rozumiem,czemu nazywasz go tchórzem. I druga sprawa:czemu Mickiewicz według Ciebie to zdrajca? Nie zdradzał jakiś ważnych informacji wrogom Polski.

Mickiewicz wielkim poeta był i nie zmienia tego fakt,że nie walczył za Polskę. Trzeba go podziwiać za jego poezję nie za to,co robił podczas powstania.

Awatar użytkownika
Wielki Kłamca
Szczur Lądowy
Posty: 3
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 17:29
Kontakt:

Post autor: Wielki Kłamca » czwartek, 11 stycznia 2007, 21:37

Craw pisze:A gdzie krytyka Slowackiego? Przeciez napisal, ze Slowacki tez nie zasluguje na szacunek. To gdzie argumenty?
Wczoraj czasu nie miałem, zajmę się tym teraz.

Skoro nie znali się na wojaczce to czemu krytykowali przywódców powstania ? Jak np. Słowacki w ,,Kordianie'', przecież Ty mówisz że się na tym nie znał :lol: Gdy powstanie wybuchło ten jak najszybciej uciekł do Anglii, mało butów nie pogubił :lol:


Co do organizacji, oddziałów przez Mickiewicza, każdy może starać się o zorganizowanie takich, czy w tworzeniu oddziałów było jakieś zagrożenie dla niego ? Nie wydaje mi się. A tekstem o krzepieniu serc mnie rozbawiłeś :lol:
Poeci mają to do siebie że piszą w stanie ,,upojenia'', do dziś literaci łamią sobie głowy nad znaczeniem ich niewydarzonych wierszy. To kuźwa w takim razie o jakim krzepieniu serc Ty mówisz ? W powstaniu walczyli głównie chłopi, nieliczni z nich umieli czytać, więc wątpię żeby którykolwiek coś z tej (tfu!) poezji zrozumiał.

Mickiewicz był zdrajcą, w czasie jego pobytu w Rosji nie przeszkadzało mu jakoś to, że przebywał na balach z arystokracją, zwolennikami cara, można nawet rzec, że w ogóle się tym nie przejmował. A gdy tylko czymś podpadł, nogi za pas i do Francji.

Jego poezja jest tyle warta co papier na którym pisał. Był bezmyślnym kretynem, który szumnie mówił o tym co zrobił dla kraju. A co on takiego zrobił ? W Dziadach, nadawał sobie rangę proroka, mówił że w nim naród Polski widzi zbawienie, pfffffff. Polska odzyskała niepodległość po I wojnie światowej, i to nie dzięki niemu, ale dzięki tym którzy może nawet nie umieli się poprawnie wysłowić. Czy jego poezja doprowadziła do czegokolwiek ? Czy to dzięki niej mamy prąd w domu ? Czy to dzięki niej możemy mówić że jesteśmy Polakami ?

Poezja jest kompletnie nieprzydatna, mówić o potrzebie ratowania Polski, gadać potrafi i 3-letnie dziecko, i tyle co 3-letnie dziecko Mickiewicz zrobił dla kraju.


Wielkimi poetami byli Baczyński, który walczył za Polskę w powstaniu warszawskim i za nią również zginął, lub Stachura,, który pisał o czymś, z sensem. Jakim prawem mamy przedkładać Mickiewicza ponad nich ?

W ogóle, jaką część ,,twórczości '' Mickiewicza,lub Słowackiego przeczytaliście ? Czy w ogóle coś przeczytaliście ?
Obrazek

Awatar użytkownika
fredwieszcz
Szczur Lądowy
Posty: 2
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 14:11
Numer GG: 0

Post autor: fredwieszcz » piątek, 12 stycznia 2007, 13:23

............................
Ostatnio zmieniony wtorek, 17 września 2013, 15:52 przez fredwieszcz, łącznie zmieniany 1 raz.

