Autor: BAZYL

Zaczął od tekstowego Hobbita na Commodore 64, a potem poszło już z górki. O tamtej pory przebił się przez wszystkie chyba rodzaje fantastyki – i nie przestaje drążyć tematu dalej.

Szósty tom serii Gone został wydany w niedługi czas po debiucie w telewizji serialu Pod kopułą, zrealizowanego na podstawie powieści Stephena Kinga. Czy tego chcę, czy nie, ogólne podobieństwa tych dwóch historii wymuszają na mnie ich porównanie. Jednakże muszę stwierdzić, że w tej konfrontacji, powieść Michaela Granta wcale nie wypada gorzej.

Panzar to darmowa rosyjska gra fantasy, która od niedawna próbuje swoich sił na rynku europejskim. Radzi sobie średnio, przynajmniej jeśli wziąć pod uwagę liczbę graczy i ich zaangażowanie, ale nie jest to wynikiem słabej jakości tej produkcji, a raczej małego szumu wokół niej, a także nieodpowiedniemu marketingowi.

Impire to gra, która zainteresowała mnie swoim podobieństwem do serii Dungeon Keeper – miał to być klon, więc liczyłem, że będę bawił się podobnie, a wszelkie dodatkowe pomysły tylko wzbogacą rdzeń, który znam i polubiłem.

Poprzedni tom Pieśni Lodu i Ognia, zatytułowany Nawałnica mieczy. Krew i złoto nie pozostawiał czytelnika z jedną spokojną myślą. Po raz kolejny okazało się, że Martin nie zamierza oszczędzać swoich bohaterów, a wraz z nimi także i fanów cyklu. Cóż – to jednak minęło i trzeba zmierzyć się z kolejną częścią.

Talisman, to tytuł, którego nie trzeba przedstawiać, szczególnie graczom z najdłuższym stażem. Może tylko wypadałoby dodać, że ta gra planszowa ukazała się w naszym kraju także pod tytułem Magia i miecz, dla tych, którzy nie kojarzą oryginału i najnowszego wydania.

Media branżowe rok 2013 uznały za rozpoczęty w bardzo dobrym stylu, a to dzięki grze DMC: Devil May Cry, remake’owi japońskiego slashera, przygotowanego, co ciekawe, przez brytyjskie studio.

Na fali popularności komiksu, a potem serialu The Walking Dead, powstała gra komputerowa, która zdobyła serca graczy na całym świecie i w wielu rankingach jest kandydatem do tytułu Gry Roku 2012.

Są gry, które określam jako interaktywne filmy. Większość zabawy z nimi, to oglądanie przerywników filmowych, poznawanie fabuły, a między poszczególnymi częściami historii, gracz dostaje krótkie misje, polegające zwykle na eksterminacji rzeszy przeciwników.

Kłopoty finansowe firmy THQ niespodziewanie okazały się być bardzo atrakcyjne dla graczy. A to za sprawą szeregu akcji, dzięki którym można było wejść w posiadanie gier od amerykańskiego wydawcy za bezcen lub też zupełnie gratis.