Autor: Epyon

Kiedyś tawerniany planeswalker, obecnie wchłonięty przez środowisko planszówkowe. Nie obce są mu także inne fantastyczne formy rozrywki - od literatury i filmu do sesji RPG włącznie.

Czy zwykły quiz może stanąć w szrankach z nowoczesnymi planszówkami, które pozwalają przeżyć przygodę na bezludnej wyspie, czy pilotować statek kosmiczny i dodatkowo niejednokrotnie spinają to wysublimowaną i ciekawą mechaniką?

Choć z pozoru to kolejne suche euro, Belfort już od samego początku stara się nieco zaprzeczyć schematom charakterystycznym dla gatunku. Instrukcja gry nazwana została Zbiorem Przepisów Biurokratycznych i jest pełna humoru. Cała bajkowa oprawa graficzna gry, również potraktowana została z przymrużeniem oka.

Gdy w czerwcu 2012 roku zasiadłem do prototypu Zakonu Krańca Świata, gra zrobiła na mnie dość pozytywne wrażenie, o czym napisałem w zapowiedzi. Przed premierą miałem okazję zagrać jeszcze kilka razy, a za każdym razem tytuł ten podobał mi się coraz bardziej; nic dziwnego, że z niecierpliwością czekałem na to, aż Zakon w końcu wyląduje na sklepowych półkach.

Gra The Resistance wydana przez Indie Boards & Cards okazała się sporym sukcesem. Mimo, że jest to w sumie wariacja na temat Mafii, to podana w nieco zmienionej formie, a w polskiej wersji także w bardzo przystępnej cenie. Nic dziwnego, że autor poszedł za ciosem i rozwinął swój pomysł, prezentując The Resistance: Avalon.

Gier o tematyce ewolucji jest na rynku kilka – Dominant Species, czy Evo to pierwsze z brzegu przykłady. Niektóre są bardziej, inne mniej skomplikowane, w różnym stopniu są też zgodne z rzeczywistością. Kolejną próbą podejścia do tematu jest Ewolucja: Pochodzenie gatunków, karcianka spolszczona niedawno przez G3.

Wydawnictwo G3 uraczyło nas w ostatnim czasie niezłą porcją gier – oprócz dużych premier takich jak 7 dni Westerplatte, czy Zakon Krańca Świata, firma wypuściła na rynek kilka mniejszych karcianek. Jedną z nich jest Shinobi, oryginalnie wydane przez Rosjan z Rightgames LLC.

Amber to debiut wydawniczy Tomasza Lewandowicza – prosta gra kafelkowa dla 2-6 graczy, w której zajmujemy się budową szlaków handlowych między zamkami i wioskami. Sam pomysł na rozgrywkę jest bardzo ascetyczny, podobnie zresztą jak zawartość pudełka.

W Robinsona Crusoe miałem przyjemność zagrać już w fazie prototypu rok temu na gliwickim Pionku. Już wtedy gra zrobiła bardzo dobre wrażenie, choć w tym czasie przeszła parę zmian. Od tamtej pory miałem kilka okazji, by powrócić na Przeklętą Wyspę, ale swój egzemplarz dostałem dopiero przy okazji drugiej edycji. Muszę przyznać, że warto było poczekać.

Doktor Reiner Knizia to jeden z najbardziej płodnych autorów gier, który w swoim portfolio ma tytuły z najprzeróżniejszych kategorii – od wymagających gier optymalizacyjnych do prostych karcianek. Pojedynek Szkotów z Schotten-Totten należy do tej drugiej grupy.