Dominika
Szczur Lądowy
Posty: 8
Rejestracja: środa, 31 stycznia 2007, 19:33

Post autor: Dominika » środa, 31 stycznia 2007, 20:03

Wielki Kłamco

Znasz zapewne twórczość Kochanowskiego. W jednym z utworó napisał aby każdy miał wkład w państwo, ale w tym, co potrafi robic najlepiej. Mickiewicz umiał pisać. Nie zapominaj o tym, że był chory, słaby - czy ktoś taki nadaje się do walki? Wspomniałeś o Baczyńskim - tak, zgadzam się z tym, że walczył, ale on też był chory i musiał wiele razy zdawać testy do tej samej grupy. I tak długo nie powalczył i mimo zaangażowaniu też nie zwrócił wolności Polsce.
Barzdo nie lubię takiej cechy jak niszczenie autorytetów. To właśnie robisz Wielki Kłamco. Zawsze można na kogos napluć, Urban na papieża, LPR na Kuronia. Ale, czy to ci się podoba czy nie, m.in. dzięki Mickiewiczowi posiadasz tożsamość narodową. To kim jesteś , nie zawdzięczasz tylko sobie i swoim rodzicom - romantyzm w nas siedzi, tak samo jak średniowiecze czy lata wojen i okupacji.
Rozumiem, że Ciebie nie zachwyca poezja romantyczna. Ale przyznać należy, że Mickiewicz był wielkim poetą, wieszczem nad wieszczami.
Powstawały prace na temat "Pana Tadeusza" - że to gniot, niczym nie różniący się od "Nad Niemnem" Orzeszkowej, Mickiewicza broni tylko broni to, że wstrzelił się w moment historyczny i to, że był mężczyzną. Ale czy stosunek Polaków do Mickiewicza zmienił się? Dalej uczą się w szkołach jego wierszy, zastanawiaja się, kim może być "czterdzieści i cztery", a Polacy na emigracji powtarzają sobie"Tymczasem prowadź moją duszę utęsknioną do tych pagórków wiejskich.....". Nie da się wyjałowić dusz Polaków z Mickiewicza. Romantyzm jest zbyt silnie związany z naszą historią, aby coś w tym kierunku zmienić.
O Mickiweiczu myśl sobie co chcesz - i tak niczego nie zmienisz.

Wyrazy szacunku

Awatar użytkownika
Archimonde
Szczur Lądowy
Posty: 19
Rejestracja: niedziela, 11 marca 2007, 21:02

Post autor: Archimonde » poniedziałek, 12 marca 2007, 22:55

Ja osobiście zrozumiałem że nielubisz Polskich poetów np tu: Mickiewicz na ten przykład gdy w Polsce wybuchło powstanie on bawił się na balach we Włoszech, albo tu: Czym on zasłużył sobie na chwałę ? Nie sądze że gdybyś mógł wyjechać i zostać wielkim poetom i nagle wybuchła by wojna że byś nie wyjechał

Awatar użytkownika
Artos
Kok
Kok
Posty: 928
Rejestracja: sobota, 17 grudnia 2005, 20:37
Numer GG: 1692393
Lokalizacja: Świnoujście - Koszalin -Szczecin
Kontakt:

Post autor: Artos » wtorek, 13 marca 2007, 00:03

Dzieci, dzieci dzieci... niepotrzebnie rozgrzebujecie dawne dzieje niszcząc kolosy naszej kultury, które i tak ledwo stoją na swych glinianych nogach...
Po co to wszystko pytam się? Po co?
Obrazek
Obrazek
War, war never changes...

Awatar użytkownika
Tevery Best
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 1270
Rejestracja: środa, 14 lutego 2007, 22:43
Numer GG: 10455731
Lokalizacja: Radzymin

Post autor: Tevery Best » wtorek, 13 marca 2007, 01:01

Wielki Kłamco, masz trochę racji. To ludzie, którzy potrafili pisać o Ojczyźnie, ale od walki się migali, pisali o smutku, ale od przyjęć i bali nie stronili. Ale każdy z nas jest słaby... Każdy, kogo zapytasz, na pewno powie, że w sytuacji Mickiewicza poszedłby się bić. Ale to dlatego, że dla niego to sytuacja hipotetyczna. W prawdziwym świecie nigdy nie poszedłby nadstawiać karku, bo zwyczajnie bałby się. Ty też. Ja też. Ale na pewno nie można pisać o nich jako o "Wielkich Kartach Polskiej Historii Zapisanych Złotymi Literami Na Czerpanym Papierze". Wiele z ich życia zostało zmienionych i utajnionych, by stworzyć ich legendę. Tak na przykład co najmniej jeden z tych: Szopen, Mickiewicz, Słowacki umarł nie jak podają oficjalne biografie na gruźlicę (chorobę bądź co bądź nie tak wstydliwą), lecz na syfa czy kiłę. Ale wciąż pamiętajmy: cieszmy się ich poezją, miast wnikać w ich życie.

Awatar użytkownika
Alucard
Bosman
Bosman
Posty: 2349
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:09
Numer GG: 9149904
Lokalizacja: Wrzosowiska...

Post autor: Alucard » niedziela, 20 maja 2007, 11:08

No, ale nie zapominajmy, że pomysły na poezję są różne. Można żyć sztuką, ale można i rozdzielać sztukę od życia.

Dla przykładu Wojaczek był taki jak jego sztuka, brutalny, bezwzględny, sukinsyn po prostu.
Mickiewicz poza tym podziwiac można za sztukę i nie trzeba patrzeć mu w biografię- Pisał ku pokrzepieniu serc? Chwali mu się. Pisał podnosząc do walki ? Super...

Inna sytuacja, że faktycznie zaczynał się bawić w moralizatora, a oceniać innych nie miał prawa samemu nic nie robiąc... No ale jeżeli rozdzielimy sztukę od biografi, albo jeszcze lepiej skupimy sie na języku i walorach lit. to faktycznie można go podziwiać...

