Autor: Strider

Na początku były Przygody Gala Asterixa... A później wszystko inne. Nie przepuści żadnemu filmowi animowanemu, ani książce dla dzieci. Miłośnik dobrego science-fiction i gier starszych niż on sam.

Gdy przed kilkoma tygodniami recenzowałem pierwszy tom Kronik Awatarów, byłem nim zasadniczo rozczarowany: nie dość, że nie wyróżniał się niczym szczególnym, to jeszcze wyraźnie kulała w nim przewidywalna fabuła oraz niewyraziste charaktery głównych bohaterów.

Jakoś się tak zabawnie składa, że należę do tego dziwnego, niemal już mitycznego pokolenia, które o wszelkich nowinkach technologicznych dowiadywało się nie na rok przed ich oficjalnym ogłoszeniem, a raczej dobry rok po nim.

Rok 1999 jest jednym z momentów przełomowych w historii kina fantastyczno-naukowego. Mający wówczas premierę film nieznanych nikomu braci Wachowskich zapoczątkował fenomen, który dla gatunku s-f porównać można chyba tylko z burzą, jaką wywołało ukazanie się dwadzieścia lat wcześniej czwartego epizodu Gwiezdnych Wojen…

Dobiegł do końca rok 2011, przed kilkoma dniami głośno i radośnie wkroczyliśmy w rok 2012. Wypadałoby przeprowadzić jakieś małe podsumowanie ubiegłych dwunastu miesięcy, nie czas jednak ani miejsce na tego typu rozważania – dość powiedzieć, że był on pod wieloma względami zaskakujący.

Na początek będzie prawda objawiona: życie zaskakuje. Jakież było moje zdziwienie, gdy pewnego pięknego dnia ujrzałem przed swymi drzwiami listonosza, który zawitał w moje skromne progi, aby wręczyć mi paczkę.

Pamiętacie jeszcze recenzowaną przeze mnie przed kilkoma miesiącami książkę o grzecznym nastolatku, który przez pomyłkę trafia do piekła, aby pobierać nauki od umierającego Lucyfera i przejąć po nim tron?

Wiedźmin 2 – kontynuacja polskiego hitu cRPG. Najbardziej wyczekiwana polska gra komputerowa roku. Jeden z najbardziej oczekiwanych cRPG-ów 2011 r. Gra, o której było głośno zanim jeszcze zaczęła oficjalnie powstawać (patrz: plotki wśród graczy, gdy tylko ukazały się pierwsze zapowiedzi Powrotu Białego Wilka na PS3). Wielkie nadzieje (graczy), wielkie szanse (CD Projekt RED w szczególności i polskich twórców gier w ogóle). Czy spełnione?

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem zwiastun X-meni: Pierwsza klasa, miałem naprawdę złe przeczucia co do kolejnego filmu aktorskiego, tworzonego na bazie komiksów Marvela. Po kompletnej porażce kinematograficznej, jaką był w moich oczach X-men: Geneza, postanowiono stworzyć kolejny prequel do oryginalnej trylogii. I to jaki prequel!

Jak długo piszę dla Tawerny RPG, tak nie pamiętam, aby przyjście jakieś książki do redakcji wywołało tak dużą sensację. I nic dziwnego – wystarczy spojrzeć na okładkę, żeby zacząć się zastanawiać czy to na pewno jest książka s-f, czy też może… ekhm… zwykłe porno.

Tak się jakoś zabawnie składa, że czego bym ostatnio nie recenzował – to okazuje się to być pozycją dla młodzieży. Nie pamiętam kiedy miałem w ręce książkę, którą mógłbym z czystym sumieniem nazwać fantastyką dla dorosłych. Co ciekawsze: z wiekiem coraz rzadziej traktuję taki stan rzeczy jako obowiązek, a wręcz jako przyjemność.