Ile opini, tyle postów. Ja bym nie szalał- sztuka to sztuka, życie to życie... (choć ja osobiście bliżej się ulokowałem z moją poezją Bursy i innych wyklętych. Jak piszę o piciu, to piję, jak cierpię to o tym piszę, jak zdarzy się zajarać albo zrobić jakieś ch**stwo, to tego nie ukrywam i nie kreuję PL na świętego moralizaora)

Tyle w temacie :D

Awatar użytkownika
Narmo
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 386
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
Numer GG: 5450570
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
Kontakt:

Re: Poeci

Post autor: Narmo » sobota, 26 maja 2007, 19:42

ehhhh nie chcę wdawać się w dyskusję historyczną, bo nie czuję się osobą w pełni kompetentną, jednakże autor wątku popełnił zasadniczy błąd z zakresu teorii literatury. Autor dzieła literackiego to nie to samo, co podmiot liryczny, czy narrator - to tłucze się już dzieciom od najmłodszych klas.

Dzieło literackie to twór autonomiczny - nie jest zrośnięte z autorem. Nie mieszajmy terminów.

Jeśli chodzi o dzieła Mickiewicza, to z całą pewnością należy im się szacunek. Wiem, że wielu młodych ludzi, którzy tutaj bywają niespecjalnie ceni sobie jego dokonania literackie - jednakże znakomita większość tych ludzi nie ma w tych kwestiach zbyt wielkich kompetencji...

Nie wiem jakim był człowiekiem Adam Mickiewicz, (temat na pewno zainspirował mnie do sprawdzenia tych tez i tak też zrobię), ale na pewno nie można degradować jego utworów.
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

Awatar użytkownika
Alucard
Bosman
Bosman
Posty: 2349
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:09
Numer GG: 9149904
Lokalizacja: Wrzosowiska...

Re: Poeci

Post autor: Alucard » niedziela, 27 maja 2007, 16:00

Narmo pisze:
Dzieło literackie to twór autonomiczny - nie jest zrośnięte z autorem. Nie mieszajmy terminów.
No wiesz, w teorii tak jest, w praktyce różnie (Byron, poeci wyklęci, kaskaderzy literatury ;) )

Co do reszty to sie całkowicie zgadzam z przedmówcą
Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica

Awatar użytkownika
Narmo
Tawerniak
Tawerniak
Posty: 386
Rejestracja: czwartek, 12 sierpnia 2004, 14:56
Numer GG: 5450570
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
Kontakt:

Re: Poeci

Post autor: Narmo » czwartek, 31 maja 2007, 23:52

no tak... jeżeli mówimy o romantyzmie, czy modernizmie masz w pewnym sensie racje. Tam faktycznie postać autora miała szczególne znaczenie (Blake, Mickiewicz.... bohema paryska Rimbaud, Baudelaire, Verlaine). Jednak, co wzbudzało we mnie ogromny sprzeciw, badacze literatury, których bardzo szanuje, zawsze traktują dzieło jako twór oddzielny. Przykład? Odnajdują problematykę, która nie mogła być intencją autora, choćby ze względy na czasy (problem pojawił się po napisaniu dzieła) Czasem także wymieniają zalety utworu, wskazując na powiązania z innymi dziełami wydanymi później. Takie postawienie sprawy jednoznacznie kreśli linię miedzy autorem a podmiotem.

Oczywiście nie znaczy to, że należy autora pomijać. W wielu wypadkach znajomość jego postaci umożliwia właściwą interpretację, teoretycy optują przy tym, aby autora traktować jako czynnik pomocny w odbiorze utworu, nie jako podmiot. Cóż chyba należy im oddać racje. Choć czasem i tak wiemy swoje "przecież to myśli sam Baudelaire" - nieraz tak mam czytając Hrabala, Pilcha, czy Masłowską (tu tylko fragm.)
"jestem dzbanem pełnym żywej i martwej wody, starczy, bym się lekko nachylił, a cieką ze mnie same piękne myśli, (...) tak więc właściwie nawet nie wiem, które myśli są moje i ze mnie, a które wyczytałem" B. Hrabal

Awatar użytkownika
Alucard
Bosman
Bosman
Posty: 2349
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:09
Numer GG: 9149904
Lokalizacja: Wrzosowiska...

Re: Poeci

Post autor: Alucard » piątek, 1 czerwca 2007, 19:11

O :D I tak można to ujac najpełniej.
Doskonale powiedziane

PS. Nie wspominac przy mnie o Masłowskiej bo pozabijam. Najwieksza porażka lit. pol... (moim zdaniem)
Mroczna partia zjadaczy sierściuchów
Czerwona Orientalna Prawica

Zablokowany